Forum o Jacku Kaczmarskim
Warszawa. Tunel na "Entrée Piosenki Niegłupiej" - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Jacek Kaczmarski (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Koncerty (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=15)
+--- Wątek: Warszawa. Tunel na "Entrée Piosenki Niegłupiej" (/showthread.php?tid=3069)



Warszawa. Tunel na "Entrée Piosenki Niegłupiej" - pkosela - 08-21-2006

Cytat:1 września w koncercie piosenek Jacka Kaczmarskiego pt. "Tunel" wystąpią Mirosław Baka, Wojciech Brzeziński i Joanna Lewandowska. "Tunel" to tytuł ostatniego tomu poezji Jacka Kaczmarskiego, jedynego w jego twórczości, do którego poeta nie napisał muzyki. Gdy zbiór powstawał, choroba nowotworowa artysty była już mocno zaawansowana i Kaczmarski wiedział, że nie zaśpiewa tych piosenek. Muzykę do "Tunelu" stworzył duet Hadrian Filip Tabęcki i Paweł Stankiewicz.
Bilety od 10 do 20 złotych.
Ja się wybieram żeby przekonać się "własnousznie o zadach i waletach" przedstawienia Wink
PS.
Festiwal zapowiada się ciekawie, bo będą i piosenki Kofty, Garczarek, Czyżykiewicz, Geppert, Szałapak...
Więcej na temat przedsięwzięcia: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/28706.html">http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/28706.html</a><!-- m -->


- tmach - 08-21-2006

Posłuchaj. Smile Ciekawa jestem Twojego zdania.


- pkosela - 08-21-2006

Autorytetem żadnym nie jestem, ale swoimi wrażeniami nie omieszkam się zapewne podzielić Wink
Jak rozumiem, Ty masz dość po Kołobrzegu i się nie wybierasz?


- tmach - 08-21-2006

Ja w Kołobrzegu przeżyłam i próbę i koncert. Mam dość. Ale chodziło mi o co innego. Co innego słuchać na plaży , a co innego w mieście. Może będą też lepsi akustycy. Smile


- pkosela - 08-21-2006

Ciekawe, może faktycznie sprawdzi się w bardziej kameralnych warunkach (Lapidarium). Chociaż czytając opinie innych, to w zasadzie nie powinienem mieć wątpliwości. Ale ja jestem przekorny i chciałbym sobie wyrobić własne zdanie...
Pożyjemy - zobaczymy...


- spalding - 08-21-2006

pkosela napisał(a):Ciekawe, może faktycznie sprawdzi się w bardziej kameralnych warunkach (Lapidarium). Chociaż czytając opinie innych, to w zasadzie nie powinienem mieć wątpliwości
No tak Smile ale tu nie chodzi o warunki Smile tylko o styl , a raczej stylu odmienność .... ortodoksi powiedzą, że jego brak Smile ilu ludzi tyle opinii Smile ja bym chetnie jeszcze raz posłuchał, piosenka otwierająca program wywołała dreszczyk Big Grin
pkosela napisał(a):Ale ja jestem przekorny i chciałbym sobie wyrobić własne zdanie...
Ale przekornie wyrobisz sobie zdanie, czy wyrobisz zdanie na przekór Smile Swoja drogę niezła motywacja, ja jutro na przekór zrobię sobie śniadanie , a co Smile


- pkosela - 08-21-2006

spalding napisał(a):ilu ludzi tyle opinii
I całe szczęście! Smile
spalding napisał(a):Ale przekornie wyrobisz sobie zdanie, czy wyrobisz zdanie na przekór Swoja drogę niezła motywacja, ja jutro na przekór zrobię sobie śniadanie , a co
Hmmm... To miało raczej oznaczać nie podążanie za tłumem (w tym przypadku krytyków "Tunelu") Wink
Zbyt wiele już było płyt/filmów/książek, które przeleżały swoje na półce, by najpierw odrzucone, spodobać się po miesiącach/latach, żebym próbował podchodzić do czegoś nowego z uprzedzeniem, tylko na podstawie opinii innych. Z wrodzonej przekory pójdę - mimo, że kilka osób zapewne by odradzało. A czy przekornie powiem, że mi się podobało i będę bronił własną piersią? Raczej staram się być szczery w opiniach (może dlatego narażam się sam na skrajne?) Smile


- spalding - 08-21-2006

zuch Big Grin


- tmach - 08-22-2006

Wczoraj wyrażałam się nieprecyzyjnie,więc wyjaśnienie. Muzyki nic nie zmieni, co do tego nie ma wątpliwości, ale inaczej może brzmieć ta muzyka w Lapidarium, niż brzmiała na plaży. Moze akustycy zmniejszą ( tu w Warszawie) głośność muzyków, którzy w Kołobrzegu , wg mnie, wybijali się. To, że mnie się nie podobało nie znaczy, ze mam komuś odradzać. Mam nadzieję, że teraz jest to bardziej czytelniejsze.


- pkosela - 08-22-2006

Ależ nawet nie pomyślałem, że chciałabyś mi odradzać - bo chyba odniosłaś takie wrażenie. Ja tak ogólnie, a propos atmosfery wokół tego wystawienia "Tunelu", panującej na forum...

PS. Kaczor na urlopie? Nie będzie w niedzielę Kaczmara w Tawernie? W zapowiedziach widzę dopiero wrzesień Sad


- tmach - 08-22-2006

Niby mówili na gronie, że w tą niedzielę normalnie ma koncert. ( Znowu OT Big Grin , ja mam talent Wink )


- pkosela - 08-22-2006

No to mamy go razem :wredny:
Ale w końcu chodzi o koncert piosenek JK !!
(na górze nawet jest napisane: "Jacek Kaczmarski Strona Główna » Jacek Kaczmarski » Koncerty » Warszawa") :rotfl:


- Tomek_Ciesla - 08-31-2006

wełaśnie w TV mówili że dzisiaj o 20 w teatrze na wodzie też będa piosenki Kaczmarskiego


- pkosela - 08-31-2006

O ile się nie mylę, to w Teatrze na wyspie (?) w Łazienkach odbędzie się koncert inauguracyjny przeglądu, na którym ma wystąpić Voo Voo.
http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/28706.html napisał(a):Koncert inauguracyjny odbędzie się w Łazienkach Królewskich w Teatrze na Wodzie. Wystąpią twórcy zespołu Voo Voo - Wojciech Waglewski i Mateusz Pospieszalski; swoje utwory przedstawią w wersji akustycznej. Wstęp na koncert jest wolny.
Czyli telewizja kłamie Wink


- Filip P. - 08-31-2006

Bilety są po 15 zł na godzine przed występem! Byłem dziś na starym mieście - widziałem plakat. W lapidarium oczywiscie.

Pozdrawiam


- Tomek_Ciesla - 08-31-2006

No rzeczywiście telewizja kłamie Wink jechałem myśląć że usłyszę teksty JK, a usłyszałem Voo Voo, skądinąd bardzo przyjemny zespół Wink

Pozdrawiam

P.s a jutro idę na Tunel, zeby przekonać sie czy rzeczywiście diabeł taki straszny jak go malują Wink


- pkosela - 09-01-2006

Scena. Na środku perkusja, po lewej pulpity i krzesła dla muzyków. Po prawej biurko. Na biurku magnetofon szpulowy MK-cośtam, papiery, długopisy, ołówki, kartki papieru, jakaś książka. "Artystyczny nieład" przenosi się na podłogę wokół biurka.
Przy biurku zasiada twórca wymęczony aktem, któremu oddaje się przez cały spektakl. Zaczyna recytować do magnetofonu:
"Pytają mnie - co czułem, kiedy..."
"Tunel" przewija się pomiędzy piosenkami. Raz mówiony na żywo, czasami odtwarzany z wiekowego "Kasprzaka".
Pierwsze takty muzyki... Perkusja, gitara, harmonia, trąbka, klarnet, kontrabas.
Niepewność mija, gdy noga zaczyna łapać rytm. A rytmu w tej muzyce dużo. Nagłośnienie na standardowym poziomie, czyli, jak to w "Lapidarium" - dobre+. Teksty, które do tej pory poczytywałem fragmentami i z doskoku, brzmią trochę niewyraźnie, ale nie na tyle żeby nie mogły dotrzeć do audytorium.
Muzyka jest zaskoczeniem. Od samego początku. Mi kojarzyła się na początku z Turnałem z towarzyszeniem piwnicznych muzyków (por. płyta "Turnau w Trójce..."), chwilami z Ya Hozną (zespół, z którym daaawno temu występowała Renata Przemyk), moze nawet Raz Dwa Trzy. Na skojarzenia nie poradzę. Jak dla mnie określenie "dynamiczny jazz" pasuje do tego, co usłyszeliśmy. Gitara zahacza nawet momentami o typowo rockowe riffy (gitarzysta - miłośnik Deep Purple?).
Wykonawcy najważniejsi, czyli śpiewający:
J. Lewandowska - w małym ciele wielki głos! Może lekko przesadzam, ale ta pani śpiewać na pewno potrafi. Kiedy trzeba lirycznie, kiedy indziej znowu, jak rasowa wykonawczyni przebojów, a kiedy trzeba, to i wydrzeć się, prawie jak Ostrowska potrafi.
W. Brzeziński - gdybym napisał, że był tylko tłem dla JL, to bym skłamał. Śpiewał według mnie więcej niż poprawnie (chyba dwa małe potknięcia), ale ja tam wolę, jak dla mnie śpiewa kobieta. (W końcu za te 15 złotych, mam prawo uważać, że artysta śpiewa dla mnie? Również dla mnie.).
M. Baka - można mówić, że w zasadzie do zagrania ma tu niewiele, ale jednak, łatwo przez niewłaściwe odegranie tego niewiele, wiele zepsuć. Nie psuł. Wręcz przeciwnie.
Wiem. Jestem dziwny. Pamiętam, kiedy wyszła płyta z piosenkami Stachury w wykonaniu J. Różańskiego z muzyką Satanowskiego w elektronicznych aranżacjach, słuchałem jej wkółko. Wszyscy mówili, że SDM, to śpiewa Stachurę, a duet R&S robią se jaja, a mnie wkurzało SDM z ich cienkimi głosikami i skrzypiącymi, piskliwymi skrzypcami.
Teraz jest podobnie. Nigdy nie uważałem, że Kaczmarskiego powinien śpiewać wyłącznie smutny gitarzysta, ewentualnie z towarzyszeniem mniej, lub bardziej sprawnego pianisty. (niektórzy uważają, że druga gitara może jeszcze dołączyć, ale tylko odpowiednio przestrojona). Wręcz przeciwnie. Marzyła mi się płyta profesjonalnie zinstrumentalizowana i zaaranżowana na większy skład. Po części marzenie spełniło się przy "Między nami". Do dziś uznaję tą płytę za pewien przełom w dyskografii JK i dowód, że teksty Kaczmara, to coś więcej niż walka, polityka i ochrypły, pijacki zaśpiew bankietowy. To dużo więcej.
Do dobrego tekstu można dopisać każdą melodię - tekst się obroni. Ideałem jest współgranie muzyki z tekstem. W końcu głupio śpiewać do Marsza Pogrzebowego Chopina tekst satyryczny. Głupio? Niekoniecznie. Jest co najmniej jeden przykład!
Muzyka H. Tąbeckiego i P. Stankiewicza (którego nie wiem, czy słusznie w 90%, gdy mowa o "Tunelu" się pomija) może się podobać lub nie. Mi się podobała. Bardzo.
Być moze trafiła po prostu w mój gust. Może jest dobra. Widząc reakcję publiczności i słysząc wymieniane uwagi po koncercie, mogę stwierdzić, że zdecydowana większość widzów, przychylałaby się do tego drugiego.
Muzyka pomagała w rozumieniu tekstu, odkrywała często rzeczy, które przemknęły niezauważone podczas czytania wierszy. Podkreślała rzeczy ważne, mrugała okiem, uśmiechając się we właściwych momentach. Wreszcie (last but not least!) wpadała w ucho.
Pamiętam, że jedną z cech charakterystycznych koncertów Jacka było to, że nawet kiedy śpiewał o sprawach trudnych, przygnębiających, to z koncertu wychodziliśmy naładowani energią do walki. Pozytywną energią do walki niekoniecznie z komuną, ale też z własnymi ułomnościami. Po dzisiejszym koncercie czułem się podobnie.

Jakbym entuzjastycznie nie wypowiadał się dziś, świeżo po koncercie, zastanawiam się nad jednym. Ile czasu i czy przetrwają te piosenki. Dopiero kiedy za 10, czy 15 lat sięgnę po płytę z tymi nagraniami i pozostanie ten dreszcz, który pojawia się przy słuchaniu po raz tysiącdziewięćsetsześćdziesiątydrugi "Epitafium dla Wysockiego", to będzie znaczyło, że pierwsze wrażenie nie myliło.

Subiektywny sługa Wasz
Pe Ka

PS.
Aha. Jedna z piosenek zabrzmiała (a może mi się tylko skojarzyła?) prawie jak reggae! Wink


- tmach - 09-02-2006

Mnie też sie podoba Stachura śpiewany przez Jacka Różańskiego. A wracając do muzyki i wykonań piosenek JK. Na koncercie , chyba w Sali Kongresowej, śpiewał Glaca. I to wykonanie mi sie podobało. A odbiegało trochę od pierwowzoru. Być może , rzeczywiście, inaczej odbebrało by się Tunel, gdyby był w sali, a nie na świeżym powietrzu.
Pozdrawiam


- Simon - 09-02-2006

pkosela napisał(a):Pamiętam, kiedy wyszła płyta z piosenkami Stachury w wykonaniu J. Różańskiego z muzyką Satanowskiego w elektronicznych aranżacjach, słuchałem jej wkółko. Wszyscy mówili, że SDM, to śpiewa Stachurę, a duet R&S robią se jaja, a mnie wkurzało SDM z ich cienkimi głosikami i skrzypiącymi, piskliwymi skrzypcami.
Przepraszam, że poza tematem - ale musze dołączyć do tego grona jeszcze Marka Gałązkę i Jana Kondraka. Ich wykonania przemawiają do mnie najbardziej, przy czym w przypadku drugiego artysty mam na myśli płytę nagraną pod szyldem "Kondrak & Mikołajczak", nie solową, Stachurową produkcję Kondraka.


- Zeratul - 09-02-2006

Na wszelki wypadek ( Wink ) - prosiłbym o nie rozwijanie OT na temat wykonań piosenek Stachury w tym temacie.
Dziękuję.

Zeratul