Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Stańczyk
#52
Osoba z zagranicy - to nie ulega wątpliwości, że drażni Stańczyka, ale raczej ze względu na to, że Polacy pozwolili na przejęcie władzy w ręce cudzoziemki, która nie dba o państwo, nikt tego nie widzi, a w dodatku wszyscy na to przyzwalają, zamiast samym wziąć się za sytuację (z kwestią finansów się jakoś zgodzić nie mogę). Kobieta - no nie wiem czy można tu wplątywać kwestię jej płci.

Skoro miałyby być finanse,a nie granice to co w takim razie z postulatem, że wschodem ma rządzić ręka zachodu - skoro mówią to Polacy oznacza, że to Polska ma rządzić. Może nie do końca jako postulat terytorialny,ale także ekonomiczny.
Smoleńsk był jedną z kluczowych twierdz broniących wschodniej Polski - jego utrata stanowiła wyłom w obronności państwa. Smoleńsk leżał na jednej z głównych dróg między państwem moskiewskim a Rzeczpospolitą. Inne drogi to daleko na północ przez Połock do Wilna, a jeszcze dalej na południe przez Orzel i do Kijowa. Między tymi dwoma skrajnymi drogami, wszelkie szlaki obsługiwał właśnie Smoleńsk. Jeśli chodzi o system twierdz to Smoleńsk jest ważną twierdzą w łańcuchu obronnym: Połock - Witebsk - Smoleńsk - Mohylew - Stary Bychów (plus twierdze w Wieliżu, Mścisławiu i Rosławlu). Utrata Smoleńska to utrata dużego miasta (powyżej 5tys. mieszkańców - należącego do największych w całej Litwie, jedynie Wilno, podobnie jak ówczesna Moskwa miało powyżej 10 tys. mieszkańców), będącego kluczowym punktem w systemie szlaków handlowych. Kolejnym punktem oporu (oprócz kilku zamków w miasteczkach poniżej 2 tys. mieszkańców) jest dopiero leżący w centrum Księstwa Litewskiego Mińsk (będący elementem klucza Kowno - Wilno -Mińsk - Słuck - Pińsk).
Poza tym wydaje mi się że nie można mówić o odległych granicach - to jest nasza współczesna perspektywa, Polska czasów Stańczyka to Polska aż po ziemię Smoleńską (przez cały XV w. należał do Ks. Litewskiego, a ostatecznie odpadł w 1514).[na podstawie Wikipedii i "Atlasu Historycznego Polski" W. Czapliński, T.Ładogórski, Wrocław 1998]
Sam Smoleńsk jest też symboliczy u Matejki, jako daleka zapowiedź upadku pańśtwa.

Pytanie tylko na ile Kaczmarski mógł brać to wszystko pod uwagę i na ile odejść od tego co chciał przekazać Matejko (na ile powtarza to co Matejko?). Odpowiedzią będzie to co jest celem wiersza. Moim zdaniem chodzi tu o Stańczyka. Pokazanie jego wewnętrznego napięcia, powodowanego przez sytuację, której źródłem jest osoba Bony jako obcokrajowca, nie dbającego o interesy państwa a ponadto z przyzwolenia samej elity rządzącej państwa w imię wygody i bogactwa.

Takie jest moje zdanie.

Pozdrawiam
Eryk
Kiedy idę,to idę.Jeśli przyjdzie mi walczyć,jeden dzień nie będzie lepszy od drugiego,by umrzeć.Bo nie żyję ani w przeszłości,ani w przyszłości.Istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości