Forum o Jacku Kaczmarskim
wojna postu z karnawałem - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (http://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Jacek Kaczmarski (http://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Poezja (http://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=10)
+---- Dział: Inspiracje malarskie (http://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=18)
+---- Wątek: wojna postu z karnawałem (/showthread.php?tid=939)



wojna postu z karnawałem - misiek_skocz - 04-18-2005

mam ważne pytanie
czy ten cytat "Siedzę w oknie, patrzę z góry, cały świat mam w oku"
odnosi się do postaci 1 czy 2


- michalf - 04-18-2005

Odpowiedzi nie znam, ale ja bym postawił na postać nr 2 - po pierwsze ona rzeczywiście siedzi, a po drugie jest w środku obrazu więc jest bardziej wyeksponowana.


- Przemek - 04-18-2005

Ale czy to ma jakieś znaczenie ??


- misiek_skocz - 04-18-2005

wykorzystuje to w swojej prezentacji maturalnej
mówiąc o tym utworze wyswietlam slajd z obrazem i wypadało by wskazać podmiot mówiący w tym wierszu...


- Zeratul - 04-18-2005

Akurat komisja się połapie :lol:
Nie przejmuj się tym. Oni zapewne wiedzą o Brueglu i JK znacznie mniej od Ciebie.

Pozdrawiam
Zeratul

P.S. Podobnie jak michalf stawiam na "2"
Do niej najlepiej pasuje określenie "siedzę w oknie" Wink


- zbych - 04-19-2005

A czemu nie bierzecie pod uwagę trzeciej postaci? Czyli siebie, który patrzy na plac okiem malarza jakby właśnie z okna ponad rynkiem. Pomimo ze tej postaci nie widac.


- Zeratul - 04-19-2005

zbych napisał(a):A czemu nie bierzecie pod uwagę trzeciej postaci? Czyli siebie, który patrzy na plac okiem malarza jakby właśnie z okna ponad rynkiem. Pomimo ze tej postaci nie widac.
Poza wysokością nic nie wskazuje na to, by "oglądający" patrzył na plac z okna budynku.
Zwłaszcza stół w prawym dolnym rogu wydaje się uniemożliwiać "istnienie" budynku w jego bezpośredniej bliskości.
Z drugiej strony obraz jest opisywany z "naszej" perspektywy, więc a hipoteza Zbycha też jest prawdopodobna. Komisji jednak chyba bardziej spodoba się wersja z "postacią 2" :wink:

Pozdrawiam
Zeratul


- zbych - 04-19-2005

Zeratulu, skoro już analizujemy szczegółowo i dedukcyjnie, to u Ciebie jest błąd na błędzie.

Poza wysokością nic nie wskazuje, że oglądający patrzy z okna – piszesz.

Azali zakładałbyś, że fruwa? Nie. Zatem tkwi na dachu lub na słupie (bo drzewo odpada, wchodziłyby w „kadr” liście). Możliwe to założenie fizycznie, ale nic na obrazie nie wskazuje, że spektatorzy pozajmowali takie właśnie miejsca. Nie ma ich na dachach i słupach. Więc najprawdopodobniejsze jest okno.

Co do stołu, który wyklucza, że obok stoi budynek, jak piszesz.

Po pierwsze – średniowieczna zabudowa wokół rynku jest zazwyczaj zwarta, dookolna. Tak czy siak coś stoi po czwartej stronie rynku, tej niewidocznej dla nas.

Po drugie – „siedzę w oknie”, mówi ów ktoś w tekście piosenki. To nie musi znaczyć „na oknie”, czyli na parapecie. „Siedzę w oknie” – znaczy „wyglądam przez okno”. Ale karnawał trwa długo, więc pewnie istotnie siedzi sobie dla wygody. Ale dlaczego nie na krześle? Krzesło stoi przy oknie, więc patrzący widzi dopiero to, co jest kilka metrów dalej, bo dolna krawędź okna ogranicza mu widok ku dołowi. Więc to co na dolnym skraju obrazu – jest w pewnej odległości od budynku.

Ale załóżmy, że może jednak siedzi na oknie (na „parapecie”) po tej stronie rynku, tak jak ktoś po tamtej, choć postacie na obrazie raczej nie robią dosłownie tego samego. Ale niech!
U dołu obrazu nie widać jego stóp przewieszonych przez parapet, czyli że kieruje wzrok odrobinę dalej, gdzie już sytuacji przestrzennej nie może przeszkadzać bliska ściana budynku.

Myślę, że dopiero tak drobiazgowa analiza zadowoli Twój ścisły umysł, Zeratulu, i pokaże, że Twoje watpliwosci były pochopne.

I nie pomyl znowu tego, ze koniecznie musze miec racje z tym, ze mam racje. Co do hipotezy oczywiscie, nie co do faktu. Bo wprawdzie piszesz, że ta hipoteza jest prawdopodobna, ale zaopatrujesz rzecz w kwantyfikator osłabiający moc analityczną wywodu interdyscyplinarnego - „też”.

Pozdrawiam Cię do potęgi

PS. A już najbardziej pozbawiona dowodów jest Twoja wiedza na temat tego, co się spodoba lub nie komisji.


- michalf - 04-19-2005

Ja ze swojej strony wątpię czy Jacek się zastanawiał nad liśćmi czy stopami w kadrze Tongue


- Igor - 04-19-2005

Większość opinii krytyków potwierdza stanowisko Zbycha. Gdybyście tylko sięgnęli po jakiś album, gdzie "Wojna postu z karnawałem" jest omówiona... Bruegel wiele swoich pejzaży malował z takiej "okiennej" perspektywy. Najbardziej prawdopodobne jest więc, że podmiot liryczny w piosence Jacka spogląda właśnie z tego nieprzedstawionego okna, którym są ramy obrazu.


- zbych - 04-19-2005

Zgadzam się z Michalfem, że JK nie zastanawiał się zapewne nad liśćmi ani stopami w kadrze. Talent polega na tym, że on to wiedział bez zastanawiania.

Najchętniej i najrozleglej, naturalnie, zgadzam się z Igorem - że to co napisałem o umiejscowieniu opowiadacza z wiersza jest najbardziej prawdopodobne.
Dodam, że jest na granicy stuprocentowej pewności, jeżeli uważnie przeczytać wiersz. Widz opisuje sytuację „od tej strony”, najlepiej widzi to, co jest najbliżej nas. Gdyby siedział po drugiej stronie, opowiedziałby dokładniej o tym, co jest przed nim, czyli dalej od nas. Poza tym niektórych opisanych rzeczy – jak mi się zdaje – w ogóle nie widać z tamtej strony rynku, np. tego, co dzieje się w świątyni.

Pozdrawiam


- Artur - 01-08-2006

Taki tekst o Wojnie postu z Karnawałem. Cześć odnosi się do obrazu i zawiera kilka cytatów z piosenki:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wiadomosci.onet.pl/1214989,240,1,kioskart.html">http://wiadomosci.onet.pl/1214989,240,1,kioskart.html</a><!-- m -->


- Zeratul - 01-08-2006

Artur napisał(a):Taki tekst o Wojnie postu z Karnawałem. Cześć odnosi się do obrazu i zawiera kilka cytatów z piosenki:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wiadomosci.onet.pl/1214989,240,1,kioskart.html">http://wiadomosci.onet.pl/1214989,240,1,kioskart.html</a><!-- m -->
Jak widać nawet wśród księży-dziennikarzy z "Gościa Niedzielnego" znajdą się fani JK Big Grin

Pozdrawiam
Zeratul


- Szymon - 01-08-2006

Zeratul napisał(a):Jak widać nawet wśród księży-dziennikarzy z "Gościa Niedzielnego" znajdą się fani JK
Czytam, czytam i wciąż uwierzyć nie mogę :wink:

Pozdrawiam serdecznie


Re: wojna postu z karnawałem - jodynka - 12-22-2009

"a do ręki zamiast kopii wziął piotrowie wiosło"

czy na pewno było to piotrowe wiosło?

Klasycy sztuki: Bruegel; wydawnictwo Rzeczyposopolitej, 2006, David Bianco napisał(a):Jego przeciwnik, Wielki Post, jedzie na kardynalsko purpurowej platformie, usianej sucharami i preclami. Sam też jest suchy i wynędzniały, o ziemistej cerze, w szarym habicie przepasanym różańcem i z wielkim ulem na głowie, jako że miód był potrawą postną. Jego broń stanowi piekarska łopata, na której połyskują smętnie dwa suszone śledzie



Re: wojna postu z karnawałem - Argot - 12-24-2009

śledzie na piekarskiej łopacie? Wydaje mi się, że właśnie ze względu na ryby, jest to wiosło.