Forum o Jacku Kaczmarskim
Nie do końca logiczne zdania. - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (http://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Jacek Kaczmarski (http://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Poezja (http://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=10)
+--- Wątek: Nie do końca logiczne zdania. (/showthread.php?tid=2236)



Nie do końca logiczne zdania. - mejdejo - 02-04-2006

Jak to jest? Bo mi się wydaje, że w niektórych piosenkach JK występują zdanią, które nie są logiczne. Jeżeli źle interpretuje to mnie nakierować na dobrą ścieżkę.

Taki przykład, który akurat szczególnie mi tkwi w głowie to fragment piosenki "Hymn wieczoru kawalerskiego"
Cytat:Wreszcie się przestaniesz smucić
I nie patrząc więcej w tył
Z końca świata do nas wrócisz
Bo człek wraca tam gdzie pił
Jakby na to nie patrzeć to druga strofa wyklucza ostatnią. Pisząc "i nie patrząc więcej w tył" Jacek zapewne miał na myśli, nie wracanie do przeszłości, do dawnych problemów, do dawnych wydarzeń itd. A w dwóch ostatnich strofsch pisze:
Cytat:Z końca świata do nas wrócisz
Bo człek wraca tam gdzie pił
Czyli pisze o powrocie do miejsca z dawnych lat, z którym wiążą się stare wspomnienia, o których wcześniej pisał, że nie nalezy do nich wracać..
Co myslicie?


- Markowa :) - 02-04-2006

Hmmm, na pewno masz troche racji. Wydaje mi się jednak, że w poezji nie wszystko musi być logiczne, czsem jest to celowy wybieg autora, żeby komuś zwrócić uwagę na konkretny fragment, czasem ukazanie, że życie jest pełne sprzeczności i nielogiczności, a czasem po prostu wynik rymu czy myślotoku poety, który piszę co ma w głowie, a nie analizuje tego pod każdym kątem...Nie umiem powiedzieć jak było w tym wypadku, ale na pewno to się zdarza...


- Szymon - 02-04-2006

Moim skromnym zdaniem to jest ze wszech miar logiczne.

I nie patrząc więcej w tył

ten "tył" odnosi się do czasu w którym "ty" liryczne (sic!), czyli bohater utworu nie przebywał wraz ze swoimi starymi kompanami, tylko wiódł przykładne życie ojca rodziny, w (rodzinnych) "pieleszach". Innymi słowy - nie ogląda się już na te czasy w których się "smucił", tylko wraca "tam gdzie pił". Można rzeczoną strofę rozumieć także inaczej - mianowicie, że bohater "nie patrzy już w tył" - czyli nie wspomina dawnych szaleństw, zabaw gdzie byli "kumple, dziewczyna i wódy w brud" tylko fizycznie do nich powraca Wink W obu przypadkach jest to uzasadnione logicznie i tego braku sensu (bo to zdajesz się sugerować, mejdejo) w tym utworze nie dostrzegam. Odnoszę wrażenie (oczywiście errare humanum est się do mnie też odnosi :Smile ), że popełniłeś w swoim rozumowaniu błąd w nastęującym miejscu:
mejdejo napisał(a):Pisząc "i nie patrząc więcej w tył" Jacek zapewne miał na myśli, nie wracanie do przeszłości, do dawnych problemów, do dawnych wydarzeń itd.
Jeśli wyrwiesz to zdanie z kontekstu tej strofy i całego utworu to rzeczywiście znaczy mniej więcej to co napisałeś, ale wystrzegać się należy sformułowań w rodzaju "co poeta miał na myśli". Lepiej po prostu dokładnie przeczytać cały wiesz i spróbować zrozumieć, miast imputować Poecie, że wypisuje nonsensa.

Mam nadzieję, że na coś się przydałem.

Pozdrawiam serdecznie


- Kuba Mędrzycki - 02-04-2006

Biorąc pod uwagę okoliczności wykonywania zazwyczaj tej piosenki, no i sam jej klimat, to że pojawiają się pewne nielogicznosci, jest chyba jak najbardziej zrozumiałe...Wink

Kuba


- Tomek - 02-04-2006

Ja bym się zgodził z Szymonem, ewentualnie zasugeruję jeszcze, że "nie patrząc więcej w tył" może znaczyć tyle, co nie patrzenie w czasy kawalerskie, ino picie będąc żonatym... Brrr... Smile


- 2DH - 02-04-2006

A patrząc z bardziej geograficznego punktu widzenia, przyjmując, że końcem świata obierzemy punkt po przeciwnej stronie kuli ziemskiej, od tego w którym się piło jest możliwym powrót do miejsca gdzie się piło bez spoglądania w tył, a nawet bez wykonania jednego kroku wstecz Smile

Pozdrawiam


- mejdejo - 02-04-2006

Szymon napisał(a):miast imputować Poecie, że wypisuje nonsensa.
nie imputuję Poecie, że wypisuje nonsensa, tylko stwierdzam, że wedle mojej(niekoniecznie dobrej) interpretacji jest to poniekąd sprzeczne.
A tak suma sumarum to po głębszych przemyśleniach chyba odpowiedzią jest wszystko cotu wszyscy napisali, czyli, żę wynikac to może z "myślotoku" lub powracania do czasów kawalerskich - będąc żonatym i niejako przez dłuższy okres czasu zniewolonym. To patrzenie w tył może zatem być patrzeniem w tył swego małżeństwa. No a biorąc pod uwagę okoliczności wspomniane przez Kubę to wątpię żeby w domyślnych okolicznościach ktoś zastanawiał się nad tym co śpiewa/słucha Wink

Dzięki


- Alek - 02-04-2006

Z racji Twojego niepełnoletniego wieku mejdejo,nie jest Ci może jeszcze znane uczucie towarzyszące często takim piosenkom. To znaczy stan towarzyszący i uczucia z nim związane. Tak czy siak - takie na przykład cofanie do przodu jest czynnością całkowicie wykonalną i niewątpliwie niesłychanie śmieszną.
Lojalnie uprzedzam,że z rana te umiejętności ustają.


- mejdejo - 02-05-2006

a rozmawiamy oficjalnie czy nie? jak oficjalnie to nie jest mi absolutnie znane, a nieoficjalną wersję zostawię dla siebie Wink


- Tomek - 02-05-2006

Mistszu napisał(a):Z racji Twojego niepełnoletniego wieku mejdejo,nie jest Ci może jeszcze znane uczucie towarzyszące często takim piosenkom. To znaczy stan towarzyszący i uczucia z nim związane.
Te zdania pozbawione są sensu...


- Alek - 02-05-2006

Mejdejo zrozumiał sens,mam nadzieję... Tyle mi w pełni wystarcza...