Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Pyta Adam w Tel-Avivie...
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Mam nadzieję, że w dobrym dziale:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15801193,Jak__Nasza_klasa__Kaczmarskiego_stala_sie_tlem_najwiekszych.html#Cuk">http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... h.html#Cuk</a><!-- m -->
"Angażujesz się w sprawy swojego kraju jak Kaczmarski?"

Kaczmarski się jakoś angażował w sprawy kraju? Trochę dziwne wydaję się być tak postawione pytanie.
Oczywiście, że się angażował. W latach 80. dał setki koncertów, z których dochód w całości przeznaczony był na działalność opozycji demokratycznej i podziemnej "Solidarności" w Polsce.
No tak, ale to raczej szczodre wspieranie pewnego stronnictwa społeczno-politycznego, niż trwały angaż w sprawy kraju (co brzmi swoją drogą strasznie patetycznie i dosyć jednoznacznie kojarzy mi się z wypruwaniem sobie żył za ojczyznę).
E, tam - od razu "żyły wypruwać". Wydaje mi się, że każde działanie z Polską w tle to angaż w sprawy kraju. Sądzę, że i Poseł Kłopotek o swoim mundrym telewizyjnym gadaniu, jak i Profesor Binienda o swych Wiekopomnych Odkryciach Naukowych powiedzą, że się "angażują w sprawy kraju".
A czy to pewne, że tu akurat o Polskę chodzi?
Sugerujesz, że Jackowi Kaczmarskiemu w zwrocie "swojego kraju" to nie o Polskę chodzi?
Ja nic nie sugeruję tylko wyrażam wątpliwość
No chyba to nie to samo
A konkrety?
Jakie konkrety?
Mącisz i sugerujesz zamiast wprost napisać, o co Ci chodzi.
Za to nie palę damskich papierosów
Pedalskich! I tu masz plusa!
lc napisał(a):Ja nic nie sugeruję tylko wyrażam wątpliwość
Wątpliwość, że Polska jest krajem Kaczmarskiego??

P.S. A ja chwilowo w ogóle nie palę. A te cienkie, o których tu ostatnio głośno, u mnie nazywają "dla kurwów"
Kaczmarski był Kosmopolakiem a więc jego krajem był cały świat
a i twórczość JK jest wszak uniwersalistyczna, n'est-ce pas?
Sugerujesz, że bezskutecznie za swój pragnął brać każdy port?
młody i genialny był
I Boga miał takiego, na jakiego zasłużył, czyż nie?
Wchodzimy na śliski grunt
ja oczywiście mogę brnąć dalej...