06-01-2008, 05:44 AM
scarlett napisał(a):Jako słuchacz czuje, że Przemek przeżywaNo i właśnie o to w kwestii 'maniery', o której wspomniałem chodzi. Czasem odnoszę wrażenie, że Przemek zbyt bardzo stara się wczuć i przeżywać to o czym śpiewa. Nie jest to jakoś zbyt mocno odczuwalne, no ale jednak da się usłyszeć momentami pewną nienaturalność. Jak to ktoś mądry kiedyś powiedział - 'to nie aktor ma płakać tylko widz'. I coś w tym jest. Choć tak jak mówię - u Przemka jest to słyszalne minimalnie. Mam nadzieję, że autor powyższych wykonań nie będzie miał mi za złe, że trochę się czepiam, ale napisałem o tym co usłyszałem.
gredler napisał(a):Zamieszczam również kilka zdjęćAle w ukłonach to Kaczmar jak żywy!

