Forum o Jacku Kaczmarskim
Chciałbym się poradzić... - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (http://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Jacek Kaczmarski (http://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Poezja (http://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=10)
+--- Wątek: Chciałbym się poradzić... (/showthread.php?tid=550)

Strony: 1 2 3


Chciałbym się poradzić... - Michal892 - 12-19-2004

W przyszłym roku będę brał udział w konkursie recytatorskim. I jak zawsze chciałbym przedstawić jakiś utwór Mistrza. Ostatnio recytowałem "Obławę IV" i "Mury". Nie muszą być to znane utwory. Jakiekolwiek. Czekam na opinię. Co byście mi polecili? Dodam jeszcze że mam dość mocny głos (głośny...). Czekam...


- Luter - 12-19-2004

Zdecydowanie polecam coś z tomiku "Tunel".

KN.


- Jkub - 12-19-2004

Zdecydowanie popieram wybór wiersza z "Tunelu". Jeśli mogę Ci poradzić coś jeszcze to nie skupiaj sie na jednym autorze bo na to nieprzychylnie patrzą. I wybierając wiersz staraj sie wziąć jakiś utwór niezwiazany z polityką. Nawet osoby oceniajace często kojarzą JK tylko z tego typu poezją. Zastrzel ich czymś odmiennym i nieznanym. No i oczywiście powodzenia Smile


- reuter - 12-19-2004

A co myślicie o "Dniu Gniewu II - Czarnobyl" lub "Balladzie o Głupim Jasiu"?


- Luter - 12-19-2004

Pierwszy jest dzisiaj nie do końca czytelny, szczególnie dla osób niebiegłych w twórczości JK. Drugi jest typową piosenką, nie wiem czy tekst będzie się dobrze recytować.
Ja bym radził zastanowić się na przykład nad wierszami: "Łazienki zimą", "Wytworna wenecka kurtyzana..." lub "Mułoskoczek", "Axolotl" (Tunel), albo: "Traktat o przestrzeni", "Mój syn", "Serce i pięść" (Notatnik australijski).

KN.


- Hydrozagadka - 12-19-2004

A może np.:
"Jan Kochanowski"?

Bądź faktycznie coś z tunelu - np.: "O pożytkach z pewnej rasy", albo"Oda do nieodgadnionej" Smile
Bądź "Oddział chorych na raka a la Polonaise"
oraz tytułowy "Tunel"


- Filip P. - 12-19-2004

A może: "Dance Macabre"


- Petrvs - 12-19-2004

Na pewno nic powszechnie znanego- wtedy nie wychodzi perfekcyjna recytacja, bo człowiek mimowolnie recytuje tak jakby miało to śpiewać z akcentem jak w piosence.
Dlatego zdecydowanie coś z Tunelu - byłbym nawet tak jak sizer, za Dance Macabre. Big Grin


- Filip P. - 12-19-2004

Szczególnie na pogrzebie Jacka ten wiersz pięknie recytował Andrzej Seweryn...

[ Dodano: 19-12-2004, 17:29 ]
Rzeczywiścei piosenkę interpretowałbyś podświadomie korzystając z melodii a tu takowej nie masz... Smile


- Jkub - 12-19-2004

Nie koniecznie recytuje się tak jak przypada to w piosence. To już kwestia wyłączena się z melodii i przerzucena wyłącznie na słowa. Za pierwszym razem zawsze mimowolnie zwraca sieuwagę na piosenkę, potem to już kwestia wprawy, wyobraźni i tego "1%" umiejętności.


- Filip P. - 12-19-2004

Zgadzam się ale po słuchaniu pare lat jakiejś piosenki to mimowolnie się to układa. Mój kolega wytrzymywał po swojemu "Odpowiedź" (w wykonaniu P.G. przyp.) do połowy, później było jak w piosence. Ja często recytuje (sam dla siebie) i przyznam że jak chce to nie ma tej melodii ale gdy występuje się na scenie to trema itd. mogą zdziałać różne rzeczy.
Pozdrawiam Smile


- Jkub - 12-19-2004

Zgadzam się co do stresu, faktycznie jest to motor destrukcyjny i ciężko jest z nim walczyć, ale jestem zdania, że doświadczenie robi w tej dziedzinie swoje. Po prostu to tak jak w śpiewie, spiewając trzeba być w myslach już dwie linijki do przodu. Mnie osobiście to bardzo pomaga. Smile


- Filip P. - 12-19-2004

Nigdy się nad tym śpiewem nie zastanawiałem. A nie śpiewać Jacka się nie da musze nad tym pomyśleć... Smile Nie zauważyłem tego śpiewam bo śpiewam... znam tekst chociaż oczywiscie wiem co będzie dalej. Coś w tym jest...


- DX - 12-19-2004

Tez mam podobną prośbę o pomoc w wyborze utworu de recytacji... ale bardzo zależy mi na tym, aby wiersz był... agresywny. Aby niektóre fragmenty możnabyło wręcz wykrzyczeć, bo takie wychodzą mi najlepiej. Kojarzy ktoś taki wiersz Kaczmara? Z góry dzięki.


- Filip P. - 12-19-2004

Myśle sobie ze moze "Ja" ale takich wierszy jest dosyć dużo ten podkreśla coś...
Pozdrawiam


- Jkub - 12-19-2004

Myślę, że w tym wypadku trudno coś poradzić. Przedewszystkim interpretacja zależy od Ciebie DuchuX. Jeśli uważasz, że w danym momeńcie chcesz coś podkreslić wtedy intonujesz to w okreslony sposób, o czym zapewne wiesz. Najlepiej bedzie jeśli coś sobie sam wybierzesz bo przez internet nikt nie jest w stanie oceinć tego jak to bedzie odbierane. Gniew, który chcesz pokazać przedewszystkim musi płynąć z Ciebie, a utwór można do tego nagiąć Smile Pozdrowienia


- DX - 12-19-2004

Oczywiście, ale jasne jest że są utowory bardziej i mniej do tego się nadające. Na przykład recytacja "Reduty Ordona" aż się prosi o krzyk
"Gdzież jest król, co na rzezie tłumy te wyprawia!"
zaś próby wykrzyczenia jakiegoś sonetu Mickiewicza wypadłyby zapewne wręcz komicznie. Smile. Stąd prośba o wskazanie jakiegoś wybitnie "gniewnego" utworu. :].


- Jkub - 12-19-2004

Z tym Mickiewiczem to bym uwarzał Tongue z nim nigdy nic nie wiadomo. Co od wiersza to może "Władca ciemności"? Obiecuje, że jeszcze poszukam. Swoja drogą mógłbys się jeszcze zastanowić nad jakimś wierszem Z.Herberta Smile


- DX - 12-19-2004

Z góry dzięki Smile

Narazie przekopuję się przez Kaczmara, potem zlookam Herberta Smile.


- zbych - 12-19-2004

DuchuX, nie będę Ci podpowiadał żadnego wiersza, bo poradzisz sobie beze mnie, ale przeczytałem z zaciekawieniem, co mówicie i co Ty mówisz i zainteresowało mnie to o krzyku, np. w „Reducie Ordona”. Czy Ty mówisz o krzyku dosłownie czy to jakaś metafora? Bo są różne szkoły recytowania i grania – zdaniem fachowców. Holoubek twierdzi, że nie aktor ma płakać, tylko widz. A stara i sławna szkoła Stanisławskiego stawia na granie na przeciwności, tzn. mocniej działa na odbiorcę nie kiedy aktor czy aktorka płaczą, ale kiedy grają, że próbują opanować płacz. Czyli nie płakanie wprost, ale „nieudane usiłowanie niepłakania” jest bardziej wstrząsające (zresztą sprawdź sam, kiedy coś oglądasz choćby w teatrze tv).
Z tego punktu widzenia najgłośniejszym krzykiem byłby krzyk powstrzymywany. Krzyk przez zaciśnięte zęby (niekoniecznie dosłownie). Z małymi tylko i mocno uzasadnionymi wyjątkami. Wiersz nienajlepiej znosi krzyk. Ale moze mówisz o tym nie tak doslownie jak ja zrozumialem. Piosenka to inna szkoła jazdy i krzyczenie w wykonaniu JK jest czym innym niż recytacja, ale to sam dobrze wiesz.


- Filip P. - 12-19-2004

Ja nie namawiając pragnę zwrócić uwagę obecnych tu forumowiczów na "Pejzaż z szubienicą" Jacka Kaczmarskiego i świetne wykonanie Przemka Gintrowskiego! Ostatnio się tą piosenką zainteresowałem...


- Michal892 - 12-19-2004

Ja ostatnio recytowałem "Autoportret Witkacego" i wyszło mi to baaaardzo agresywnie... Moim zdaniem jest to wspaniały wiersz, i pasuje do żądanego opisu Smile. (Opinie były baaardzo pozytywne. Choć to nie był konkurs Big Grin) Pozdrawiam wszystkich!


- DX - 12-19-2004

Zbychu - nigdy nie interesowalem sie teoria recytacji, natomiast znany jest mi zabieg o którym wspomniałeś przy płaczu. Właśnie w recytacji Reduty Ordona robiłem coś podobnego.

Po sugestywnym, recytowanym drzącym z trwogi głosem opisie rzezi żołnierzy ("najstraszliwszej nie widać, lecz słychać po dzwięku. Po waleniu się trupów, po ranionych jęku" etc) krzyczę w dosłownym tego słowa znaczeniu, jakby nagromadzone emocje wybuchały z hukiem "Gdzież jest król, co na rzezie tłumy te wyprawia!", a potem, jakby zawstydzony nieopanowaniem emocji, z naciskiem - właśnie starając się powstrzymać od krzyku - mówię nienawistnym tonem "Czy dzieli ich odwagę, czy pierś sam nadstawia?!". Moim zdaniem (i zdaniem komisji kilka lat temu, w gimnazjum) wychodzi to całkiem, całkiem.

PS Mam pomysła... może nagram taką recytację i zpodam Ci na priv. Sam ocenisz ;-).


- tom - 12-20-2004

Właśnie-przy okazji "Reduty Ordona",ze względu na sugestywny obraz obsesji i obłędu jednostki,wydaje mi się, że ciekawa do interpretacji może być "Starość Piotra Wysockiego".


- zbych - 12-20-2004

DuchuX, to nawet nie tyle teoria, ile praktyczne uwagi tamtych sławnych nauczycieli, na dodatek nie dotyczące recytacji, tylko aktorstwa (czyli ciut z boku). Skoro je znasz, to sam wiesz najlepiej, jak ich użyć. Nie chciałbym, żebyś z mojego głosu wnioskował, że miałbym czelność i umiejętności, żeby Cię oceniać recytującego. Na pewno masz do tego i własny gust, i jury kompetentniejsze ode mnie. Zwłaszcza dlatego nie chciałbym się wymądrzać, że mnie się większość recytacji nie podoba – co niekoniecznie świadczy o tych recytacjach, tylko o meandryczności mojego gustu. (Żeby nie powiedzieć chimeryczności, no ale może aż tak to nie.) Jak widzisz ruszylem sie niespokojnie juz na sam opis recytowania. Więc zawsze się obawiam, że komuś pomieszam szyki – niesprawiedliwie. W każdym razie życzę Ci nieustającego powodzenia i wznoszenia w tej dziedzinie.


- Turin - 12-21-2004

A może wiersz "Potępienie rozkoszy" Smile


- Krzysiek Stanejko - 12-23-2004

Turin napisał(a):A może wiersz "Potępienie rozkoszy" Smile

To jest bardzo dobra propozycja moim zdaniem. Albo "Przyśpiewka byle jaka o europejskości Polaka".


- DX - 12-24-2004

Elrond napisał(a):
Turin napisał(a):A może wiersz "Potępienie rozkoszy" Smile

To jest bardzo dobra propozycja moim zdaniem. Albo "Przyśpiewka byle jaka o europejskości Polaka".

Ja rozwazam bardzo powaznie recytację "Przyśpiewki...". "Potępienie..." jak dla mnie - odpada ;D


- yeremyash - 12-26-2004

a ja proponuje wiersz pod tytulem 'Hiob'


- Filip P. - 12-26-2004

W wierszu pt. "Hiob" dużą część zajmują cytaty z tekstu Anny Trojanowskiej. Więc czysto Kaczmarskie to by nie było.