Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"Pan Kmicic" -pomoc w interpretacji
#31
Bambuk napisał(a):Sienkiewicz jest idealny jako dostarczyciel "pierwszorzędnej literatury drugorzędnej".
To zdaje się napisał Gombrowicz,prawda? A ja się z nim NIE zgadzam... Ciekawe za jakiego pisarza uważał się sam Gombrowicz... Ja uważam że też był świetny Smile
Bambuk napisał(a):Jeżeli chcemy łatwej, lekkostrawnej literatury to Sienkiewicz może nam ją zaoferować, lecz gdy zapragniemy czegoś więcej - już nie
a kto powiedział,że żeby literatura nam coś ważnego dała,coś przekazała,musi być poważna,ciężka,skrajnie martyrologiczna itp itd Ja tak nie myślę...
Odpowiedz
#32
Bambuk napisał(a):Sienkiewicz jest idealny jako dostarczyciel "pierwszorzędnej literatury drugorzędnej". Z ogromną radoscią i fasynacją czyta sie jego powieści awanturnicze, z których schematów zawartych w popularnej literaturze westernowej drwił, a później obficie korzystał. Ale jest tu jedno "ale". Jeżeli chcemy łatwej, lekkostrawnej literatury to Sienkiewicz może nam ją zaoferować, lecz gdy zapragniemy czegoś więcej - już nie.
Nie lubie Sienkiewicza, a jednak nie moge sie z Toba zgodzic. Sienkiewicz tworzyl w innych czasach i jego celem nie bylo zglebianie natury ludzkiej, a oddzialywanie na wspolczesnych. Dla potomnosci tez nie tworzyl.
Bambuk napisał(a):Nie sposób tego utworu oderwać od kontekstu, a ważnym kontekstem jest moim zdaniem jest sposób odczytywania Trylogii niegdyś. Przecież dla pokolenia wychowywanego przed wojną, to była niemalże narodowa Biblia. Istniał kanon jej odczytywania i nikt by nie śmiał twierdzić w poważnym gronie, że Sienkiewicz tworzył "powieści awanturnicze". W końcu ile tam było w tej ksiązce cnót, Boga, Honoru i Ojczyzny. Obecnie podchodzimy do tej lektury z dystansem. Kiedyś tego dystansu nie było. Myślę, że JK zapragnął właśnie uderzyć w takie "bogoojczyźniane" odczytywnie Trylogii. Znam ludzi starej daty, którzy właśnie tak dzieło Sienkiewicza odczytują. A z iloma musiał się kiedyś zetknąć JK?
A moze to ci ludzie "starej daty" maja racje...?
Bambuk napisał(a):A kiedyś przejmowała się ojczyzną młodzież, bo nie dość, że wyrosła na ideach patriotyzmu w domach, to jeszcze Trylogia ukazywała, że walka za ojczyznę może być, jak by się to współcześnie powiedziało :wink: "cool".

Dzisiaj panuje większy pragmatyzm. Trochę szkoda...
A wiesz, jaka byla najbardziej popularna lektura w mojej klasie w III gimnazjum (bynajmniej nie elitarnego)? "Kamienie na szaniec". Jedyna lektura ktora wszyscy przeczytali. Sami organizowalismy wycieczki po Warszawie i na Powazki, przedstawienia etc. A, powtarzam, wiekszosc mojej klasy to nie byli intelektualisci.
[size=75][i]Ciągle mam czarny palec od pisania
I w oczach ciągle coś na kształt płomyka
Poetycznego...stąd mię częsciej wita
Poetą - ten, co widzi, niż co czyta.[/i][/size]
Odpowiedz
#33
Jeśli chodzi o temat walki za ojczyznę, na wiosnę ujrzała światło dzienne płyta płockiej formacji Lao Che poświęcona Powstaniu Warszawskiemu. Jest chyba najbardziej wstrząsającą rzeczą jaką słyszałem. Nagraną bez śladu nadęcia, martyrologii, czy, uchowaj Boże, rocznicowości. Dramatycznie, dynamicznie, w formie prawie-słuchowiska, z odwołaniami do folkloru warszawskiej ulicy, ale i takich formacji jak punkowa Siekiera (okrzyk "czy w nocy dobrze śpicie? Czy śmierci się boicie?" w kontekście Powstania nabiera orgomnej wymowy), Chłopcy z Placu Broni ("Wolność ja kocham i rozumiem" brzmi też jak najbardziej na miejscu).
I odbiór płyty, zwłaszcza przez młodych ludzi (wystarczy poczytać księgę gości na <!-- w --><a class="postlink" href="http://www.laoche.art.pl">www.laoche.art.pl</a><!-- w -->) świadczy o tym, że wielu z nich teskni za czasem, kiedy patrioty nie nazywano faszystą (bo do tego zmierzałem, tylko mnie zdryfowało). Smile
[color=maroon][size=84][b]Krokiem adekwatnym do rozwoju zdarzeń
Idę przed siebie i marzę:)[/b][/color][/size]
Odpowiedz
#34
misiek-st napisał(a):...wielu z nich teskni za czasem, kiedy patrioty nie nazywano faszystą (bo do tego zmierzałem, tylko mnie zdryfowało). Smile
:ot: Jeśli masz na myśli MW to jest to organizacja quasi-fasyztowska, patriotyzm mająca tylko na sztandarach. Wszechpolackość (wszechpolskość? :wink: ) nie jest równoznaczna z patriotyzmem i z pewnością nie jest jego jedyną "definicją" :x

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#35
Dobra panowie my tu zeszliśmy na temat historii konkretnie i patriotyzmu a przypominam ze mamy zajmowąc się interpretacją ,,Pana Kmicica'' :lol: wiec rozmawiamy o tym heh

pozdro
Odpowiedz
#36
radziu_88 napisał(a):Dobra panowie my tu zeszliśmy na temat historii konkretnie i patriotyzmu a przypominam ze mamy zajmowąc się interpretacją ,,Pana Kmicica'' :lol: wiec rozmawiamy o tym
OK, OK, przecież napisałem " :ot: " :wink:

A co do "Kmicica" to mogła to być aluzja do "zaskakujących przemian" ludzi towarzyszącym zmianom ustrojowym (za tą interpretacją przemawia także obecność piosenki na płycie "Live")
Wielu było i jest takich "szlachciców, co przykładem świecą" (choć ja akurat nie popieram popularnego obecnie nurtu rozliczeniowego).

Pozdrawiam
Zeratul

P.S. Zrehabilitowałem się za off topa :?: :wink:
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#37
Pewnie że sie zrehabilitowałes Big Grin nom zgadzam sie,przemaiwa za tym obecność na ''LIVE''
ja myśle ze gdyby jeszcze sie tak bardziej wgłębic w to i może troche żartem to z tą przemianą Kmicica ze złego na dobrego może też chodzić z przemianą ludzi naszych czasów (zmiana poglądów politycznych na ,,lepsze'') :lol:


pozdro
Odpowiedz
#38
Hm, to będzie mój pierwszy post na owym forum więc trzeba zacząc ładnie Smile

Otóz ja cała trylogie czytałem tylko 13 razy (mało ale to przez brak czasu) jendak conieco o niej pamietam. SIenkiewicz pisał to ku pokrzepienu serc i z tym nikt sie kócił nie będzie. Dlaczgeo? Bo w ostatniej częśc Trylogii w epilogu sam pisze: "Na tym kończy się ten szereg książek pisanych w ciągu kilku lat i w niemałym trudzie - dla pokrzepienia serc."

Więc i wady Sarmatyzmu (Zagłoba i jego pijanstwo :drunk:, warcholstwo ktoregop przykladem niech bedzie scena z podburzeniem pospolitego ruszenia w Warszawie ), są traktowane lekko (mmo ze pijancioa to przeciez wierny obronca ojczyzny bo przeciez to on dzielnie wlaczyl o Warszawe, facecjonista z fanatzja i rozumem).

Wszelako nie Sienkiewiczem sie tu mamy zajac Big Grin

Według mnie w piesni Kaczmarskiego wystepuje ironia, wytkniecie warcholsta, spojrzmy na kilak zwrotek tej zacnje piesni:

"Wreszcie lek na duszy blizny -
Polska suknem Radziwiłła,
Wróg prywaty, wróg ojczyzny,
Niespodzianka jakże miła!
Los, sumienie, panny stratę
Wynagrodzi spór z magnatem"

Tutaj ironia chyba aż kapie, Lek na duszy blizny to to iz Polska choduje zdrajce Radziwiłła? Niespodzianak jakze mila to nowy zdrajca na łonie Rzeczypospolitej? Co tam sumienie, los, panna gdy mozna walczyc o prywate (dume urazona) z magantem? Jakze to? Toz tu widac jak Kmicic traktuje dobro ojczyzny, dla niego to jest to asmo co prywata. Wszelako mam kilka le bo to jego zachowanie w poczatku Potopu.

"Masz Tatarów, w drogę ruszaj,
Raduj Boga rzezią w Prusach."

Typowo XVII wieczne myslenie, rzeź heretyków to rzecz mila Bogu (kto pamieta scene z pamietników Paska, gdy ten pomagal we mszy majac rece cale we krwi a ksiadz rzekl ze krew slusznie przelana jest mila Bogu, kto apmieta reka w góre, piwo dla niego Smile), tez w Panu WOłodyjowskim mamy scenke jak to ksiadz opowiada,z e jak kiedsy byl zolnierzem to pod krzyzem wymordowal Kozkaów, potem we snie Jezus go skarcil za to, ze morduje niewinnych chrzescijan, mlodych i starców. Czyli rzez w Prusach ma byc Bogu mila, mimo iz przykaznie mowi: "Niezabijaj" i "szanuj blizniego swego jak siebie samego"?? TO jest chyba ironia, czyz nie?

"Krzyż, ojczyzna, Bóg, prywata,
Warchoł w oczach zmienia skórę,
Wierny jest jak topór kata
I podobną ma naturę.
Więc za sprawną pewność ręki
Będzie ręka i Oleńki,
Łaska króla, dworek dzieci -
Szlachcic, co przykładem świeci...

Hej, kto szlachta za Kmicicem..."

WYmienienei przymiotów Kmicica, wiernosc jako ten topór kata, natura jego nieugieta slepy jest w wierze. Patrzmy jedak nziej padaja bowiem slowa: "Szlachcic, co przykładem świeci...", ktore ukazua Kmicica zacnego a dalej dobrze nam znany refren Hej, kto szlachta za Kmicicem...", ktory ukazuje nam Kmicica warchola!

Tak, ja to uznaje czesciowo za streszczenie Potopu (wymienil nam Kaczmarski najwazniejsze sceny z tegoz) ale i ukazanie bohatera, jego zachowania itp.

Hm... Ta piesn "Pan Kmicic" ukazala mi Kaczmarskiego, wczesniej go bowiem nie znalme ael interesowalem sie XVII wiekiem a teraz po tej piesni cora wiecje slucham Kaczmarskiego, z czego zadowolony jestem barzo.

.::Uwaga teraz bedzie Offtopic::.
Otoz ktos napsail (przepraszam ale nie chce mi sie sprawdzac), ze pod Pilawcami uciekly wojska Koronne, to czesciowo prawda ale wtedy chyba ucieklo wszystko co tam bylo Tongue
Z ciekawostek moge powiedziec, ze po odbiciu przez Polakó Warszawy z rąk Szwedzich czeladz nasza rzucial sie grabic mieszczan, szwedów, kupców i wogole Warszawe Big Grin Na nci slwoa krola, czeladz leciala naprzod. Wiec otworzono do nich ogien, zginelo kilkunastu pacholkow ale za to spokoj byl u czeladzi Tongue
Z innych rzeczy to głupota jest ukazanie sceny jak to Pod Zółtymi WOdami przegrywamy przez błoto, wstyd po prostu, brak znajomosci faktów i tyle... Smile
Ale Sienkeiwicz dobry nie ejst bo gdzies jesli dobrze pameitam w Oim napsail, ze ktos kogos cial koncerzem, jak dlugo zyje (a zyje jeno 17 lat Smile) tak zawsze mi mowiono, ze koncerzem sie zadaje pchniecia a nie ciecia (bo machaj tepym, praiwe 2 metrowym koncerzem, ciekaym co zdzialasz Smile).

DObra ja koncze, przepraszam jak cos glupiego rzeklem. Pozdrawiam Waszmoscow i mam nadzieje, ze czesciej bde tu zagladal i sie wypowiadal.

A ja tam lubie samemu wszystko pisac, mzoe byc zle ale frajda tak pofilozofowac czasem Big Grin
Odpowiedz
#39
Hehe Tomku również wiem cos o tym o filozofowaniu tęz lubie czasem,ale jak tu filozofowałem to niezbyt mi to wychodziło :lol: wiec wole krótko i na temat.
bo ja wiem żebym ja tak wszytskie utwory Jacka odbierał ironicznie w kążdym zdaniu to nie wiem co by mi sie stało :lol: ale z więkoszością twoich interpretacji moge sie zgodzić.
Patrze znawca z ciebie Trylogii Big Grin

pozdro
Odpowiedz
#40
Ja tam pokazlem jak to mozna czytac, jak co komu pasuje Smile

E tam, troche jeno wiem o Trylogii Tongue

Ciekawym czy ta rozmowa sie ejcze pociagnie, czy pojaiwa sie jakies ciekawe interpretacje itp. Zobaczymy
Odpowiedz
#41
Skąd ja znam tą staropolszczyznę Big Grin też lubie słowo ,,jeno'' .Ale dobra na temat ,,Pana Kmicica '' zresztą jak i reszte piosenek Jacka można róznie interpretowac ale nie bede móiwł jak ja to robie bo tylko się śmiać :lol: fajnie że słuchasz Jacka ja też od niedawana stałlem sie jego fanem a szczególnie mi sie podoba ,,Epitafium do W.Wysockiego'' i ,,Jałta'' polecam te utwory Smile

pozdro
Odpowiedz
#42
Bambuk napisał(a):Myślę, że JK zapragnął właśnie uderzyć w takie "bogoojczyźniane" odczytywnie Trylogii. Znam ludzi starej daty, którzy właśnie tak dzieło Sienkiewicza odczytują. A z iloma musiał się kiedyś zetknąć JK?

Właściwie nic przeciwko dawnemu odczytywaniu Trylogii nie mam. W swoim czasie to może i było nawet potrzebne. Teraz człowiek nie bierze wszystkiego na serio.

A kiedyś przejmowała się ojczyzną młodzież, bo nie dość, że wyrosła na ideach patriotyzmu w domach, to jeszcze Trylogia ukazywała, że walka za ojczyznę może być, jak by się to współcześnie powiedziało :wink: "cool".

Dzisiaj panuje większy pragmatyzm. Trochę szkoda...
Czytałam dawno, dawno temu o przygodach Kmicica i bezkrytycznie wierzyłam w naiwnosci swojej wczesnej młodosci, że trylogia to wierny obraz naszej historii. Naprawdę! Bo czytałam trylogie, długo zanim, na temat tych czasów usłyszałam cos na lekcjach historii.
"Kmicic" JK to oczywiście ironia, ale... "nie depczcie przeszłosci ołtarzy" i - tu ukłon w stronę autora cytowanej przez mnie wypowiedzi - mniej pragmatyzmu na pewno przydałoby sie dzisiejszym ludziom i czasom. Wybaczcie, że troche drętwo i wzniośle - ale jestem troche niereformowalną marzycielką - wierzę w lepsze czasy i dobrych ludzi z pasją i misją.
"Pomóż mi przejść przez strumień, rękę daj"
Odpowiedz
#43
radziu_88 napisał(a):też lubie słowo ,,jeno''
A ja wyrażenie "na pohybel". Smile
in montibus veritas
Odpowiedz
#44
Wiele fajnych wyrażeń lubię od Sienkiewicza Smile
Fajne jeszcze jest ,,Maty''- kozackie określenie mamusi ,,Ojciec prać?Prać!!!''-o jest najlepsze :lol:


pozdro
Odpowiedz
#45
A tak BTW:znacie tę definicję Kozaków z Encyklopedii Larousse'a z około 1880 roku? Otóż jest tam napisane,że Kozacy to wojowniczy lud zamieszkujący blebleble rzucający się na wrogów z okrzykiem job twoju mat' co oznacza Bóg jest z nami...
ukłony dla autorów! :prosze: :prosze: :prosze:
Odpowiedz
#46
Nie mogę powiedzieć mojego ulubionego słowa, ale z tej okazji przypomniał mi się baaaardzo stary rysunek z jakiegoś "Time'a" czy "Puncha", nie pamiętam, gdzie jeden facet mówi do drugiego: "A moja ulubiona liczba to 356437663567356732343092239."

Pozdrawiam

PS. Oczywiście jeśli dobrze zapamiętałem liczbę!
Odpowiedz
#47
Nie no chłopcy fajne rzeczy tu opowiadacie :lol: :lol: :lol:
Ale tak myśle sobie,że chyba powoli zbaczamy z tematu Big Grin

pozdro
Odpowiedz
#48
radziu_88 napisał(a):Ale tak myśle sobie,że chyba powoli zbaczamy z tematu
Sam zacząłeś Tongue
radziu_88 napisał(a):Fajne jeszcze jest ,,Maty''- kozackie określenie mamusi
Odpowiedz
#49
Wiem :lol: Ale wy poszliście za mną :lol: :lol: więc myśle,że koniec tematu,lepie bierzmy się za interpretacji utworu w temacie :lol:

pozdro
Odpowiedz
#50
radziu_88 napisał(a):więc myśle,że koniec tematu,lepie bierzmy się za interpretacji utworu w temacie
Łee - już zinterpretowany Smile zakładaj następny temat dla nowego wiersza,lub idź do części poświęconej Herbertowi i pomóż mi znaleźć (nie wymyślić) inne interpretacje Do Marka Aurelego...
Pozdrawiam!
Odpowiedz
#51
Już się nie mogę doczekać :ot: w wykonaniu admina :lol:
in montibus veritas
Odpowiedz
#52
Zacząłem czytać Potop (kończę II tom), co dzień słucham piosenki "Pan Kmicic".

Myśle, że jest ona genialna...

Kaczmarski znakomicie uchwycił porywczą naturę Kmicica w muzyce towarzyszącej tekstowi. Dla mnie pan Andrzej jawi się jako inteligentny lecz strasznie naiwny szlachcic. Umię on patrzeć w przyszłość, służy radą, ale naiwność, porywczość, niezdecydowanie robią swoje. Jacek Kaczmarski miał być może powody by ironizować jego postać.

Ja słuchając tej piosenki kiedy nie znałem osobiście przygód Kmicica miałem mieszane uczucia. Myślałem że jest to postać co najmniej nie pozytywna. Tak zasiadłem do lektury. Teraz myśle że przemiana taka mogła w nim zajść.

Młody umysł wystawiony na takie namiętności jak walka za ojczyznę, miłość, zdrada musi być potężnie zagubiony. Przypomnijmy sobie zdradę Radziwiłła: Kmicic rozdwojony nie wie co robić, rzucić buławę i zdradzić przysięgę na krucyfiks, czy zdradzić swych niedawnych "przyjaciół" i ojczyznę. Usłyszawszy "swoje" od Oleńki , wiedząc co zrobił szuka usprawiedliwienia swoich czynów. Z pomocą przychodzi mu sam Radziwiłł mamiąc go, ze to tylko pokrętny plan ratowania, a nie niszczenia ojczyzny. Kmicic przyjmuje to z ulgą, ratuje jednak w między czasie byłych kompanów i postać która jest dla niego wzorem - pana Wołodyjowskiego. Myśle że wystawiony na tyle prób, zagubiony postępuje mimo wszystko logicznie. Chce walczyć za ojczyznę, chce pokazać ze tak naprawdę nie jest złym warchołem, zdolnym tylko zabijać. Nie jego to wina ze charyzmatyczny książe nie potrzebuje wiele by go zaczarować. Tak naprawdę Kmicic od czasu potopu wypełnia plan odkupienia swoich dawnych grzechów, powiększając jeszcze ich wielkość. I następna pomocna dłoń zostaje wystawiona ponownie przez Radziwiłła tym razem Bogusława... Kmicic dowiaduje się o zdradzie księcia litewskiego i postanawia na własną rękę odkupić swą przeszłość... Obrona Jasnej Góry, pomoc Janowi Kazimierzowi... Znalazł w końcu drogę do szczęścia, pomocy ojczyźnie, odzyskania Oleńki...

Czemu więc nie spojrzymy na niego jak na młodzieńca, który gubi się we własnym życiu i który znalazłwszy w końcu drogę konsekwentnie stara nią kroczyć?

Polubiłem Kmicica, może stąd ta obrona...

Wiersz uchwyca dynamizm postaci, porywczość. Dla mnie trochę niesprawiedliwie powtarza się refren (to już ze wspomnianej sympatii). Jest to oczywiście uzasadnione przy interpretacji i ma wielkie znaczenie do odczytania co autor chciał przekazać. Tekst jest streszczeniem utworu, oczywiście z pytaniami co do jego treści i przekazu. Narrator wiersza patrzy na Kmicica jak gdyby z góry (przynajmniej ja mam takie wrazenie). Opis przygód Andrzeja nie przejawia żadnej sympatii, jest ironiczny to fakt... Ale czy sprawiedliwie?

Pozdrawiam
Odpowiedz
#53
Filip P. napisał(a):kiedy nie znałem osobiście przygód Kmicica miałem mieszane uczucia.
A widzisz Filip czasem dobrze znać takie dzieła jak ,,Potop'' :]
Odpowiedz
#54
Bardzo dobrze! Bardzo mi się podoba!

Doszedłem do wniosku ze Kaczmarski zastosował ironię by raczej ośmieszyć sienkiewiczowski model pokrzepiania serc... nie zaś samego Kmicica, mimo ze on taką a nie inną role od Sienkiewicza dostał.
Odpowiedz
#55
Filip P. napisał(a):Doszedłem do wniosku ze Kaczmarski zastosował ironię by raczej ośmieszyć sienkiewiczowski model pokrzepiania serc... nie zaś samego Kmicica, mimo ze on taką a nie inną role od Sienkiewicza dostał.
Ta cała zmiana, która rzekomo w Kimiciu zajść miała jest mało przekonywująca i raczej palcem na wodzie niż ku pokrzepieniu serc pisana. A swoją drogą moim zdaniem "Potop" powinno się czytać w czwartej klasie szkoły podstawowej. Czy to jest teraz lektura w liceum, Filipie? To chyba jednak trochę zbyt infantylna książka dla licealistów z całym szacunkiem dla Sienkiewicza, który wszak "pierwszorzędnym pisarzem drugorzędnym" był.

"Czy to swoich siec czy obcych,
Jedna praca - za mną chłopcy!"

Pozdrawiam
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
#56
To nei jest moja lektura, nigdy jej nie miałem... czytam ponieważ zgłosiłem się do pracy dodatkowej z historii na jej temat.
Odpowiedz
#57
Szymon,a raczej Gombrowicz napisał(a):"pierwszorzędnym pisarzem drugorzędnym"
Doprawdy - ten Gombowicz to był zaiste geniusz w przeciwieństwie do Sienkiewicza...
A Potop powinno się nucić niemowlakom,żeby zasnęły szybciej,a nie rozwiniętej ponad Sienkiewicza młodzieży licealnej kazać czytać...
Tak Szymonie - to jest lektura w liceum. Była na maturze w maju... Więc zrozum,że teraz jestem złośliwy lekko - w końcu się nad tym trochę namęczyłem Tongue
Odpowiedz
#58
Świadomie zacytowałem fragment dzienników Gombrowicza, Mistszu. Zapomniałem dodać ironicznego uśmieszku :wink: Teraz bowiem panuje przekonanie, że to "Gombrowicz wielkim pisarzem był" (tu znów świadomie parafrazuję znany Ci zapewne fragment "Ferdydurke") z czym dałoby się łacno polemizować. Czytałem Trylogię w życiu chyba trzy czy cztery razy (nie oglądałem filmu, ale może to dlatego, że mam ogólnie rzecz biorąc awersję do ekranizacji, szczególnie jeśli staje się ona zastępczym w stosunku do książki źródłem wiedzy o warsztacie pisarza, treści utworu itd) i ogólnie rzecz biorąc nie mam nic przeciwko Sienkiewiczowi. Tylko po prostu nie uważam "Potopu" za Litaraturę przez duże "L". "Głębia" problemów poruszanych w "Potopie" wydaje mi się nie licować z tym co powinien przyswajać licealista - ale to moje osobiste zdanie. Średnio rozgarnięty uczeń końcowych klas podstawówki powinien spokojnie sobie poradzić z interpretacją tego dzieła. Uważam, że zdecydowanie powinno pozostać na liście lektur, ale dla nieco młodszej młodzieży. Osiem, dziesięć, dwanaście lat to, moim zdaniem, dobry wiek na lekturę "Potopu" stąd też moje zdziwienie.

Pozdrawiam
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
#59
Szymon napisał(a):Ta cała zmiana, która rzekomo w Kimiciu zajść miała jest mało przekonywująca i raczej palcem na wodzie niż ku pokrzepieniu serc pisana.
Potop to swego czasu była jedna z moich ulubionych książek, pamiętam jak za drugim razem czytałem ją po nocach popijając krupnik (OiM i Potop, PW już mi się nie chciało po raz kolejny przerabiać). Film też mi sie podobał. Znakomite jako dzieła historyczne, przygodowe, akcji.

Natomiast co do przemiany, to ja przemiany Kmicica w ogóle nie widze. Nie wiem jak wy rozumiecie słowo przemiana, ale wg słownika to:
Cytat:przemiana ż IV, CMs. ~nie; lm D. ~an
«stanie się innym niż poprzednio, przekształcenie się jednej formy w inną, zmiana wyglądu zewnętrznego, charakteru; przeobrażenie się»
Moim zdaniem nic takiego u Kmicica nie nastąpiło. Najpierw Radziwiłł odpowiednio naświetlił mu sprawę, później inny Radziwiłł sprawe spieprzył. Ale gdyby kto inny zręcznie znów z Jędrkiem porozmawiał, niewykluczone, że ten stanąłby po jeszcze innej stronie.

Także zadnej przemiany nie widzę - Andrzej Kmicic pozostał człowiekiem, ktory raczej czuje niż myśli, łatwowiernym, oddanym i szczerym człowiekiem.
Cytat:Można lepić i urabiać go, jak ciasto,
Byle olśnić jakimkolwiek celu słońcem.
...a wtedy: jedna praca - za mną, chłopcy. Być może taki wlasnie powinien być żołnierz.

marek
Odpowiedz
#60
No ja mam nadzieję Szymonie,że jesteś świadomy tego co piszesz Tongue (a tak poważnie - rozumiem o co Ci chodzi z Gombrowiczem,choć nie do końca co masz przeciwko Trylogii)
Moim zdaniem Trylogia nie jest wcale takim naiwnym utworem. I możemy się umówić - że jest w sam raz na gimnazjum,co?
A swoją drogą przeceniasz chyba możliwości umysłowe licealistów. Ja sam jestem ledwo po,to mogę Ci powiedzieć,że połowy książek nie rozumiałem,albo rozumiałem inaczej niż ponoć powininem. A,zupełnie jak Gałkiewicz bodajże,za cholerę nie widziałem ani wielkości,ani głębi co drugiego "dzieła"... A najgłupszy raczej w klasie nie byłem...
Przykro mi,że rozczarowuje polską oświatę,ale co mi tam...
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Prośba o pomoc AS 4 1,772 07-25-2006, 02:17 PM
Ostatni post: AS

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości