Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Krew z krwi, czyli szczere gratulacje
Luter napisał(a):...ale nie twierdzi przecież, że dzięki temu zjawisku utwory Kaczmarskiego interpretowane są bardziej trafnie.
Wcale tego nie chciałem sugerować. Natomiast wydaje mi się, że jasno i wyraźnie Gajda stwierdził, że "nieodwołalnie i ostatecznie" twórczość artysty jest utożsamiana z jego życiem. I mimo, że zgadzam się ze stwierdzeniem, że podmiot liryczny a autor to dwa osobne pojęcia, to nie da się nie odnosić czyjejś twórczości do jego życia. Skąd w takim razie brałyby się pomysły, skąd płynęłaby wena, jak nie z własnych przeżyć, doświadczeń, kultury, w której się dorasta, wychowuje, żyje?

dauri napisał(a):Wydaje się, że stwierdzenie „W piosenkach autora Murów całkowita rozłączność poziomów nadawczych oraz izolacja podmiotu lirycznego i autora wydaje się niemozliwa.” oznacza w szczególności, iż dr Gajda dopuszcza możliwość utożsamiania podmiotu lirycznego z autorem. Inaczej izolacja podmiotu lirycznego i autora byłaby z definicji automatyczna i niekwestionowalna, a wszelka dyskusja na ten temat - zbędna.
Tru. Całkowite rozdzielenie podmiotu lirycznego i autora jest moim zdaniem słuszne z perspektywy "technicznej", natomiast z perspektywy odbioru dzieła, jego wydźwięku, pierwiastek prywatności autora nierozerwalnie przenika w sferę jego twórczości i mimo, iż technicznie będziemy mówić o podmiocie lirycznym, to nierzadko będziemy się odnosić li do autora.
Słowo „ostatni” ma sens dopiero w przemówieniu nad grobem, a za życia mówi się „następny”.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Inspiracje drugiej klasy, czyli co Jacek lubił czytać. Tańczący z lagami 6 2,090 11-18-2009, 09:37 PM
Ostatni post: Tasartir

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości