Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Parafraza naszej klasy
#31
Alek napisał(a):ale żeby insynuować brak "znajomości podstaw języka urzędowego" - to lekka przesada chyba...
Nie da się ukryć, że mam dość surowe podejście do posługiwania się poprawnym językiem polskim, również w aspekcie pragmatyki językowej, przez osoby na różnych, raczej ważnych stanowiskach. Krytykuję więc bełkot ulotek leków, bo wiem, jaką kasę trzepie dział marketingu koncernów farmaceutycznych - i nawet im się nie chce przyłożyć, bełkot przepisów prawa i drażni mnie, że powinny być interpretowane na moją korzyść, bo tak wynika z semantyki zapisu, tymczasem i autorzy, i stosujący je urzędnicy mają to głęboko gdzieś, krytykuję nieumiejętność komunikowania się lekarzy z pacjentami i to, że w kadrach uczących studentów medycyny nie ma ani jednego językoznawcy (a, niestety, psycholodzy językowo nie są przygotowani do nauczania komunikacji, w efekcie wiele kursów, również w innych dziedzinach, np. biznesie, zawiera masę błędnych założeń), bełkot polityków, którzy nie wiedzą, co mówią, ale biorą za to ogromne pieniądze. Panią rzecznik MEN, która na pozew (?) Szymona Majewskiego za niezdaną maturę, odpowiada, że szkołę, która oblała Majewskiego, należałoby uhonorować - bo kobieta bierze kupę publicznej kasy za to, by umiała się językowo zachować, a nie sadziła takie chamstwa, bez względu na to, co sądzę o pomyśle Majewskiego. Krytykuję panią sędzinę, która w uzasadnieniu wyroku odrzucającego pozew o podwyższenie odszkodowania z tytułu tragicznej śmierci męża, który zarabiał 40.000 zł, więc pozywającej znacząco się obniżył status życiowy - pozwala sobie na lapsus "bo pani jest młoda, to pani sobie dorobi". I całą masę masę innych michałków, na które człowiek na pewnym poziomie w pewnych sytuacjach nie ma prawa sobie pozwolić. A co do zapoznania - zwróciłam uwagę na pewną formę językową, i tyle.
#32
Dauri, czytając Twoje uwagi (tu, wątek o Wysockim) odnoszę wrażenie - to jest tylko dyskusja, żadne czepialstwo - że podchodzisz do sprawy zbyt formalnie, mianowicie aplikujesz to wierszy i wierszyków maszynerię logicznego rozbioru. W sposób myślę nieco przesadny, bowiem poezja z reguły jest bliższa przekazowi emotywnemu niż wywodom filozofii analitycznej.

Przykładowo - oczywiście poprawną formą jest "poznać kogoś", ale w języku potocznym mówi się również czasami (może poniękąd żartobliwie) "zapoznać kogoś". W języku potocznym, przynajmniej wśród młodzieży i studentów, często używa się błednych lub niedkładnych form całkiem celowo, dla uatrakcyjnienia języka i formy wypowiedzi. I jeżeli poeta ucieka się do analogicznego zabiegu, to nie jest to wcale błąd. Quod erat demonstrandum Wink
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):Z moich 24 magistrantów siedem osób wyemigrowało

Rzeczywiście, może śmieszniej by było jakby za chlebem emigrowali MINIstranciSmile
#33
SimplexEtIdiota napisał(a):ale to jest zupelnie niewymierne, jak mozna splacic taki dlug? waluta? czasem? zdrowiem?
Oczywiście, że niewymierne. Myśle, że Markowej chodziło o wskazanie, że nie na miejscu jest takie kategoryczne odcinanie się od obowiązku wobec rodziców, skoro to zazwyczaj dzięki nim zdobywamy wykształcenie. Zreszta jeżeli już nie przyzwoitość to choćby prawo wymaga od nas pomocy rodzicom w pewnych sytuacjach (obowiazek alimentacyjny).
Karol napisał(a):panią sędzinę
Pani Doktorowo!, Smile)
Jakkolwiek słownik dopuszcza tę sędzinę, to dominuje określenie "sędzia". Mianem sędziny określa się raczej żonę sędziego. Jak to sie mówi w środowisku - sędzia swój tytuł osiągnęła głową, sędzina - ... hmm Smile) No chyba, że to miało być złośliwe. Tak czy siak podaję jako ciekawostkę.
Krasny napisał(a):Przykładowo - oczywiście poprawną formą jest "poznać kogoś", ale w języku potocznym mówi się również czasami (może poniękąd żartobliwie) "zapoznać kogoś".
Ej, no przeciez na poprzedniej stronie podałem skan, z ktorego wynika, że "zapoznać" też jest prawidłowe (choć lepsze jest "poznać").

marek
#34
SimplexEtIdiota napisał(a):ale to jest zupelnie niewymierne, jak mozna splacic taki dlug? waluta? czasem? zdrowiem?
Więc najlepszym wyjściem jest porzucenie rozliczeń tego typu i po prostu pomoc rodzicom wedle potrzeby, tak jak oni robili dla nas. Tylko o to mi chodzi, że jesteśmy cośniecoś winni innym, nasze dzisiejsze sukcesy nie wzięły się z powietrza...
SimplexEtIdiota napisał(a):z wlasnych obserwacji: bardzo malo
No to ja zamierzam poprawić te statystyki! Już za 2 lata!
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
#35
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):No to ja zamierzam poprawić te statystyki! Już za 2 lata!
czego Ci szczerze życzę Smile
Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!
#36
Krasny napisał(a):Rzeczywiście, może śmieszniej by było jakby za chlebem emigrowali MINIstranci Smile
Wiesz to już nawet nie chodzi o to, że Ci, którzy za darmo kształcili się w kraju jadą i zarabiają kokosy za granicą, z czego oczywiście nie płacą podatków tu tylko tam. Ale do tego jeszcze zastanawiają się jak wieje wiatr, żeby swoje dziecko wychować na Anglika lub Niemca, jakby zawiał mocniej wychowali by na Araba albo Chińczyka - wszystko kwestią co się akurat opłaca. 8o Dla mnie to odrażające...

[ Dodano: 15 Wrzesień 2006, 14:27 ]
SimplexEtIdiota napisał(a):czego Ci szczerze życzę
Za co ja Ci serdecznie dziękuje Smile
#37
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):Egoiści bez korzeni...
A Markowa, żeby poprawiać statystykę, będzie ich przywiazywała łancuchami do drzew.

Czy w tym kraju osoby pokroju Markowej, zrozumieją kiedyś, że każdy ma prawo żyć po swojemu? Albo, że tak prymitywne określenia jak "egoiści bez korzeni" ich absolutnie nie obchodzą?

Ograniczone myślenie jakie prezentujesz jest naprawde zatrważające.
#38
Filip P. napisał(a):Czy w tym kraju osoby pokroju Markowej, zrozumieją kiedyś, że każdy ma prawo żyć po swojemu? Albo, że tak prymitywne określenia jak "egoiści bez korzeni" ich absolutnie nie obchodzą?
tym postem przeczysz troche temu co sam napisales Smile wszam Markowa tez ma prawo myslec po swojemu Big Grin nawet jesli mysli inaczej niz Ty.

pozdrawiam
Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!
#39
Zastanawiałem się jak podzielić ten wątek - ale chyba najlepsze są najprostsze rozwiązania: parafraza nie jest na tyle związana z JK, by nie mogła trafić do HP, przenoszę więc cały wątek :]

Jednocześnie proszę, o zachowanie pewnej kultury dyskusji :'

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
#40
Filip P. napisał(a):Albo, że tak prymitywne określenia jak "egoiści bez korzeni" ich absolutnie nie obchodzą?
Mnie nie obchodzi to, czy ich to obchodzi czy nie. Natomiast niemoralny jest system, w którym wszyscy się zrzucają na studia dla pewnej grupy. Co prawda trzeba było masowych wyjazdów, aby niektórzy zrozumieli jak to działa, ale lepiej poźno niż wcale.

marek
#41
SimplexEtIdiota napisał(a):tym postem przeczysz troche temu co sam napisales
Tylko, że ja nie prowadze otwartej krytyki osób, które wybierają katolicki, patriotyczny czy jakikolwiek inny model życia. Nazywajac ludzi, którzy chcą zarabiać tyle, by mieć jeszcze na podróże "egoistami bez korzeni" jasno daje Markowa znać, że mało w niej tolerancji.
#42
MJ napisał(a):Mnie nie obchodzi to, czy ich to obchodzi czy nie. Natomiast niemoralny jest system, w którym wszyscy się zrzucają na studia dla pewnej grupy.
generalni na tym polega spoleczenstwo, grupa ludzi sie zrzuca zeby inna gupa ludzi mogla sie zrzucac na ta pierwsza grupe ludzie w pozniejszym czasie, nie wiem czy to chore, lekarzem nie jestem

[ Dodano: 15 Wrzesień 2006, 15:56 ]
Filip P. napisał(a):Tylko, że ja nie prowadze otwartej krytyki osób, które wybierają katolicki, patriotyczny czy jakikolwiek inny model życia.
ale krytykujesz za sposob myslenia, z ktorym sie nie zgadzasz i ktory nazywasz nietolerancyjnym.
Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!
#43
MJ napisał(a):Mnie nie obchodzi to, czy ich to obchodzi czy nie. Natomiast niemoralny jest system, w którym wszyscy się zrzucają na studia dla pewnej grupy. Co prawda trzeba było masowych wyjazdów, aby niektórzy zrozumieli jak to działa, ale lepiej poźno niż wcale.
Moim zdaniem studia powinny być płatne. Chociaż im dłużej ten jak to napisałeś "niemoralny" system działa, tym więcej młodych zdolnych ludzi wykształci się gratis i będzie mogło skorzystać z głupoty, czy niemoralności rządzących wyjeżdzając bez skrępowania za granice.

[ Dodano: 15 Wrzesień 2006, 16:03 ]
SimplexEtIdiota napisał(a):ale krytykujesz za sposob myslenia, z ktorym sie nie zgadzasz i ktory nazywasz nietolerancyjnym.
Czy ja wiem? Nazwijmy to krytyką jeśli tak będzie łatwiej. Problem polega na tym, ze ja zauważam (lub ew. krytykuje) nietolerancyjne słowa u Markowej, ale za nic nie próbuje krytykować jej sposobu życia. Moim zdaniem jest zachowany pewien kontrast pomiędzy celami tej krytyki.
#44
Filip P. napisał(a):A Markowa, żeby poprawiać statystykę, będzie ich przywiazywała łancuchami do drzew.
Zacznijmy może od początku... Proponuje od czytania ze zrozumieniem... Gdybyś zadał sobie trud zrozumienia o czym piszę to wiedziałbyś, że cytat ten dotyczył "pracy z satysfakcją i dla rodziny", która według SimplexEtIdiota, jest rzadkością, a której ja sobie życzę. Co w tym nagannego? Gdzie tu pomysły na brutalne traktowanie osób inaczej myślących niż ja? Czy ja zaproponowałam jakiekolwiek kary dla osób, które wydaje mi się wcale nie tak prymitywnie, a na pewno nie bez racji nazwałam "egoistami bez korzeni"? Podpowiem Ci, że nie. Wyraziłam swoje zdanie, a Ty paradoksalnie podpisałeś się nietolerancją i przypuściłeś frontalny atak na coś, czego ja nawet nie napisałam. Przydało by Ci się trochę spokoju w życiu, bo chyba się przemęczasz i nie myślisz trzeźwo.

[ Dodano: 15 Wrzesień 2006, 16:37 ]
Filip P. napisał(a):Czy w tym kraju osoby pokroju Markowej, zrozumieją kiedyś, że każdy ma prawo żyć po swojemu?
Ależ ja to właśnie doskonale rozumiem, w końcu: "Wszystko można, tylko nie wszystko przynosi korzyść". Niech sobie każdy swoją własną rodzinę traktuje jak chce, ale niech się potem nie zdziwi, jak tak samo postapią z nim jego dzieci.

[ Dodano: 15 Wrzesień 2006, 16:43 ]
Filip P. napisał(a):Tylko, że ja nie prowadze otwartej krytyki osób, które wybierają katolicki, patriotyczny czy jakikolwiek inny model życia
Hmmm, nie? A jak nazwiesz sposób, w jaki potraktowałeś moje posty? Dodam, że nawet nie pisałam tam nic o swoim wyznaniu, ale przecież pisałam o tym wczesniej, czemu więc nie wykorzystać tego przeciwko mnie?
Co do tolerancji, to cóż, może i jest ważna, natomiast nie rzucam tym pojęciem na prawo i lewo. Należę do pokroju ludzi, którzy w życiu mają poza nią kilka innych wartości, czy to Ci tak przeszkadza? Mogę nawet otwarcie powiedzieć, że są rzeczy i cechy, których nietoleruje ani u siebie ani u innych, a Ty takich nie masz?
Filip P. napisał(a):Problem polega na tym, ze ja zauważam (lub ew. krytykuje) nietolerancyjne słowa u Markowej, ale za nic nie próbuje krytykować jej sposobu życia. Moim zdaniem jest zachowany pewien kontrast pomiędzy celami tej krytyki.
Awiesz czym to się różni? Niczym...Oboje na forum operujemy tylko słowami, tyle, że w tym konkretnym przypadku Ty krytykujesz moje poglądy, a ja postawę życiową innych, de facto to Ty naruszasz moje prawo do wolności słowa i co gorsze jesteś nietolerancyjny...
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
#45
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):Ludzie, którzy w kraju otrzymali wykształcenie na najwyższym poziomie i uważają, że nic mu nie są za to winni. Egoiści bez korzeni...

To jak to jest z tym czytaniem?

Markowa, czy ja napisałem, że Ty chcesz kogoś karać? Przywiazanie do drzewa to jeden z możliwych pomysłów na wyleczenie tej "odrażajacej" sytuacji.

Ty nie chcesz nikogo karać, poprostu w dosadny sposób określasz kim są ludzie, którzy wyjeżdzaja z kraju, któremu powinni ślubować wierność. Smile

Pozdro

[ Dodano: 15 Wrzesień 2006, 16:50 ]
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):Należę do pokroju ludzi, którzy w życiu mają poza nią kilka innych wartości, czy to Ci tak przeszkadza?
Absolutnie mi to nie przeszkadza. Nie przeszkadzają mi Twoje wartosci, ani Twoje wyznanie, ponieważ są one tłem Twojego życia, a nie mojego.

Nigdzie też wbrew temu co piszesz nie naruszyłem Twojego prawa do wolności słowa. Byłbym wdzięczny, gdybyś podała mi fragment mojej wypowiedzi naruszający twoja wolność słowa. Wink

[ Dodano: 15 Wrzesień 2006, 16:52 ]
Ps. Jeśli przymiotnik "katolicki" odnosi się tylko do Ciebie to przepraszam, że to właśnie przeciwko Tobie go użyłem. Co prawda moja wypowiedź o katolicyźmie i patriotyźmie nie była ani troche ofensywna, ale cóż. Smile Chodziło tylko o przykład modelu życia z jakim się nie zgadzam, lub do jakiego jest mi dalego, to wszystko.
#46
Filip P. napisał(a):Markowa, czy ja napisałem, że Ty chcesz kogoś karać? Przywiazanie do drzewa to jeden z możliwych pomysłów na wyleczenie tej "odrażajacej" sytuacji.
Ale mimo wszystko nie jest to żaden mój pomysł, a włożyłeś go właśnie w moje usta. Z tąd moje niezadowolenie. A ja nikogo wcale nie chcę leczyć, zadowolę się odpowiedzialnością za samą siebie, no i za moje przyszłe dzieci. Reszta świata może spać spokojnie, nic prócz dosadnych określeń im nie grozi Wink Poza tym gdzie tu dosadność? Określenia nie były wylgarne:
Cytat:Egoizm to nadmierna albo wyłączna miłość do samego siebie. Egoista kieruje się tylko własnym dobrem i interesem, nie zwracając uwagi na potrzeby innych. Odnosi wszystko do siebie, tak więc nie uznaje systemu wartości wybiegającego poza jego własne "ja". Przez to ma mniejsze wsparcie od wspólnoty, zazwyczaj jest człowiekiem samotnym.

Dla mnie to raczej nazywanie rzeczy po imieniu.
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
#47
z tym ze kilka osob opisanych w artykule zarabia na swoje rodziny, trudno wiec zarzucic im egoizm wedlug tej definicji ktora Podalas.
Jak pisalem wczesniej nie ma co przylepiac jednej latki wszystkim ktorzy wyjezdzaja za granice do pracy, motywow jest pewnie mniej wiecej tyle ilu wyjezdzajacych ludzi.
Poza tym, ludzie (nawet w samym artykule) chca jednak wrocic do Polski i tu mieszkac, za granica zdobyc doswiadczenie, zarobic pieniadze, a wydawac je w Naszym kraju, tego tez bym egoizmem nie nazwal
Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!
#48
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):A ja nikogo wcale nie chcę leczyć, zadowolę się odpowiedzialnością za samą siebie, no i za moje przyszłe dzieci. Reszta świata może spać spokojnie, nic prócz dosadnych określeń im nie grozi
Uff Smile

Moim zdaniem jednak, zanim skrytykuje się cudzy model życia, trzeba go albo wypróbować, albo zrozumieć.

Zapomniałaś, że ci egoiści za te odłożonych 500 Euro, jadą sobie również z własnymi pociechami na wycieczkę. Egoiści o których piszesz wyjeżdzają nie po to, żeby bezgranicznie zatopić się we własnym "ja", często mają rodziny, dzieci i problemy finansowe, których nie przezwyciężą, bez egoistycznego wyjazdu. Wink
#49
SimplexEtIdiota napisał(a):z tym ze kilka osob opisanych w artykule zarabia na swoje rodziny, trudno wiec zarzucic im egoizm wedlug tej definicji ktora Podalas.
Tak, ale egoistką nazwałam tą konkretną osobę, którą cytowałam. Bo odmawianie pomocy rodzinie inaczej być nazwane według mnie nie może. Co do reszty to nie byłabym już aż tak stanowcza, bo tak jak piszecie utrzymują swoje rodziny - tyle tylko, że to też żaden altruizm. Nawet zli ludzie dbają o swoje najbliższe otoczenie, to jest wręcz genetycznie uwarunkowane.
SimplexEtIdiota napisał(a):Poza tym, ludzie (nawet w samym artykule) chca jednak wrocic do Polski i tu mieszkac, za granica zdobyc doswiadczenie, zarobic pieniadze, a wydawac je w Naszym kraju, tego tez bym egoizmem nie nazwal
Tak jak piszesz bywa różnie. Nie zamierzam wieszać psów na każdej osobie, która zarabiała za granicą (w moim wypadku byłaby to hipokryzja) denerwuje mnie tylko takie podejście do świata, kiedy ktoś zastanawia czy wychowa dziecko na Anglika czy Niemca... Takie poczucie, że wszystko co mam mi się należy i nic nikomu nie jestem winny (ani rodzicom, ani państwu, ani dobrym nauczycielom ze szkoły itd.)
Filip P. napisał(a):Moim zdaniem jednak, zanim skrytykuje się cudzy model życia, trzeba go albo wypróbować, albo zrozumieć.
To takie akademickie zdanie. Nie zamierzam zacząć ćpać, żeby potem mieć prawo mówić innym, że nie jest to dobry sposób na życie. Moge też rozumieć osoby, które np. imprezują dzień w dzień, ale nie muszę tego pochwalać. Doświadczenie własne nie jest jedyną rzeczą, która daje mam prawo krytyki.
Filip P. napisał(a):Egoiści o których piszesz wyjeżdzają nie po to, żeby bezgranicznie zatopić się we własnym "ja", często mają rodziny, dzieci i problemy finansowe, których nie przezwyciężą, bez egoistycznego wyjazdu.
Bo zostają tu tylko Ci, którym się w życiu powodzi...Jasne...Po raz ostatni powtarzam, każdy może szukać tego raju na własną rękę, tylko niech się zastanowi czy to co zostawia za sobą niebyło by dlań lepsze.
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
#50
Filip P. napisał(a):Moim zdaniem jednak, zanim skrytykuje się cudzy model życia, trzeba go albo wypróbować, albo zrozumieć.
a nie przyszlo Ci do głowy, że Markowa : ) go zrozumiała i dlatego krytykuje?? Zrozumiała że dla pewnych ludzi liczą się tylko pieniądze i nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa i to krytykuje. I słusznie, ma prawo i ją popieram.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
#51
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):Nawet zli ludzie dbają o swoje najbliższe otoczenie, to jest wręcz genetycznie uwarunkowane.
Nie zgadzam się.Chyba żyjesz w takim otoczeniu i masz takich znajomych,to chwała ci za to.Ale nawet źli ludzie nie dość,że są masakrycznie postawieni w oczach swoich najbliższych to jeszcze robią wszystko żeby tę opinie psuć dalej.
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):Doświadczenie własne nie jest jedyną rzeczą, która daje mam prawo krytyki.
Ale wtedy ta krytyka nie zawsze musi być słuszna,bo możesz się mylić.
[color=green][b],,Trzeba wciąż żywić nadzieje jakąś
wbrew sobie sobą żywić ją trzeba''[/b][/color]
#52
radziu_88 napisał(a):Nie zgadzam się.Chyba żyjesz w takim otoczeniu i masz takich znajomych,to chwała ci za to.Ale nawet źli ludzie nie dość,że są masakrycznie postawieni w oczach swoich najbliższych to jeszcze robią wszystko żeby tę opinie psuć dalej.
To też prawda, ale mi chodziło raczej, że nawet ludzie obiektywnie źli np. złodzieje często robią to z "troski" o rodzinę, o to że w każdym człowieku jest potrzeba posiadania kogoś bliskiego, kogo obdarza się miłością. Że dbanie tylko i wyłącznie o swoją żonę i jedno dziecko to jeszcze nie jest duże poświęcenie. Choć niestety wiele osób wypacza w ten lub inny sposób nawet tą potrzebę. Dlatego nie oceniam wszystkich "bohaterów" artykułu tak surowo.
radziu_88 napisał(a):Ale wtedy ta krytyka nie zawsze musi być słuszna,bo możesz się mylić.

Mylić mogę się zawsze. Posiadając w pewnych kwestiach doświadczenie także . Np. wielu narkomanów nie widzi w swoim sposobie nic złego czy szkodliwego. Nie trafia do mnie argument "Nie próbowałaś sama to się nie odzywaj!"
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
#53
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):denerwuje mnie tylko takie podejście do świata, kiedy ktoś zastanawia czy wychowa dziecko na Anglika czy Niemca...
ja w tym generalnie nie widze nic zlego. Ze zmiana otoczenia idzie tez zmiana kultury, ciezko zyjac w Turcji, Angli, Japoni wychowywac dziecko "na Polaka"(wogole co to znaczy wychowac na Polaka? Smile ) to po pierwsze
po drugie podejscie ze nic nikomu nie jestem winien jest naiwne: "Smierc i podatki" Smile ale smierc jest lepsza bo przychodzi tylko jeden raz Smile Ktos kto pracuje w Unii Europejskiej placi podatki z ktorych finansowane sa doplaty do Polskiej gospodarki: budowa drog, szkol, opieka socjalna. wiec nawet jakby nie chcial, to przyczynie sie do rozwoju Polski, a moze sie do tego przyczyniac dzieki temu ze sie w Polsce wychowal i wyksztalcil i kolo sie zamknelo Smile... dlatego nie sadze zeby ludzie ktorzy sobie pojachali podchadza wlasnie tak do zycia: ze nikomu nie jestem nic winny, z Polska nic mnie nie laczy i nic jej nie dam bo nic jej nie zawdzieczam - byloby to naiwne, a przedstawieni w artykule ludzie raczej do naiwnych nie naleza Smile
Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!
#54
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):denerwuje mnie tylko takie podejście do świata, kiedy ktoś zastanawia czy wychowa dziecko na Anglika czy Niemca
Na Anglika to jeszcze. Ale na Niemca... uchowaj Boże!<rotfl>
#55
SimplexEtIdiota napisał(a):Ze zmiana otoczenia idzie tez zmiana kultury, ciezko zyjac w Turcji, Angli, Japoni wychowywac dziecko "na Polaka"(wogole co to znaczy wychowac na Polaka? Smile )
A czemu ciężko? Jeśli jesteś emocjonalnie związany ze swoją Ojczyzną to wychodzi samo przez się... Nie mówię tu o tych, którzy są na tyle krótkowzroczni, że jadą np. do Anglii i nie umieją słowa po angielsku wskutek czego chcąc nie chcąc są skazani tylko na polskie towarzystwo. Mówię o świadomym kultywowaniu polskości zagranicą(języka, kultury, prasy, wyznania). A spotkałam się i z jednymi i drugimi. Można być częścią społeczeństwa w innym kraju, a jednak pozostać Polakiem.
SimplexEtIdiota napisał(a):Ktos kto pracuje w Unii Europejskiej placi podatki z ktorych finansowane sa doplaty do Polskiej gospodarki: budowa drug, szkol, opieka socjalna. wiec nawet jakby nie chcial, to przyczynie sie do rozwoju Polski
W pewnym sensie masz rację, ale jest to posunięcie na tyle świadome, co moje wspieranie Chin poprzez kupowanie najtańszych na rynku T-shirtów... Należy się cieszyć, że nawet Ci, którzy nie chcą robią czasem dla Polski coś dobrego, ale ja bym tego wkładu nie przeceniała.
SimplexEtIdiota napisał(a):dlatego nie sadze zeby ludzie ktorzy sobie pojachali podchadza wlasnie tak do zycia: ze nikomu nie jestem nic winny, z Polska nic mnie nie laczy i nic jej nie dam bo nic jej nie zawdzieczam - byloby to naiwne
Może i naiwne, ale wiesz głupota ludzka nie zna granic...Nie mówie tu akurat o bohaterach artykułu. Po prostu napatrzyłam się ostatnio na wszelkiego rodzaju imigrantów z Polski i niektóre postawy życiowe przyprawiały mnie o mdłości. Choć może dla nas lepiej, że wyjechali - teraz dla odmiany okradają państwo brytyjskie...
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
#56
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):A czemu ciężko? Jeśli jesteś emocjonalnie związany ze swoją Ojczyzną to wychodzi samo przez się...
fakt, ale mowimy o wychowaniu dziecka, ktore z Polska nie jest emocjonalnie zwiazane. Dlatego ciezko, ale nie mowie ze sie nie da Smile za przyklad mozna podac rodziny Polakow ktore wyemigrowaly po II WS, a ich dzieci wrocily do Polski po 89 roku mowiaz dobrze po Polsku i znajac kulture i historie, mimo ze przez cale zycie wychowywaly sie za granica.
I z drugiej strony nie widze w tym nic zlego, ze Polacy mieszkajacy w Niemczech wychowaja dzieci na Niemcow, w Turcji na Turkow itd. ciezko sie zyje w dwoch kulturach jednoczesnie szczegolnie jak jest sie jeszcze mlodym....
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):ale jest to posunięcie na tyle świadome,
wedlug mnie nie wazne czy to swiadome czy nie, wazne ze ma miejsce, a jak ktos dodatkowo wspiera rodzine ktora zostala w Polsce, albo np. wspiera fundacje organizujace w Polsce stypendia (znam takiego czlowieka) to chwala mu za to, a czy to robi ze zwyklej ludzkiej przywoitosci (mam duzo to sie podziele z tymi co maja mniej) czy chce w ten sposob "splacic" fakt ze sie w Polsce wychowywal i ksztalcil to juz dla mnie drugorzedne znaczenie.
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):Może i naiwne, ale wiesz głupota ludzka nie zna granic...
sluszna racja, jednak jak pokazuje nasza scena polityczna po glupote nie trzeba wyjezdzac za granice Smile
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):napatrzyłam się ostatnio na wszelkiego rodzaju imigrantów z Polski i niektóre postawy życiowe przyprawiały mnie o mdłości.
rozumiem ze mowisz to negatywnych postawach ktorych pewnie moglibysmy wiele wymienic, ja podchodze do tego w ten sposob, ze kazdy popelnia bledy i "tylko krowa nie zmienia pogladow" wierze ze wiele osob ktore przekazywaly pozostajacym w Polsce, ze "ostatni gasi swiatlo" jeszcze Tu kiedys wroci i nawet nie bedzie bardzo narzekac. Czas pokaze. Statystyki pokazuja ze wyjezdzaja glownie ludzie mlodzi, a z wlasnego doswiadczenia pracy za granica wiem ze wolalbym na starosc mieszkac na obrzezach krakowa niz londynu czy nowego yorku. ale to tylko ja Smile
Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!
#57
SimplexEtIdiota napisał(a):za przyklad mozna podac rodziny Polakow ktore wyemigrowaly po II WS, a ich dzieci wrocily do Polski po 89 roku mowiaz dobrze po Polsku i znajac kulture i historie, mimo ze przez cale zycie wychowywaly sie za granica.
Dokładnie, więc jasno widać, że jest to możliwe, nawet jeśli dzieci urodziły się już za granicą mogą być z Polską emocjonalnie związane. Wszystko zależy od tego na czym zależy rodzicom.
SimplexEtIdiota napisał(a):I z drugiej strony nie widze w tym nic zlego, ze Polacy mieszkajacy w Niemczech wychowaja dzieci na Niemcow, w Turcji na Turkow itd. ciezko sie zyje w dwoch kulturach jednoczesnie szczegolnie jak jest sie jeszcze mlodym....
Ja widzę tyle złego, że zatracają swoją tożsamość, a jednocześnie nie nabywają tak w 100% nowej. Bo wydaje Ci się, że tak łatwo jest wychować dziecko na Anglika będą 1 pokoleniem imigratów? Wcale nie, dzieci w szkole będą widziały różnicę, dlatego dla mnie bezsensowne jest zaprzeczanie swojemu pochodzeniu. Wyobraź sobie takiego Koreańczyka w Warszawie, który swoje dziecko uczy tylko po polsku, każe mu chodzić do katolickiego kościoła (bo mało jest w Polsce innych), każe mu śmiać się z filmów typu "Miś" i nosić imię Janek... Otoczenie i tak widzi, ze coś tu nie gra. Po co na siłę udawać, że jest się kimś innym. I wydaje mi się, że łatwiej jest dzieciom wychowywać się w 2 kulturach, które po części są ich, niż w tylko w 1 - do tego tej nowej. Wiele cech naszej kultury nosimy w sobie podświadomie i nasze dzieci to przejmą, po więc mają z tym walczyć? Najlepiej niech znają obie kultury i wybiorą, która będzie ich wiodła w dorosłym życiu.
SimplexEtIdiota napisał(a):wedlug mnie nie wazne czy to swiadome czy nie, wazne ze ma miejsce

Może mniej ważne z naszego punktu widzenia - tych, którzy zostali, ale ważne dla oceny postawy tych, którzy wyjechali. Trudno oceniać kogoś po tym co robi nieświadomie, najważniejsza w istocie ludzkiej jest wolna wola.
SimplexEtIdiota napisał(a):wspiera fundacje organizujace w Polsce stypendia (znam takiego czlowieka) to chwala mu za to, a czy to robi ze zwyklej ludzkiej przywoitosci (mam duzo to sie podziele z tymi co maja mniej) czy chce w ten sposob "splacic" fakt ze sie w Polsce wychowywal i ksztalcil to juz dla mnie drugorzedne znaczenie.
Ale opisujesz jeden i ten sam motyw. Nie wymagam od wszystkich, żeby myśleli kategoriami pompatycznego patriotyzmu, nie muszą myśleć, że robią to dla wspólnego dobra Polaków, mogą po prostu myśleć, że trzeba pomagać innym w potrzebie. W końcu to jeden i ten sam altruizm, bez względu na to jak ten człowiek go umotywuje. Fakt, może jestem przywiązania do wartości ojczyzny, ale dużo bardziej do wartości czynienia dobra dla innych, więc nie mam najmniejszego zamiaru krytykować takich osób. Chodziło mi tylko o to, że to, że ktoś płaci podatki w UE i one w pewnien sposób (w bardzo małym odsetku) trafiąją do Polski to jeszcze nie powód do dumny, ale jeśli ktoś z własnej woli dzieli się z innymi tym co ma, bo tak mu każe jego system wartości to mi imponuje.
SimplexEtIdiota napisał(a):Statystyki pokazuja ze wyjezdzaja glownie ludzie mlodzi, a z wlasnego doswiadczenia pracy za granica wiem ze wolalbym na starosc mieszkac na obrzezach krakowa niz londynu czy nowego yorku.
Tak, zetknęłam się z takim podejściem. Teraz zarobimy tu dużo pieniędzy, a na emeryturę wrócimy do kraju... Dla mnie to dowód tego, że nie tak łatwo jest pozbyć się z serca polskości, nawet jak się narzeka na nasz dziwny kraj to i tak nostalgia zostaje. Jak to się mówi; lepsze własne śmieci niż obce dywany... Ale tak pewnie mają i inne narodowości.
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
#58
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):Po co na siłę udawać, że jest się kimś innym
ale ja nie mowie zeby robic cokolwiek na sile Smile czlowiek potrafi sie przystosowac do kazdej sytuacji (taka to szczesliwa nasza natura) i fakt Koreanczyk w Warszawie smiejacy sie z "Misia" i delektujacy schabowym z Matka Boska w klapie marynarki, moze u niektorych ludzi budzic dziwne uczucia, ale dziecko urodzone w Polsce przestaje byc Koreanczykiem a zaczyna byc Polakiem, jest tylko innej rasy. I tutaj, przywiazanie do polskiej kultury we wszystkich jej objawach nie bedzie udawaniem, a po prostu zwyklym przystosowaniem sie do sytuacji (tak jak to robi kazde dziecko urodzone w Polsce). Problemem nie staje sie kultura Koreanska czy Polska (ktore sa przeciez jakze rozne), ale taka osoba (tak mi sie wydaje) moze byc traktowana jako "inna", "gorsza" przez Polakow z dziada pradziada nie ze wzgledu na jej przywiazanie do kultury, ale przez kolor skory, rasistow u nas niestety nie brakuje :/
Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!
#59
SimplexEtIdiota napisał(a):ale dziecko urodzone w polsce przestaje byc Koreanczykiem a zaczyna byc Polakiem
Ale to przecież nie dzieje się atomatycznie. Już nie mówię o tym, że trzeba się postarać o polskie obywatelstwo. Nie tak łatwo wchłania się inną kulturę, szczgólnie tak różną. To trwa przez pokolenia, a nawet po latach niektórzy nie chcą zapomnieć o swoich korzeniach (do czego mają prawo).
SimplexEtIdiota napisał(a):Problemem nie staje sie kultura Koreanska czy Polska (ktore sa przeciez jakze rozne), ale taka osoba (tak mi sie wydaje) moze byc traktowana jako "inna", "gorsza" przez Polakow z dziada pradziada nie ze wzgledu na jej przywiazanie do kultury, ale przez kolor skory, rasistow u nas niestety nie brakuje :/
Ale ta osoba jest inna, nie mówię bynajmniej gorsza, ale na pewno inna. Nie tylko przez kolor skóry czy akcent, ale przez dorobek kulturalny i obyczajowy swoich przodków. Nawet przez to, że genetycznie woli ryż od frytek. Odmienność to naturalna sprawa, nawet poznaniacy różnią się od torunian, dlaczego więc zaprzeczamy różnicom narodowym? Przecież to nic złego, wręcz przeciwnie. Taki Koreańczyk jest wtedy obywatelem polskim z wszystkimi prawami i obowiązkami, ale przecież nie przestaje być Koreńczykiem, coś w nim koreańskiego zawsze będzie.
A co do polskiego rasizmu - z moich doświadczeń wynika, że nie jest wcale tak najgorzej. Choć zawsze mogłoby być lepiej. Chodzi tu chyba głównie, o to, że osoby innych ras wciąż na naszych ulicach zbudzają zainteresowanie czasem rozbawienie, a w państwach wielokulturowych częściej wrogość. Polecam "Miasto gniewu" otwiera oczy na takie sprawy.
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
#60
SimplexEtIdiota napisał(a):ale dziecko urodzone w polsce przestaje byc Koreanczykiem a zaczyna byc Polakiem
Cudownie! Dobrze, że Polakiem! Dobrze, że uczy sie dużo o Polsce i dobrze, że się ubiera w polskich sklepach! Dobrze, że mówi polskim językiem i ma polskich kolegów.
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):A co do polskiego rasizmu - z moich doświadczeń wynika, że nie jest wcale tak najgorzej.
Cudnownie! Dziś byłem na wykładzie na temat antysemityzmu i szeroko pojetego "Polaka portretu własnego". Suche statystyczne dane i deklaracje złożone socjologom przez reprezentatywną grupę Polaków troche różnią się od Twoich doświadczeń. Istnieje w Polsce mniejszość (jeśli mniejszością można nazwać pokaźną 30 procentową grupę społeczeństwa), która jest niechętna wobec wszystkiego co niepolskie. Niemiec, Żyd, Rusek wszystko jedno... ważne że nie POLAK!


Pozdrawiam


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  O Naszej klasie... znowu... tmach 87 17,757 07-10-2008, 09:29 PM
Ostatni post: Zbigniew
  Jacek Kaczmarski na "Naszej klasie" Duch77 63 12,135 05-21-2008, 01:38 PM
Ostatni post: DX

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości