Forum o Jacku Kaczmarskim
Pytanie o "Według Gombrowicza..." - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (http://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Jacek Kaczmarski (http://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Poezja (http://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=10)
+--- Wątek: Pytanie o "Według Gombrowicza..." (/showthread.php?tid=3682)



Pytanie o "Według Gombrowicza..." - Filip P. - 12-28-2006

Czy ktoś może mi wyjaśnić, dlaczego w piosence "Według Gombrowicza narodu obrażanie", Szatan wypowiada się w języku niemieckim?


- Kuba Mędrzycki - 12-28-2006

Wydawało mi się, że jest to dość oczywiste. :/


- radziu_88 - 12-28-2006

Nie ma to jak pomocna odpowiedź


- Kuba Mędrzycki - 12-28-2006

Filip P. napisał(a):Szatan wypowiada się w języku niemieckim?
Wypowiedzi w Jidysz bym się raczej nie spodziewał. Wink


- misiek-st - 12-28-2006

Kuba Mędrzycki napisał(a):Wypowiedzi w Jidysz bym się raczej nie spodziewał. Wink
Chyba, że zaśpiewałby to lc Wink


- Markowa :) - 12-28-2006

Myślę, że dlatego, aby uwydatnić jeden z polskich stereotypów, że Niemcy są źli i nasz zachodni sąsiad to czycha tylko na naszą zgubę.


Re: Pytanie o "Według Gombrowicza..." - DX - 12-28-2006

Filip P. napisał(a):Czy ktoś może mi wyjaśnić, dlaczego w piosence "Według Gombrowicza narodu obrażanie", Szatan wypowiada się w języku niemieckim?
A w jakim języku ma się wypowiadać? :>

Nigdy nie byłeś w Niemczech, prawda? ;>


- Filip P. - 12-29-2006

Kuba Mędrzycki napisał(a):Wypowiedzi w Jidysz bym się raczej nie spodziewał.
A ja właśnie tak Smile


Re: Pytanie o "Według Gombrowicza..." - OLI - 12-29-2006

DuchX napisał(a):Nigdy nie byłeś w Niemczech, prawda? ;>
Ja byłem i nie spotkałem szatana mówiącego po niemiecku?


Re: Pytanie o "Według Gombrowicza..." - DX - 12-29-2006

OLI napisał(a):Ja byłem i nie spotkałem szatana mówiącego po niemiecku?
Może to kwestia gustu. Ja słyszę bulgoczącą smołę w samym brzmieniu języka Wink.


- stopawel - 12-29-2006

DuchX napisał(a):Ja słyszę bulgoczącą smołę w samym brzmieniu języka
Moje odczucia są bardzo podobne. Na niemieckich filmach nie mogę się skupić właśnie z powodu języka...


Re: Pytanie o "Według Gombrowicza..." - OLI - 12-29-2006

DuchX napisał(a):Może to kwestia gustu. Ja słyszę bulgoczącą smołę w samym brzmieniu języka Wink.
Ja nie. Dla mnie to całkiem przyjemny język Smile Ale jak już napisałeś: kwestia gustu.


- piotrek - 12-29-2006

taki jeden dwieście bez mała lat temu napisał(a):Diablik to był w wódce na dnie,

Istny N i e m i e c, [podkr. moje] sztuczka kusa;

Skłonił się gościom układnie;

Zdjął kapelusz i dał susa.

Z kielicha aż na podłogę

Pada, rośnie na dwa łokcie,

Nos jak haczyk, kurzą nogę

I krogulcze ma paznokcie.



- pkosela - 12-29-2006

A czy 200 lat temu nie było jeszcze popularne znaczenie Niemiec - mówiący niezrozumiałym językiem?


- Markowa :) - 12-29-2006

Na pewno popularna była niechęć do Niemców...


- Liryk44 - 12-29-2006

Język niemiecki został włożony w usta diabła aby pokazać, że Polakom przez długi czas kultura Zachodu kojarzyła się ze "złem" - bo jak mogło być inaczej, skoro na Zachód sarkali i pleban z ambony, i szlachcic w swym dworze na Kresach, i prosty chłop, któremu dwaj wyżej wymienieni takie a nie inne opinie wpajali. Zresztą wystarczy posłuchać "Dobrych rad Pana Ojca" czy też refrenów "Rokoszu", aby zobaczyć całe - dosyć wąskie i zacieśnione wyłacznie do negacji - spektrum ówczesnych polskich poglądów na temat Zachodu. Polacy - przez katolicyzm, trudne dzieje, a może i (choć boje się generalizować ) z powodu jakiejś skazy na narodowej świadomości - byli (i są) narodem zdecydowanie konserwatywnym (by nie powiedzieć, ze zdarza nam sie wpadać w obskurantyzm) - dlatego nasi przodkowie czuli wstręt do pudrowanych peruk, równiez pudrowanych i strojnych w koronki i pończoszki fircyków, lukrowanych dam i całej, niezwykle ekstrawaganckiej i wysublimowanej śmietanki ówczesnej Zachodniej Europy.

Kaczmarski chciał poprzez ten zabieg obnażyć zaściankowość i "parafialność" polskich poglądów (nie tylko na temat Zachodu!) - która towarzyszyła nam zarówno 200 lat temu, jak i - choć oczywiście w pewnych innych formach - w czasach dzisiejszych


- Markowa :) - 12-29-2006

Liryk44 napisał(a):byli (i są) narodem zdecydowanie konserwatywnym
No brzmi to w twojej wypowiedzi, jak obelga... Wink


- stopawel - 12-29-2006

Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):No brzmi to w twojej wypowiedzi, jak obelga...
brzmi jak Gombrowicz :rotfl:


- Markowa :) - 12-29-2006

stopawel napisał(a):brzmi jak Gombrowicz
No co Ty? Przecież nie było nic o gebie ani łydce ani pupie... Wink


- k. - 12-31-2006

Liryk44 napisał(a):Kaczmarski chciał poprzez ten zabieg obnażyć zaściankowość i "parafialność" polskich poglądów (nie tylko na temat Zachodu!) - która towarzyszyła nam zarówno 200 lat temu, jak i - choć oczywiście w pewnych innych formach - w czasach dzisiejszych
trochę korzystając z gęby Gombrowicza Wink


- Krasny - 01-01-2007

(........)


Re: Pytanie o "Według Gombrowicza..." - Karol - 01-01-2007

Filip P. napisał(a):Czy ktoś może mi wyjaśnić, dlaczego w piosence "Według Gombrowicza narodu obrażanie", Szatan wypowiada się w języku niemieckim?
A Mefistofeles, najsłynniejszy literacki diabeł, stworzony przez Niemca Goethego? A Woland, wzorowany na Mefistofelesie:
taki drugi bez mała sto lat temu napisał(a):- Pan jest Niemcem? - zainteresował się Bezdomny.
- Ja? - odpowiedział profesor pytaniem na pytanie i nagle popadł w zadumę. - Tak, chyba jestem Niemcem.



- pgawliczek - 01-01-2007

Liryk44 napisał(a):Kaczmarski chciał poprzez ten zabieg obnażyć zaściankowość i "parafialność" polskich poglądów (nie tylko na temat Zachodu!) - która towarzyszyła nam zarówno 200 lat temu, jak i - choć oczywiście w pewnych innych formach - w czasach dzisiejszych
Zgadzam się z tym w 100%.

Chciałbym zauważyć, że tekst jest inspirowany Gombrowiczem i jest w pewnym sensie ukazaniem problematyki poruszanej w jego twórczości. Na ten utwór patrzyłbym raczej przez pryzmat ,,Transatlantyka"(w tej książce jest chyba najlepiej ukazane źle rozumiane ujęcie polskości) a nie ,,Ferdydurke".
Pozdrawiam
PG


- DX - 01-01-2007

Krasny napisał(a):DuchuX, jaki związek z tematem ma Twoje pytanie czy ktoś był w Niemczech czy nie?
Przyznaję, że było to dość nietrafne pytanie. Na usprawiedliwienie zacytuję 29 Grudzień 2006, 00:24. (oczywiście mając świadomość, że późna pora nie zwalnia z odpowiedzialności za słowa) Wszystko wynikało z tego, że ja naprawdę nie znosić tego języka zacząłem po spędzeniu kilku dni za Odrą. Wydało mi się wtedy, że słuchanie niemieckiego przez cały dzień przekracza możliwości istoty ludzkiej. Oczywiście - kwestia gustu, co przyznałem później.

Pozdrawiam *-`-