Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Krew z krwi, czyli szczere gratulacje
Ale chyba trochę mylicie pojęcia. W tej rozdzielności nie chodzi o to, że podmiot utworu nie ma w sobie nic z autora, tylko że ów podmiot jest bytem wirtualnym. Forumka Karol ma w sobie cechy realnej, fizycznie istniejącej Karoliny, ale jest tylko jej kreacją. Jeśli napiszę autobiografię, to Karol z tej książki też jest takim bytem wirtualnym. Bo jest kreacją autorki, a nie wiernym odtworzeniem autorki.

Zresztą:

Jacek Kaczmarski napisał(a):Opisane będzie już nieprawdą, fabułą

To jak z autoportretem. Na obrazie nie jest malarz-autor obrazu, człowiek z krwi i kości, tylko jego kreacja, ten "byt wirtualny".

A powyższą ocenę Murów uważam za nadinterpretację. Choćby z tego powodu, że piosenka powstała na kilka lat przed tym, co opisuje, jeśli przełożyć ją na losy JK. W ten sposób tożsamość autora i podmiotu lirycznego jest dorabianiem ideologii post factum. Owszem, tak można uważać żartobliwie, ale jako oficjalne stanowisko naukowe jest moim zdaniem zbyt swobodne.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Inspiracje drugiej klasy, czyli co Jacek lubił czytać. Tańczący z lagami 6 2,090 11-18-2009, 09:37 PM
Ostatni post: Tasartir

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości