Forum o Jacku Kaczmarskim
I nieoficjalny konkurs herbertologiczny - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Gintrowski, Łapiński, Wysocki i inni (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Poeci i Bardowie (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=31)
+---- Dział: Zbigniew Herbert (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=44)
+---- Wątek: I nieoficjalny konkurs herbertologiczny (/showthread.php?tid=5183)



I nieoficjalny konkurs herbertologiczny - Krasny - 09-28-2007

Witam Państwa!

Konkurs jest krótki, składa się z czterech pytań uszeregowanych wedle stopnia trudności. Ewentualne poprawne odpowiedzi kapituła konkursu (w składzie który podlega tajemnicy państwowej) postara się w jakiś nie do końca jeszcze określony sposób uhonorować.

Pytanie I, rozgrzewkowe i oczywiste

Po co Zbigniew Herbert pisał?

Pytanie II, trudne

Marek Oramus w ten oto sposób opowiadał o wywiadzie z Herbertem:
Cytat:Było to wiosną 81 roku, Zbigniew Herbert po jakimś czasie nieobecności wrócił do Polski. Nikt się specjalnie nie kwapił do robienia z nim wywiadu, więc padło na mnie. Powitał mnie z uśmiechem – jak dobrego znajomego. Szybko siedliśmy, bez ceregieli, do stołu i zaczęliśmy debatować. Ja przyszedłem z tym wywiadem chyba dość szybko, On ten wywiad wziął do ręki (ten wywiad po prawie dwudziestu latach ja znalazłem i on tutaj leży z osobistymi poprawkami Mistrza) – mówi: sporo pan tego naprodukował, wobec tego ja to muszę przepisać, zajmie mi to trochę czasu, a pan w tym czasie niech też się czymś zajmie. Sięgnął do biurka (był w ogóle ubrany tak jak Hugh Hefner – w jakiś szlafrok, albo w płaszcz kąpielowy, już dokładnie nie pamiętam, ale na pewno nie był to garnitur.). Siadł przy swoim biurku i sięgnął tam z prawej strony i wyjął pół litra wódki Żytniej, która wtedy kosztowała xxx, a na mecie kosztowała chyba dwieście złotych… nie o tym mówię, że to był drogi prezent, tylko dlatego, że o wódkę było wtedy bardzo ciężko ponieważ była ona na kartki. Ja byłem porażony z zachwytu po prostu tym gestem, nie wiedziałem czy mam odmówić i udawać człowieka niepijącego, czy mam tę wódkę zabrać dla starszego brata, czy w ogóle mam natychmiast ją wypić duszkiem, żeby zrobić na nim takie wrażenie jakie on zrobił na mnie. W każdym razie widziałem, że On to traktuje serio, po prostu nie jako gryps, bo On natychmiast się zanurzył w tym moim tekście i bardzo go pokreślił, jak można zobaczyć na załączonych kartkach. Ja zaś udałem się po prostu do wskazanego kącika, usiadłem przy stole i żeby mu nie przeszkadzać to nawet nie prosiłem o kieliszek, tylko tak sobie szyłem z gwinta, powoli. I jakieś pół godziny, czterdzieści minut żeśmy tak urzędowali – On czytał, ja piłem – po czym ręczył mi zautoryzowany wywiad. Ja w tym czasie się oczywiście upiłem ponieważ nie jadłem śniadania (o jedzenie było mniej więcej tak samo trudno jak o wódkę.) No, ale wywiad ocaliłem, jak widać. Wywiad został wydrukowany w kwietniu i jak sądzę Zbigniew Herbert był z niego dosyć zadowolony.

Zadanie do tekstu: uzupełnij tę cenę. Uwaga: z dokładnością co do złotówki, tak jak to opowiadał pan Oramus.

Pytanie III, bardzo trudne

Co ma wspólnego Akropol z kamykiem?

Pytanie IV, niezwykle trudne

Co mur okalający miasto Spartę ma wspólnego z tym miastem?


- Filip P. - 09-28-2007

Wyborne, panie kolego!

Ciekaw jestem, czy padną poprawne odpowiedzi... czy w ogóle padną odpowiedzi... Wink

Pozdrawiam!
Filip


- Krasny - 11-19-2007

Dodaję jeszcze jedno pytanie, tym razem ekstremalnie łatwe - w dwóch różnych wierszach Herberta (oba śpiewane przez Gintrowskiego) pojawia się ta sama fraza. Jaka?

Podpowiedź: jest to przymiotnik z rzeczownikiem w liczbie mnogiej.


- Niktważny - 11-19-2007

Krasny napisał(a):uzupełnij tę cenę. Uwaga: z dokładnością co do złotówki, tak jak to opowiadał pan Oramus.
103 zł
Krasny napisał(a):Po co Zbigniew Herbert pisał?
żeby prześcignąć Szekspira
Krasny napisał(a):przymiotnik z rzeczownikiem w liczbie mnogiej.
Hmm, dokładnie takiej samej frazy sobie nie przypominam. Ale są podobne, a tyczą się "leniwych rzek"
W "17IX" jest fragment rzeki nazbyt leniwe
a w "Kraju" jest leniwych rzek, cierpkiego wina...

Co do pytań o Spartę i Akropol to sądzę, że odpowiedzi należy szukać w "Labiryncie nad morzem". Niestety nie miałem jeszcze przyjemności czytać trzeciej częsci Herbertowskiej trylogii


- Krasny - 11-20-2007

Brawo Pawle! Oczywiście, trzy poprawne odpowiedzi.


- Niktważny - 11-20-2007

Krasny napisał(a):Widzę, że dla Ciebie Herbert nie jest pustym słowem!
Jeśli chodzi o pytania dotyczące powodu, dla którego ZH pisał oraz ceny wódki to obie odpowiedzi były równie łatwe - znaleźć je można w "Obywatelu Poecie".


- Alek - 11-21-2007

Paweł Konopacki napisał(a):dotyczące powodu, dla którego ZH pisał
Ja się na to natknąłem czytając artykuł,bodajże o polskich siatkarkach,na gazeta.pl Smile


- Zbigniew - 11-21-2007

W wiecie w którym akademiku mieszkał Herbert podczas gdy studiował w Toruniu? Wink


- nadzieja - 11-21-2007

Słyszałam, że w "jedynce", tym na Mickiewicza, ze stołówką. Tych " bielańskich" akademików chyba jeszcze wtedy nie było, więc to wielce prawdopodobne.


- Zbigniew - 11-21-2007

Bene!

10 litów


- Kamil - 11-22-2007

W pokoju 14 chyba...


- Zbigniew - 11-22-2007

W którym dziś mieści się łazienka damska Wink
A warto też wspomnieć, że mieszkał także w Domu Akademickim nr 2, który mieścił się przy ul. Jagiellońskiej, a teraz już niepełniący takiej funkcji.


- Adam_Leszek - 11-30-2007

Krasny napisał(a):Pytanie III, bardzo trudne

Co ma wspólnego Akropol z kamykiem?
Czy chodzi o kamyk Ateny, który przypieczętował uznanie Orestesa za niewinnego?
Sąd nad Orestesem odbywał się wszak na Akropolu.


- Krasny - 12-03-2007

Konkurs został rozstrzygnięty i zamknięty. Zwycięzcą został Paweł Konopacki (29 l.), nagroda zostanie przekazana w najbliższym czasie. Pozostałe poprawne odpowiedzi to:
W wierszu 'Kamyk' Zbigniew Herbert napisał(a):kamyk jest stworzeniem
doskonałym

równy samemu sobie
pilnujący swych granic
zaś w szkicu 'Akropol' napisał(a):Nie wodził zmysłów na pokuszenie, nie obiecywał, że będzie czymś więcej niż jest. Spełniał się cały, był równy samemu sobie.
Natomiast mur okalający Spartę ma z tym miastem tyle wspólego, że
W eseju 'Próba opisania krajobrazu greckiego' Zbigniew Herbert napisał(a):Żywy mur piersi spartańskich, o którym mówiono z przechwałką, zszedł już dawno pod ziemię.
natomiast w wierszu 'Prolog' napisał(a):Nie ma tego miasta
Zaszło pod ziemię