Forum o Jacku Kaczmarskim
Wojtek Belon - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Gintrowski, Łapiński, Wysocki i inni (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Poeci i Bardowie (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=31)
+--- Wątek: Wojtek Belon (/showthread.php?tid=517)

Strony: 1 2


- Mat - 12-08-2006

Wojtek tworzył piękną poezję... obrazy jakie nakreślił słowami i prostymi dźwiękami gitary pozostają w sercach kolejnych pokoleń Smile to jest piękne... dla mnie nie ważne jest jak umarł, zapił się, wątroba mu padła... śmierć jest tematem schodzącym na odległy plan... Ważna jest jego poezja... to jest piękne bo proste... trzeba tylko się zachwycić...

polecam wiersze Wojtka... wiersze, a także piosenki(zwłaszcza wykonywane solo)

pozdrawiam


- Simon - 12-08-2006

Mat napisał(a):Wojtek tworzył piękną poezję...
De gustibus... :]


- Jkub - 12-08-2006

Jest to napwno inna poezja. Nastawiona na inne wartości. Dom... dla takich jak my Smile


- Mat - 12-09-2006

Jkub napisał(a):Dom... dla takich jak my Smile
"a jeśli dom będę miał to będzie bukowy koniecznie..."

pozdrawiam


- RychO - 04-05-2007

Mat napisał(a):Wojtek tworzył piękną poezję... obrazy jakie nakreślił słowami i prostymi dźwiękami gitary pozostają w sercach kolejnych pokoleń Smile to jest piękne... dla mnie nie ważne jest jak umarł, zapił się, wątroba mu padła... śmierć jest tematem schodzącym na odległy plan... Ważna jest jego poezja... to jest piękne bo proste... trzeba tylko się zachwycić...

polecam wiersze Wojtka... wiersze, a także piosenki(zwłaszcza wykonywane solo)

pozdrawiam
Bardowie krótko żyją. I często mają alkoholowe / dragowe problemy. Komercyjny świat biznesu żeruje na nich, zarabiając na nich nawet po ich śmierci. Opowiedzcie może tu o wyjątkach. "Żył długo i szczęśliwie". Może przyjdzie takie nowe Bardów pokolenie? Smile


- Mat - 04-07-2007

RychO napisał(a):Bardowie krótko żyją. I często mają alkoholowe / dragowe problemy.
zacytuje teraz THE MUPPET SHOW

-Pytaniem jest "dlaczego?"
-Pytaniem jest "kogo to obchodzi?"
RychO napisał(a):Może przyjdzie takie nowe Bardów pokolenie?
Może... ale ja bym na to nie liczył... Od początku trunek i bard to jedność Big Grin


- tmach - 04-24-2007

Dla miłośników Bellona i WBK - śpiewnik


- bryce - 06-09-2008

Pozostając ostatnio na uboczu wydarzeń szerokich i interdyscyplinarnych, poruszam się po folkowych obszarach „rzewnych pieśni o tym, że są Bieszczady i że mgła wstaje rano”. Pozwala mi to skonstatować, że teksty o domyślności pięcioletniego dziecka mają swoje korzenie nie nad Donem a nad Jeziorem Ełckim i są znacznie starsze niż przypuszczałem. Jednocześnie , pragnąc nie zawieść oczekiwań przywódcy konopaciowego obozu, który twierdzi , że potrafię jedynie zadawać pseudomerytoryczne pytania , mając w zanadrzu jakieś zadawnione pretensje sprzed kilku miesięcy , chciałbym spytać którąś z osób odpowiedzialnych za stronę, dlaczego przez trzy i pół roku nie udało się nikomu poprawić nazwiska w temacie wątku, a także chciałbym zadać pseudomerytoryczne pytanie - czy ktoś wie, o którym dokładnie utworze-inspiracji mówi autor piosenki z krakowskiego festiwalu z maja ’94, którego fragment zamieszczam tutaj .


- spalding - 06-09-2008

bryce napisał(a):dlaczego przez trzy i pół roku nie udało się nikomu poprawić nazwiska w temacie wątku
Bo tak brzmi jego nazwisko ? Smile

[ Dodano: 9 Czerwiec 2008, 20:48 ]
bryce napisał(a):czy ktoś wie, o którym dokładnie utworze-inspiracji mówi autor piosenki z krakowskiego festiwalu z maja ’94
może to ? Smile <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.zhr.pl/skarzysko/spiewnik/piosenka.php?id_pios=92">http://www.zhr.pl/skarzysko/spiewnik/pi ... id_pios=92</a><!-- m -->


- Krasny - 06-09-2008

bryce napisał(a):obszarach „rzewnych pieśni o tym, że są Bieszczady i że mgła wstaje rano
Widzę, że moja definicja robi karierę Smile

A serio: ja tego nie potrafię dobrze określić na poziomie ściśle pojęciowym, ale moim zdaniem istnieje w piosenkach formacji typu Wolna Grupa Bukowina pewne 'coś', którgo nie ma w piosenkach Kaczmara i jemu podobnych. Przy całym szacunku dla miłośników owych mgieł - ów brak wychodzi JK i innym na lepsze. Oddala od 'piosenki turystycznej' a zbliża do poezji.


- dauri - 06-09-2008

bryce napisał(a):pragnąc nie zawieść oczekiwań przywódcy konopaciowego obozu, który twierdzi , że potrafię jedynie zadawać pseudomerytoryczne pytania , mając w zanadrzu jakieś zadawnione pretensje sprzed kilku miesięcy, chciałbym spytać którąś z osób odpowiedzialnych za stronę, dlaczego przez trzy i pół roku nie udało się nikomu poprawić nazwiska w temacie wątku
Dlatego, że osoba odpowiedzialna za dział "Bardowie" uznała, że nie ma tu nic do poprawienia, na podstawie informacji uzyskanej od samego Wojtka Belona w roku 1984 w Krakowie.

Jednocześnie proszę niezaśmiecanie tego działu i niewszczynanie awantur. Będę niezwykle wdzięczy za ograniczenie się tu do dyskusji merytorycznych. Ewentualne uwagi na temat tzw. "konopaciowego obozu" proszę umieszczać we właściwym dziale czyli Hyde Parku, ew. w Karczmie. Sugeruję też przeczytać wątek przed zabraniem w nim głosu, kwestia pisowni nazwiska Pana Wojtka została już tu wyjaśniona.


- Apolinary - 06-10-2008

Mat napisał(a):zapił się, wątroba mu padła...
Nerki. I to nie było tak po prostu. Historia sięga głębiej, a utwór "Jakże blisko" nie był tak profetyczny, jak się sądzi. Kiedyś bardzo intensywnie interesowałem się życiem i twórczością Wojtka Bellona (obie formy są w użyciu, pozostaję więc przy tej powszechnie przyjętej), rozmawiałem z kilkoma osobami z jego najbliższego otoczenia.
Gdyby miał zdrowe nerki, nie "zapiłby się", przynajmniej nie wtedy jeszcze. Ale lekarze zabronili mu spożywania alkoholu w ogóle, prowadzenia niehigienicznego, koncertowego trybu życia także.

Miał wybór - albo wszystko rzucić albo rzucić siebie na pastwę wszystkiego. Na pewno również alkoholizm pomógł mu w tej decyzji...