Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pan Lysiak manipulator
#1
Dzien dobry

Wiem, ze o panu Lysiaku juz bylo ale nie chcialam sie dopisywac do tego ogromniastego watku, ktorego pewnie nikt nie ma sily czytac. Chce tylko powiadaomic, ze teraz o manipulacjach pana Lysiaka mozna juz nawet poczytac na forum Lysiakomani. Dla nie zorietowanych wklejam linka:

http://www.lysiak.chrzanik.com/index.php...d369ed97ed

Moze ktos z tego forum mialby tam chec wziasc udzial w dyskusji?

Agnieszka
#2
Witam!

No coz, stara spiewka. Nawiazywac dyskusji na tamtym forum nie polecam. Po prostu nie ma to sensu. Autor tamtego tematu chyba tez sie zniechecil, widzac mizerny efekt swojej "pracy u podstaw". Glowa muru nie przebijesz.

pozdrawiam

ps.
Polecam szczegolnie przesledzic odpowiedzi uzytkownika robert109. Nie moglem uwierzyc, ze ktos takie brednie wypisywac potrafi (i to jeszcze pod plaszczykiem powaznej dyskusji)
#3
Zajrzałem, przeczytałem. Pan LS oczywiście przewyższa to towarzystwo pod każdym względem i niezależnie od tego, czy z całością jego poglądów się zgodzimy, czy nie, umie je logicznie określić, ma argumenty i doszedł do nich, jak powiada Gogol, „własnym rozumem”, a nie powtarza jak za panią matką pacierz – jak to jest w zwyczaju wśród tamtejszych fanów. Da się z nim rozmawiać po ludzku (co po zacietrzewionej prawej stronie jest jeszcze bardziej chyba niemożliwe niż po zacietrzewionej lewej), a zapewne w wielu miejscach i zgodzić się z nim. Poza tym nie nudzi, co też jest specyfiką strony WŁ, bo trudno nie nudzić, kiedy wszyscy mówią to samo tymi samymi słowami.

Niemniej kiedy czytałem tę dyskusję, przypomniała mi się fraszka Tadeusza Borowskiego (tego od opowiadań oświęcimskich) z lat 50-tych. Poprzedził ją mottem z wiersza Władysława Broniewskiego (postrzeganego nie bez racji jako komunista i człowiek reżymu, choć bardzo utalentowany poeta zarazem), które brzmi: „Temu światu ja się nie poddam, temu światu ja krzyknę: Nie!”

(W całości zwrotka wygląda tak, na marginesie dodam:
„W tym krzyku pozostanę młodym,
Jeśli grom – niechaj trafia mnie!
Temu światu ja się nie poddam,
Temu światu ja krzyknę: Nie!”)

A wspomniana fraszka Borowskiego opatrzona tym mottem brzmi:

„Cały ten świat kurewski
Musi być lipa, pic i kanty,
Skoro już sam Broniewski
Zaczyna pisać „anty”.”

Co mi się jakoś z mglistych powodów skojarzyło.

Pozdrawiam


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości