Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nauczyć się jak obrać jajko...
#1
Mam mały problem. Mianowicie, w piosence pt. "Podróże Guliwera. Liliput" znajdują się słowa: "Nauczyć się jak obrać jajko, by we właściwej zasiąść frakcji...". Może mam płytką wyobraźnie, lub braki w edukacji, ale nie mogę dojść o co chodzi z tym obieraniem jajka :oops: . Będę wdzięczna za wszelkie podjęte próby oświecenia mnie. :prosze:
Jak mnie niepozornych nie żegna się z żalem.
Odpowiedz
#2
Najłatwiej byłoby przeczytać książkę. I ja tak zrobię. Czy nie lepiej mieć widocznego całokształtu, niż wytłumaczonego wybiurczego zagadnienia? Gwarantuję, że będzie się Tobie słuchać tej piosenki o wiele inaczej (tu to oznacza lepiej), kiedy ogarniesz całą książkę. Ja tak miałem z "Trylogią" :wink: Chyba takie rozwiązanie byłoby najrozsądniejsze.
Oczywiście to moja subiektywna uwaga :wink:
Tryumf, to tryumf - to tylko jest istotne -
Ty i tylko ty - bo jesteś łotrem!
Odpowiedz
#3
Ja co prawda książki nie czytałem, ale pozwolę sobie zabrać głos :roll:
A więc: ja bym to "obieranie jajka" interpretował jako błahostkę, rzecz teoretycznie mało istotną, która jednak dzieli ludzi na "frakcje". Tu zaryzykowałbym analogię do sytuacji polskiej prawicy po przełomie, która zamiast zajmować się sprawami naprawdę istotnymi dzieli się i walczy między sobą (co jej zresztą zostało do dzisiaj :twisted: ). I właśnie to "obieranie jajka" odbieram jako ironiczny komentarz do ówczesnej sytuacji.
Zapewne opis ten bazuje na książce jednak te słowa z pewnością nie znalazły się w piosence "przypadkiem".

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#4
Ja mam zwyczaj banalizowania :wink: Mnie się wydaje, że było to zadanie - niezwykle trudne zadanie. Można się zdziwić - toż to prozaiczność, obrać jajko! Tyle, że to jajko było ze świata liliputów - było malutkie
Cytat:Nauczyć się jak obrać jajko, by we właściwej zasiąść frakcji,
Żyć w świecie, które nie jest bajką mimo bajkowych dekoracji
Co może oznaczać, że nawet największemu sprawiać problemy może najśmieszniejsze zadanie. Zeratul - może trochę naciągnąłem, ale musiałem zaprzeczyć politycznej tezie - mam już taki zwyczaj :wink:
Tryumf, to tryumf - to tylko jest istotne -
Ty i tylko ty - bo jesteś łotrem!
Odpowiedz
#5
liliputy właśnie o to się spierały a potem walczyły, o to jak jajko prawidłowo rozbić (obrać)
Odpowiedz
#6
Widać, że zapomnieliście już jak to czytaliście.
Główny spór między dwoma państwami (Liliput i Blefusku zdaje się) szedł o obieranie jajka. Chodziło o to, czy jajko rozbijać od strony tej bardziej spiczastej czy tej bardziej obłej.

KN.

PS A Wy od której strony obieracie jajko?
Odpowiedz
#7
Ja od spiczastej, tak jest - moim zdaniem - bardziej estetycznie.
M.
Odpowiedz
#8
Ja też od spiczastej!

KN.
Odpowiedz
#9
To jest odwieczny spór przy stołach. Ile razy już słyszałam dyskusję o tym, z której strony obrać jajko. Osobiście siedzę we "frakcji obłej" Smile . Z tej szerokiej strony jest pod skorupką mały pęcherzyk powietrza, który ułatwia obieranie jajka Big Grin .

Smacznego śniadanka! Może dziś jajeczko na miękko?
AP
Jestem egzemplarz człowieka
- diabli, czyśćcowy i boski.
Odpowiedz
#10
Ola napisał(a):Może dziś jajeczko na miękko?
zdecydowanie na miękko innej opcji nie ma
ale wracając do wątku to kolejny dowód ile JK wymaga od swoich odbiorców
a swoja droga to "podróze Guliwera" to moim zdaniem najbardziej pokrzywdzona ksiązka wciśnięta między bajki a zawierająca bardzo mądry i ciekawy przekaz
tylko mam pytanie czy wiersz "Jonathan Swift pod pręgierzem"
jest przenośnia tego odtracenia autora czy odnosi sie do jakiego konkretnego wydarzenia z jego życia??
Nobody expects the Spanish Inquisition!
Odpowiedz
#11
Miśku, to nie tyle dowód na to, ile JK wymaga od swoich odbiorców, ile dowód na to, że w naszych czasach – tj. zamierzchłych czasach JK, moich i jeszcze paru tu nielicznie reprezentowanych – takie rzeczy się wiedziało mając tzw. „ogólne wykształcenie”, choć częściej już nabyte w domu niż w szkole. Podobnie jak wcześniejsze od nas pokolenie STSu (czyli sławnego Studenckiego Teatru Satyryków) było ostatnim pokoleniem, które mogło kierować do swoich odbiorców piosenki pointowane zwrotem łacińskim (np. „omnia mea mecum porto” kończące Tango Eksporto Importo, czy jak to się zwało) mając błogą pewność, że słuchacz zrozumie, o co artyście idzie. Moja generacja już miala z tym problemy. Zatem przed nami wymarło pokolenie z łaciną, a wraz z nami wymiera pokolenie z jajami, jak widzę.

A propos sporu o końce (jaj, nie pokoleń) zarysował się na forum jeszcze ciekawszy podział niż u Swifta, mianowicie damsko-męski. Ola obiera od grubszego końca, Torment od cieńszego – przy czym Ola reprezentuje, jak wynika z argumentacji, odwieczny żeński praktycyzm w podejściu do świata (bo pęcherzyk powietrza faktycznie ułatwia), a Torment reprezentuje odwieczną męską dominację i estetyzujące oderwanie od realiów (bo ładniej od szpiczastego końca i już!) Nie będę wnikał we freudowską symbolikę szpiczastości i obłości, ale może i tu jest coś na rzeczy.

Alleluja i pozdrawiam
Odpowiedz
#12
Muszę Cię Zbychu zmartwić - ja również od "obłej" strony, więc Twoja teoria jest na nic... Chociaż z drugiej strony... Może mam jakiś kompleks???
"Mieduwalszczycy skarmią na widok Czarnego Beata, Buwaja Piecyty"
Odpowiedz
#13
Ja od cieńszego – a nic tak dobrze nie potwierdza prawd obiektywnych jak własne subiektywne upodobania. Widać to najlepiej w polityce.
Odpowiedz
#14
Ja zaczynam od "obłego". Ale ponoć mój mózg jest w 54% kobiecy Tongue (wg bardzo stereotypowego testu)
Tylko poczucie humoru nas może ocalić.

"Kaczmar nie wygrałby "Nadziei". Kaczmar nawet by się nie zakwalifikował ze względu na brak elementu autorskiego." - Zeratul
Odpowiedz
#15
A ja zaczynam od boku Tongue
Potem łatwo jest "zdjąć" zarówno część "obłą" jak i "spiczastą" (często w jednym kawałku).
Ciekawe jak to się ma do Wielkiego Twierdzenia Zbycha :wink:

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#16
Od spiczastej Tongue
Odpowiedz
#17
Odpowiadam: od boku - zboczenie, oboknactwo lub renesansowa forma grypy azjatyckiej.

Tyle moge powiedziec za darmo.

W celu uzyskania diagnozy szczególowej z horoskopem przeslij zaadresowana koperte ze znaczkiem, czekiem i bukiecikiem fiolków na dowolnie wybrany adres farmy drobiarskiej. Firma nie odpowiada za skutki.
Odpowiedz
#18
od spiczastej, ale nie wiem czemu
Odpowiedz
#19
Ja rownież od szpiczastej. Z tym, że nigdy nie obieram jajka do konca - polowa skorupki zostaje Smile.

Zapewne to niezgodne z savoir-vivre ... :/

Mowi sie trudno Wink
Odpowiedz
#20
Ja tam nie wiem ale chyba jajka na mięko nie da się za bardzo wygodnie jeść w całości obranego ze skorupki, więc twoja metoda jest jak najbardziej poprawna Big Grin Ja osobiście wolę wersję spiczastą bo mam takiego pecha że jak zaczynam od drugiej strony zpęcherzykiem powietrza to zawsze skorupka urywa mi się na równi z kantem jajka i mam problemy z ponownym rozpoczęciem.
A ludzie dziewczynę wśród przekleństw gwałcili
I włosy jej ścięli, i ręce spalili.
Powołał ją Pan na gnój.
Odpowiedz
#21
Mówiąc poważnie - ,,Przygody Guliwera" (tłumaczenie polskie - ,,na krótko", bowiem Swift uwielbiał nadawać dłuuuugie tytuły swym dziełom) to w założeniu powieść dla dorosłych, a nie dla dzieci - traktująca o moralności (autor żył w epoce purytanizmu) w różnych aspektach życia, o relatywizmie moralnym.
Wojna o to, z której strony rozbija się jajko, to przykład na głupstwa powodujące konflikty. W 1731 r (a więc 14 lat przed śmiercią) napisał poemat ,,O śmierci doktora Swifta" (której przebiego dokładnie opisał, a który to opis pokrywa się z rzeczywistą śmiercią pisarza).
,,...pierwszy bratu skoczę do gardła,
gdy zawyje: nie wilki już my..."
Odpowiedz
#22
A ja obieram jak leci. Którą stroną się wstawi tak jest. Nigdy nie przywiązywałem do tego wagi Smile
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz
#23
Widzisz, Lodbroku! To najlepiej świadczy, że jesteś bezkonfliktowy (emotikon).

KN.
Odpowiedz
#24
W krainie liliputów istniały dwie frakje ,które spierały sie o to w jaki sposób obierać jajko,było to powodem walk politycznych i prób interwencji ze strony sąsiednich państw. to nie jest takie wazne, chodzi o ukazanie o jak błache rzeczy ludzie moga toczyć okrutne spory.książka nie jest grupa a warto ją przeczytać.pazdrawiam
Odpowiedz
#25
Kilka postów wcześniej już ktoś to napisał. Ale to bła©ha rzecz :wink: Ja też pazdrawiam Smile
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz
#26
A ja nie jem jajek na miękko, bo zawsze przerażał mnie fakt, że będę musiał wybierać, od której strony mam się dobrać do skorupki, i że potem mój niewinny spór z samym sobą stanie się dla Zbycha podstawą do stworzenia brzemiennej w skutki ideologii... :mlotek:.
W nas jest Raj, Piekło -
i do obu - szlaki!
Odpowiedz
#27
a co za różnica z której strony?? Jak się trafi tak się obiera Smile
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#28
Przemku, roznica jest zasadnicza, powiedzialbym wrecz - kardynalna! Tylko od spiczastej!
Pozdrawiam
Tomek
"Ale po co męczyć gamę
Gdy się gra akompaniament..."
Odpowiedz
#29
Wyjaśniam, że teoria dotyczy jajek na twardo, więc Igor niesłusznie myśli, że może się uchować cichcem na jej uboczu. Nie da się siedzieć okrakiem na jajku, trzeba wybrać jedną lub drugą stronę.
Odpowiedz
#30
Tak jest! Jajkowym skrytozercom mowimy: NIE!!!
T. Susmęd
"Ale po co męczyć gamę
Gdy się gra akompaniament..."
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości