Forum o Jacku Kaczmarskim
"Raj" w wykonaniu Bończyka, Czyżykiewicza i Tabęck - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Jacek Kaczmarski (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Koncerty (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=15)
+--- Wątek: "Raj" w wykonaniu Bończyka, Czyżykiewicza i Tabęck (/showthread.php?tid=2450)

Strony: 1 2


"Raj" w wykonaniu Bończyka, Czyżykiewicza i Tabęck - Coma - 03-18-2006

Ci z Was, którzy są z Trójmiasta, lub mieszkają w pobliżu będą mieli okazję zobaczyć program "Raj" w wykonaniu Jacka Bończyka, Mirosława Czyżykiewicza i Hadriana Filipa Tabęckiego.
Fundacja im. Jacka Kaczmarskiego organizuje ten koncert 9 kwietnia br....wkrótce więcej szczegółów Smile


- gredler - 03-19-2006

Już raz widziałem tych panów w akcji. Więcej nie powtórzę tego błędu...


- Nowhere Woman - 03-19-2006

A z jakich powodów?


- gredler - 03-19-2006

Z takich, że Bończyk zamiast śpiewać ryczy i wrzeszczy, a w dodatku prawie w każdej piosence się myli.


- Simon - 03-19-2006

gredler napisał(a):Bończyk zamiast śpiewać ryczy i wrzeszczy, a w dodatku prawie w każdej piosence się myli.
Ale za to jaki juror! :rotfl:


- gredler - 03-19-2006

Nie znam go od tej strony.


- Simon - 03-19-2006

gredler napisał(a):Nie znam go od tej strony.
Ja też nie, odniosłem się do tego, co czytałem w innym wątku.


- Maraz - 03-20-2006

gredler napisał(a):Już raz widziałem tych panów w akcji. Więcej nie powtórzę tego błędu...
A ja powtórzę Smile Nie spierajmy się tu o gusta tylko.... Część piosenek rzeczywiście trochę wykrzyczana, ale generalnie podobał mi się koncercik w Teatrze Wybrzeże. Czekam na szczegóły!

pzdrwm

Maraz


- gredler - 03-20-2006

Z tamtego koncertu najciekawsze były ewolucje gitarzysty (szkoda, że nie zawsze pasowały). Ale tak jak powiedziałeś, Marazie - nie spierajmy się o gusta.
Życzę miłych wrażeń z koncertu.


- Przemek - 03-20-2006

gredler napisał(a):Już raz widziałem tych panów w akcji. Więcej nie powtórzę tego błędu...
Słyszałem kilka piosenek w ich wykonaniu, masz rację szkoda czasu na nich...


- Łukasz G. - 03-20-2006

No nie wiem - ja slyszalem jedno wykonanie Bonczyka, konkretnie "Auroportret Witkacego" - jak dla mnie piekne w, na pewno nie moge na jego podstawie wnioskowac, ze przynajmniej pan Bonczyk spiewa Kaczmarskiego zle. No, ale w koncu to tylko jedno nagranie...


- Simon - 03-20-2006

Przemek napisał(a):Słyszałem kilka piosenek w ich wykonaniu, masz rację szkoda czasu na nich...
Zaintrygowaliscie mnie.
Bończyk nigdy nie robił na mnie wrażenia - ani wokalnego, ani aktorskiego, Tąbeckiego coś nie kojarzę, ale Czyżyk?
Co prawda - od jakiegos czasu niczym specjalnym mnie nie zachwycił, ale pamietam pierwsze wrażenia sprzed lat, kiedy usłyszałem np. "Pierwszy śnieg": mało z krzesła nie spadłem...
Natomiast "Tunel" Czyżyka mnie rozczarował - melorecytacja bez emocji... Najwięcej uczucia włożył chłop w ostatnie słowo: Osowa...


- Przemek - 03-20-2006

Ja Czyżykiewicza słyszałem w Kołobrzegu na pierwszej Nadziei. Zachwalali go wszyscy ze taki wirtuoz gitary i okazało sie że grał z półplaybacku, na gitarze coś tam czasem zabrzdakał beznadziejnie. Najgorsze było to że nie chciał zejś ze sceny :/ Co chwila zapowiadał, że śpiewa ostatnia albo przedostatnia piosenkę i tylko mi nadzieje robił, że skończy bo grał dalej :/ Beznadzieja, a Tunel w jego wykonaniu to żenada...


- gredler - 03-20-2006

Łukasz G. napisał(a):ja slyszalem jedno wykonanie Bonczyka, konkretnie "Auroportret Witkacego" - jak dla mnie piekne
Jeśli mówisz o wykonaniu z "Galerii", to mi też bardzo się podobało. Ale kiedy słuchałem go przez godzinę i większość piosenek śpiewał na jedno kopyto, to aż żal brał. Poza tym facet tak się puszył, jakby sam te utwory napisał.


- Niktważny - 03-20-2006

Przemek napisał(a):na gitarze coś tam czasem zabrzdakał beznadziejnie.
Przemku, jeśli zagrasz "W stylu Horacego" (na priv mogę ci podesłać nagrania) to ja się zapiszę na lekcje gry do Ciebie. On tą piosenkę grał w Kołobrzegu - bez półplaybacku.
Przemek napisał(a):Najgorsze było to że nie chciał zejś ze sceny
Chyba tak nie było, jak piszesz. Miał wystep ponad godzinny - czyli grał tyle mniej więcej, ile inni wykonawcy.
Przemek napisał(a):Beznadzieja, a Tunel w jego wykonaniu to żenada...
Żenadą bym tego nie nazwał. Jak dla mnie "Tunel" w wykonaniu Czyżykiewicza jest żaden - ani dobry, ani zły, ani żenujący. Po porstu żaden.


- MART - 03-20-2006

Przemek napisał(a):Najgorsze było to że nie chciał zejś ze sceny
Paweł Konopacki napisał(a):Chyba tak nie było, jak piszesz. Miał wystep ponad godzinny - czyli grał tyle mniej więcej, ile inni wykonawcy.
przepraszam Cię Pawle, ale tu się trzeba z Przemkiem zgodzić. To nie był najlepszy występ Czyżyka i faktycznie wiele piosenek było "ostatnimi" Smile Pamiętam jak na to reagowała widownia i pamiętam jak ja to widziałem. Faktycznie "nie chciał zejść ze sceny", chociaż ja myślę że właściwie to chciał...

[ Komentarz dodany przez: Zeratul: 20 Marzec 2006, 22:36 ]
od Zeratula: poprawiłem znaczniki cytowania. MART - cytuj porządnie :/


- Przemek - 03-20-2006

Paweł Konopacki napisał(a):Przemku, jeśli zagrasz "W stylu Horacego" (na priv mogę ci podesłać nagrania) to ja się zapiszę na lekcje gry do Ciebie. On tą piosenkę grał w Kołobrzegu - bez półplaybacku.
tej piosenki z Kołobrezgu nie pamiętam. Ale chętnie posłucham nagrania. I podejrzewam, że z lekcji nici...
Paweł Konopacki napisał(a):Chyba tak nie było, jak piszesz. Miał wystep ponad godzinny - czyli grał tyle mniej więcej, ile inni wykonawcy.
Możliwe, że masz rację, ale nadal nie rozumem dlaczego kilka razy zapowiadał, że to już ostatnia piosenka....
Paweł Konopacki napisał(a):Jak dla mnie "Tunel" w wykonaniu Czyżykiewicza jest żaden - ani dobry, ani zły, ani żenujący. Po porstu żaden.
Czyli, to może byc odebrane jako żenujące, zważywszy jaką klasę muzycznie reprezentuje Czyżykiewicz.


- Simon - 03-20-2006

Paweł Konopacki napisał(a):jeśli zagrasz
To prawda - Czyżyk gra świetnie. I fakt, że zdarza mu sie "gorszy" dzień - akurat w moich oczach niczego nie zmienia. Mógłbym słuchać samych instrumentalnych wersji jego utworów i bawiłbym sie wyśmienicie. Bardzo lubię Jego gitarę.


- Niktważny - 03-20-2006

MART napisał(a):przepraszam Cię Pawle, ale tu się trzeba z Przemkiem zgodzić. To nie był najlepszy występ Czyżyka i faktycznie wiele piosenek było "ostatnimi" Smile
Mart, ja się odnoszę do słów Przemka, ze MCz nie chciał zejść ze sceny. Nie było tak, ze nie chciał. Grał mniej więcej tyle, ile miał grać. A że wszyscy czekali na wystep Zespółu Młodsi Panowie Trzej z Poznania, to i wystep MCz się dłużył.
Samego wystepu nie oceniam. Mówię tylko o długości prezentacji.

Na pewno jest tak, że Czyżykiewicz nie nadaje się na wystep plażowy - między rybką a piwkiem, między jednym okrzykiem a drugim zaśpiewem. Czyżykiewicz wymaga skupienia i chyba raczej kameralnych warunków odbioru. Ja byłem na kilku koncertach - generalnie wszystkie były bardzo dobre, choć zdecydowanie bardziej wolę te wystąpienia MCz, które mają charakter akustyczny, pozbawiony męczących podkładów do piosenek. Jeszcze niedawno Czyżykiewicz grał takie koncerty, na kórych sporo śpiewał tylko z samą gitarą. To były znakomitości!


- MART - 03-20-2006

Simon napisał(a):Tąbeckiego coś nie kojarzę,
Tabęcki to kompozytor i świetny pianista z Warszawy, który współpracuje z Czyżykiem między innymi ("AVE"). No i dało się też o nim słyszec przy okzaji Spotkań Zamkowych w Olsztynie w 2002 chyba roku.


- Niktważny - 03-20-2006

Simon napisał(a):I fakt, że zdarza mu sie "gorszy" dzień - akurat w moich oczach niczego nie zmienia.
Miło mi sie zgodzić z przedmówcą. Zwłaszcza, że gorszy dzień zdarza sie każdemu. TV namiętnie emituje koncert JK pod tytułem "Ze śpiewnika Jacka Kaczmarskiego". Jest to składanka zrobiona z dwuczęsciowego koncertu, podczas którego JK grał piosenki z "Między nami" i starsze utwory. Koncert wybitnie należy do tych słabszych, do tych,które odbyły się w gorszym dniu.


- MART - 03-20-2006

Paweł Konopacki napisał(a):Mart, ja się odnoszę do słów Przemka, ze MCz nie chciał zejść ze sceny. Nie było tak, ze nie chciał. Grał mniej więcej tyle, ile miał grać.
OK. Ale musisz przyznać że przynajmniej kilka piosenek zapowiedział słowami "a teraz ostatnii utwór..." nie? A to że nie chciał zejść to chyba właśnie delikatna ironia tymi słowami spowodowana. Wiesz, jak ktoś obiecuje, to powinien słowa dotrzymać Smile
A co do tych rybek i piwek to fakt. Mocno przekoloryzowując można by to porównać do obrazu Rembrandta wiszącego w toalecie.


- Petrvs - 03-20-2006

Zlitujcie się bo słuchać hadko - jeżeli z was tacy znawcy i muzycy to zagrajcie coś i zaśpiewajcie bynajmniej na poziomie Bończyka. Wprawdzie na koncercie w Gdańsku nie byłem osobiście ale miałem okazję słyszeć - i np to co zrobił z Pompeją albo z Rejtanem uważam za naprawdę genialne. Wasze opinie są czasem aż nazbyt krytyczne a na pewno nie konstruktywne bo jak się na coś uprzecie i do kogoś uprzedzicie to choćby niewiadomo co robił i jak śpiewał zawsze bedzie stracony. Wszystko z góry. Popatrzcie na pewne wykonania, na interpretacje jak na sztukę. Wy patrzycie tylko na to, aby było jak najwierniejsze oryginałowi i takie odtwórcze. A już niechby kotś zmienił gdzieś akcent w anym słowie albo zaspiewał coś nie tak - najlepiej go rozstrzelać! nie? Byłem na Raju na żywo - i naprawdę polecam. Jak ktoś jest za mocno uprzedzony do Bończyka warto iśc choćby ze względu na Tabęckiego, który to co wyprawiał z klawiszami, z pianinem - to było jedno z najgenialniejszych opracowan jakie słyszałem. Aby uprzedzić bluzgi które pewnie polecą w moją stronę - myślcie sobie co chcecie - to jest moja opinia, ale wobec takiej mało konstruktywnej i niesprawiedliwej krytyki musiałem to napisać.

pozdrawiam Smile


- MART - 03-20-2006

Petrvs napisał(a):Wy patrzycie tylko na to, aby było jak najwierniejsze oryginałowi i takie odtwórcze. A już niechby kotś zmienił gdzieś akcent w anym słowie albo zaspiewał coś nie tak - najlepiej go rozstrzelać! nie?
Nie. Sztuka to coś więcej niż odtwarzanie. Do odtwarzania służy odtwarzacz, jak sama nazwa wskazujeSmile Nowe aranżacje piosenek już istniejących mają wielki sens, bo pozwalają spojrzeć na utwór z innej perspektywy. Ale jak nowa aranżacja jest gorsza od pierwowzoru, to już nie jest dobrze.

Smile


- Szymon - 03-20-2006

Petrvs napisał(a):jeżeli z was tacy znawcy i muzycy to zagrajcie coś i zaśpiewajcie bynajmniej na poziomie Bończyka.
Rozłożyłeś mnie na łopatki tym tekstem, Piotrze Kajetanie (sic! a masz może jeszcze jakieś równie interesujące imię z bierzmowania... na przykład Kalasanty ? Piotr Kajetan Kalasanty to by brzmiało jeszcze dostojniej niż "sam", "skromny" Piotr Kajetan Wink ) :rotfl: Przypomina mi się piosenka Młynarskiego pod tytułem Bynajmniej tudzież zapowowiedź do tejże :rotfl: Mam nadzieję, że wybaczycie mi tę drobną wypowiedź nie na temat.

Pozdrawiam serdecznie


- gredler - 03-20-2006

Petrvs napisał(a):jeżeli z was tacy znawcy i muzycy to zagrajcie coś i zaśpiewajcie bynajmniej na poziomie Bończyka
Nie uważam się za lepszego śpiewaka niż Bończyk, ale:
1.Nie organizuję własnych występów jako niewiadomo-jak-super-artysta;
2.Mam prawo przypuszczać, że lepiej gram na gitarze niż Bończyk. A jak już występuję z tym instrumentem na scenie, to używam go, a nie traktuję jak rekwizyt (a tak robił Bończyk w Gdańsku); grał tylko gdy nie było chwytów barre;
Petrvs napisał(a):Wprawdzie na koncercie w Gdańsku nie byłem osobiście
No właśnie.
Petrvs napisał(a):to co zrobił z Pompeją albo z Rejtanem uważam za naprawdę genialne
A ja słyszałem wykonania Bończyka w Gdańsku i to, co zrobił z tymi piosenkami uważam za naprawdę fatalne.
Petrvs napisał(a):Wasze opinie są czasem aż nazbyt krytyczne a na pewno nie konstruktywne
To teraz będzie uwaga konstruktywna: Panie Bończyk, weź Pan nie śpiewaj już Kaczmarskiego!
Petrvs napisał(a):myślcie sobie co chcecie - to jest moja opinia
A to była moja.


- Petrvs - 03-20-2006

Szymon napisał(a):iotrze Kajetanie (sic! a masz może jeszcze jakieś równie interesujące imię z bierzmowania... na przykład Kalasanty ? Piotr Kajetan Kalasanty to by brzmiało jeszcze dostojniej niż "sam", "skromny" Piotr Kajetan
eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee?????????????????

zupełnie nie rozumiem o co chodzi. :znudzony: od bierzmowania mam Stanisław ale co to ma do rzeczy? nie zajarzyłem tego Kalasanty
gredler napisał(a):To teraz będzie uwaga konstruktywna: Panie Bończyk, weź Pan nie śpiewaj już Kaczmarskiego!
Petrvs napisał(a):myślcie sobie co chcecie - to jest moja opinia
A to była moja.
Cóż..... doprawdy piekna. Big Grin

pozdrawiam Smile


- Przemek - 03-20-2006

Paweł Konopacki napisał(a):Na pewno jest tak, że Czyżykiewicz nie nadaje się na wystep plażowy - między rybką a piwkiem, między jednym okrzykiem a drugim zaśpiewem. Czyżykiewicz wymaga skupienia i chyba raczej kameralnych warunków odbioru.
Właśnie i w tym tkwi chyba problem mojego odbioru w Kołobrzegu.


- gredler - 03-20-2006

Petrvs napisał(a):nie zajarzyłem tego Kalasanty
Szymon postąpił jak na swoją rangę przystało - niecnie zadrwił z Kajetana, Kajetanie.


- MART - 03-20-2006

Przemek napisał(a):Właśnie i w tym tkwi chyba problem mojego odbioru w Kołobrzegu.
No to mamy ten sam problem Smile Niektóre rzeczy po prostu się nie zgrywają ze sobą. Tak właśnie było w Kołobrzegu