Forum o Jacku Kaczmarskim
to, co łatwiej można pisać wspak - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (http://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Jacek Kaczmarski (http://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Poezja (http://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=10)
+--- Wątek: to, co łatwiej można pisać wspak (/showthread.php?tid=3923)

Strony: 1 2 3 4


to, co łatwiej można pisać wspak - Luna - 02-07-2007

Wpadłam na pomysł, żeby niektóre zdania z tekstów Kaczmarskiego odczytać nie w sposób "właściwy", lecz w sposób zupełnie inny, choć z gramatycznego punktu widzenia – dopuszczalny, np.:

Nie zabiją orła, by mieć pióropusze

O co chodzi – wiadomo (tak mi się przynajmniej wydaje, hehehe...)
Peryfrazując: "Nie zabiją orła w celu zdobycia jego piór potrzebnych do produkcji pióropuszy" Wink
Ale można też zinterpretować ten wers inaczej, tj: "Mają pióropusze, które zostałyby im odebrane za karę za zabicie orła, więc go nie zabiją, aby je zachować" Wink

Zapraszam do zabawy w wyszukiwanie takich dwuznaczności.


- Kazia:) - 02-08-2007

Hmmm, lubię to robić w myślach, ale napisane/powiedziane, to brzmi jakoś tak, jak "przerabianie" na lekcjach, jak Kazikowe: "O czym chciał powiedzieć pisarz pyta pani od polskiego"... Może się mylę, ale dla mnie takie rozbieranie poezji zawsze było jej niszczeniem. Ale może mnie w pewnym momencie też temat zainteresuje, nie zarzekam się Wink


- piotrek - 02-08-2007

Kazia:) napisał(a):Może się mylę, ale dla mnie takie rozbieranie poezji zawsze było jej niszczeniem.
Jakim niszczeniem? Jakie "o czym chciał powiedzieć"? Przecież ten temat jest w moim odczuciu jak najdalszy od poważnej analizy przekazu autora. Wręcz przeciwnie.

Miłośnikom niszczenia poezji polecam wątki <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?t=208">http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?t=208</a><!-- m --> i <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?t=3288">http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?t=3288</a><!-- m -->
Wink


- Kazia:) - 02-08-2007

Ależ ja właśnie jestem całkowitym przeciwnikiem niszczenia, nie skorzystam z tego linka Tongue


- Luna - 02-08-2007

Cóż...trudno. Nie wiesz, co tracisz. Wink
piotrek napisał(a):Przecież ten temat jest w moim odczuciu jak najdalszy od poważnej analizy przekazu autora. Wręcz przeciwnie.
Odczucie Twoje jest prawidłowe Wink

Chodzi o...świeżość spojrzenia na rzeczywistość, przenicowanie jej - zniszczenie!...
z Wink, oczywiście.


- piotrek - 02-08-2007

Ja mam naciągane lekko:

W skromnej skorupce z błotka
Żyła sobie istotka


Można wszak - mimo że to lekko niezgodne z naturalnym szykiem wyrazów, ale w polskim dopuszczalne, zwłaszcza w poezji - uznać, że z błotka nie jest zbudowana skorupka, ale istotka.

Stół, gdzie podaje się wolę,

Gdyby dodać przecinek, którego przecież w śpiewie nie słychać, można by uznać, że to deklaracja: "Wolę stół umieszczony tam, gdzie się podaje (coś tam) od stołu umieszczonego tam, gdzie się (czegoś tam) nie podaje... - Stół, gdzie podaje się, wolę!

[ Dodano: 8 Luty 2007, 16:39 ]
i jeszcze:

Ale one, zapatrzone w przywiezione im pamiątki,
Symbolami zastawione, nie słuchają wcale nas...


Dwuznaczności tu chyba nie ma konieczności pokazywać...

[ Dodano: 9 Luty 2007, 16:50 ]
Wczoraj przenieśli mnie do szpitala
A tam wszy i pcheł całe masy
I tak brakuje czarnych mi sucharów


Nie ma znaków przestankowych, więc można je sobie samemu dostawić.

PL trafił do szpitala więziennego, gdzie jest strasznie: są wszy i pchły, co jest uciążliwe, a na dodatek brakuje mu sucharów. "I" funkcjonuje tu jako spójnik równoważny "oraz", "tudzież", a "tak" jest standardową w polszczyźnie elipsą od "tak bardzo"... ale...

A może PL domaga się czarnych sucharów. Jest miłośnikiem wszy i pcheł, więc ci, którzy nie chcą zadośćuczynić jego żądaniu sucharów sądzili, że umieszczenie go w takim miejscu go udobrucha. Ale PL twierdzi, że mimo to nadal brakuje mu tych sucharów. "I tak" jest tu frazą znaczącą "mimo to". Wink


- Luna - 02-23-2007

dobry sen sobie mości
kto nie kocha się w złości

Dwie interpretacje:
1. Podstawowa: kto nie nie znajduje upodobania w złości
2. Kto powstrzymuje się od uprawiania miłości, w stanie złości będąc

Wink

Zresztą - pierwszy wers też można dwojako zinterpretować:
1. Podstawowa: dobry odnosi się do sen
2. Dobry (w domyśle: człowiek) mości sobie sen (i nie wiemy nic o atrybutach tego snu)


- ps - 02-23-2007

Luna napisał(a):Dwie interpretacje:
3. Kto powstrzymuje się od uprawiania miłości - ten w złości.

Wink

Pozdrawiam
ps


- Luna - 02-23-2007

Dobre!
A może nawet - najlepsze Big Grin


- gosiafar - 02-23-2007

I ja popieram interpretację PS-a. Mi też się tak skojarzyło...
No i jest jeszcze sławne:
"Zabić nie można uniewinnić"...


- Kazia:) - 02-23-2007

gosiafar napisał(a):"Zabić nie można uniewinnić"...
O tak! Smile Na tym mnie mama nauczyła interpunkcji Big Grin


- Luna - 02-23-2007

Klasycznym przykładem tego typu dwuznaczności w angielskim jest zdanie:

Woman without her man is nothing

które można zinterpretować tak:

Woman, without her man, is nothing.

lub zgoła odmiennie:

Woman: Without her, man is nothing.

Wink


- gosiafar - 02-23-2007

Luna, ale My i tak znamy prawdę, więc po co nam interpunkcja.... Big Grin


- pkosela - 02-23-2007

gosiafar napisał(a):Luna, ale My i tak znamy prawdę, więc po co nam interpunkcja....
Piękne! Po prostu piękne i już! Piwo wieeeelkie i z korzeniami!


- gosiafar - 02-23-2007

Jasne, czekam...


- piotrek - 02-23-2007

Skoro już o womanie mowa, to nie można nie przytoczyć jednego z najczęściej mylnie rozumianych - ze względu na interpunkcję właśnie - tekstów. No, woman, no cry.


- pkosela - 02-23-2007

A ciekawe, ciekawe...
Tylko, że ja w końcu nie wiem właśnie jak należy to rozumieć :wstyd:
"Nie, kobieto, nie płacz"?


- piotrek - 02-23-2007

Właśnie tak.


- pkosela - 02-23-2007

No, to nie jest jeszcze tak źle z moją pamięcią Wink


- K. Karczewski - 03-10-2007

Chodzi chyłkiem po Warce

Pierwszy raz, gdy słuchałem Starości Piotra Wysockiego, po usłyszeniu tego wersu, wyobraziłem sobie Piotra Wysockiego z puszą Warki Strong chodzącego właśnie chyłkiem i ze zbójecką manierą zaglądającego każdemu napotkanemu obywatelowi prosto w oczy.


- DX - 03-10-2007

Testament ‘95

Ja z nimi nic wspólnego nie mam
(To znaczy z ludźmi, nie z pieśniami)
Niech sobie znajdą własny temat
I niech go wyśpiewają sami.
Inaczej zdradzą wielbiciele
Że nie pojęli ze mnie wiele.


1. Niech sobie znajdą własny temat, i niech go wyśpiewają sami, bo inaczej, oni - wielbiciele zdradzą się z tym, że wiele z JK nie pojęli.

2. A jeśli "oni" nie znaczy tego samego co wielbiciele? Wszak JK pisał o współczesnych, którzy okładają się jego pieśniami, niekoniecznie o wielbicielach (stają mi tutaj przed oczyma konwencje Kaczyńskiego Wink ). Czemuż więc nie odczytać tej zwrotki tak:
Współcześni niech nie okładają się moimi pieśniami, tylko wyśpiewują własne tematy, bo moi wielbiciele zdemaskują ich, zdradzając, że "okładający się pieśniami" wcale tych pieśni nie zrozumieli.


- lina78 - 03-10-2007

"Wielkie przeklanstwo doroslosci okresla marny los zwierzatek"

To znaczy co okresla co?


- Tomek_Ciesla - 03-11-2007

"Pergaminowy obrus czyjąś krwią schlapany
Zamiast jedynej mapy Polski ujrzał sztab."

wersja raczej bardziej pradopodobna: sztab ujrzał pergaminowy blat schlapany krwia, a chcial zobaczyć mapę

wersja druga:

Pergaminowy obrus zamiast mapy zobaczył sztabowców Wink


- DX - 03-11-2007

Krajobraz po uczcie

A król bez królestwa chodził na spacery
Nie ze swojej kasy utrzymując dwór
I nie wiedział jeszcze niepotrzebny chór
Jakie kiedy i za co zalśnią mu ordery


Niepotrzebny chór oznacza zapewne zbędność komentarza. Tylko czy ordery zalśnią na piersi króla, czy komentatorów? =)


- DX - 05-30-2007

Somosierra

Potem zaś czyści w paradnych mundurach
Galopem w wąwóz wielkiej polityki
Gdzie w deszczu złota i kadzideł chmurach
Pióra miast armat państw krzyżują szyki


1. "Pióra (za)miast armat państw krzyżują szyki"

2. "Pióra miast, armat, państw krzyżują szyki"


- yeremyash - 05-30-2007

Tomek_Ciesla napisał(a):Pergaminowy obrus zamiast mapy zobaczył sztabowców
piękne :rotfl:


- piotrek - 06-10-2007

Pot kochanka zdobywcy
Schnie pod różem
Na policzkach twych - nie odzyskasz go


No i jak już ten pot wyschnie, to to trudno będzie go odzyskać - najwyżej trochę soli może zostanie. Wink


- fizol - 06-10-2007

I ogarnie myśl nad miską
Obszar ludowego państwa


Albo nas ogarnie myśl, albo myśl ogarnie obszar ludowego państwa


- raven87 - 06-11-2007

Dziecko kijem goni kółko
Ono też jest zabijane


Dziecko czy kółko jest zabijane? Smile


- raven87 - 06-27-2007

W milczących ustach bezwzględnego smak zwycięstwa

Bezwzględny ma milczące usta w których jest smak zwycięstwa lub to usta mają smak bezwzględnego zwycięstwa.