Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zycie Warszawy o Kaczmarskim
#1
Jarosław Lipszyc, 07/02/04 o 21:57:56
Nie, jeszcze nie napisalo Smile Dopiero zamierzam napisac tekst, do ktorego pomysl przyszedl mi do glowy po lekturze tego forum. Otoz z niejakim zdziwieniem odkrylem, ze ogromna czesc uzytkownikow stanowia ludzie mlodzi, ktorzy nie moga pamietac Kaczmarskiego z czasow, ze tak to nazwe, "heroicznych". Chcialbym spotkac sie z takimi osobami z Warszawy i porozmawiac o tworczosci Jacka: co w niej pociaga, co w niej jest cennego, dlaczego jest taki wazny dla mlodych ludzi.
Bede wdzieczny za odzew.
Najchetniej spotkalbym sie w poniedzialek lub wtorek, zaznacze.
pozdrawiam serdecznie
Jaroslaw Lipszyc

Jarosław Lipszyc, 07/03/04 o 02:47:12
Moj adres email: <!-- e --><a href="mailto:jlipszyc@zw.com.pl">jlipszyc@zw.com.pl</a><!-- e -->

Olaff22, 07/04/04 o 14:03:10
Niesłabnąca od prawie trzydziestu lat popularność twórczości Jacka wśród ludzi młodych jest jednym z aspektów fenomenu Kaczmara, którego prawie nikt, poza samym Kaczmarem i jego wielbicielami, nie dostrzegał a tym bardziej nie doceniał. W każdym razie prawie nikt z tzw. opiniotwórczych kręgów nie zwórcił uwagi na omawianą sprawę. W publikacjach pojawiających się np. po śmierci Mistrza chyba żaden autor nie nadmienił o fenomenalnej popularności Jacka wsród ludzi młodych. Nikt jakoś nie dostrzegł, że przez prawie 30 lat średnia wieku na koncertach Jacka praktycznie się nie zmianiła i ciągle utrzymywała się w przedziale między 17 a 26 rokiem życia.
Po 10 kwietnia 2004 r pisano o JK dokładnie tak, jak przed 10 kwietnia 2004 r. Nic się nie zmieniło. Pisano wg. konwencji i schematów znakomicie streszczonych w eseju Karoliny Sykulskiej, zamieszczonym w książce "Bardowie" (wyd Ibidem). Jacek - bard. Jacek - poeta. Jacek - etos z gitarą. Jacek - buntownik. Jacek - przyjaciel nas wszystkich itd, itd. Wyłamał się z tych konwencji jedynie Adam Michnik, który zaraz po śmierci JK zwrócił szczególną uwagę na fakt, że Jacek był człowiekiem który popierał Agorę w sporze z Rywinem. Tekst Michnika chyba nie nadaje się do komentowania....
Ale nikt ne zauwazył, że Jacek był, jest i będzie mistrzem młodej inteligencji. Nikt nie zwrócił uwagi na niejednokrotnie niezwykle ciekawe i dojrzałe wypowiedzi, pojawiające się także na tej stronie, siedemnastolatków, osiemnastolatków zachwyconych Jackiem, jego wrażliwością, jego umiejętnością opisywania własnych doznań, jego talentem, jego energią, otwartością i chłonnością jego umysłu, jego buntem, jego intelektem, jego erudycją, jego barwnym życiem, w końcu - jego heroizmem, konsekwencją i odwagą!.
Pisz Pan, Panie Lipszyc! Smile Pisz Pan o tym, bo to są sprawy ciekawe, ważne, wazkie i nie opisane dostatecznie! Ma Pan na niniejszym forum kopalnię materiału!

nadzieja, 07/04/04 o 15:02:26
Może właśnie trzeba odrzucić bagaż doświadczeń lat osiemdziesiątych, stanu wojennego i całej tej historii w kajdanach, żeby w pełni obiektywnie ocenić wielkość tego człowieka...
To, że Jacek ma swoich wielbicieli wśród tych, którzy nie pamiętają tamtego okresu jest dla mnie najlepszym świadectwem jego fenomenu.

lodbrok, 07/06/04 o 00:18:44
Co ciekawe jakoś nikt się nie pali do zaistnienia w mediach... Wink Przynajmniej w stolicy Smile


Wiadomości w tym wątku

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kontakt z Kaczmarskim ann 0 858 08-28-2004, 04:19 PM
Ostatni post: ann
  Zycie w-wy ann 0 776 07-09-2004, 05:19 PM
Ostatni post: ann
  Zycie warszawy ann 0 972 07-08-2004, 07:57 PM
Ostatni post: ann
  O Jacku Kaczmarskim na bieżąco ann 0 832 07-08-2004, 05:43 PM
Ostatni post: ann

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości