Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Marek Dyjak
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Ja znam tylko "Człowieka (Złotą rybę)" z tejże płyty i jest to piosenka niezła :)
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=ztOrpUGi46Y">http://www.youtube.com/watch?v=ztOrpUGi46Y</a><!-- m -->
Osobiście nie podoba mi się pan Dyjak-on naprawdę nie ma takiego głosu; co innego Gintrowski, który miał bardzo niski głos. Pan Dyjak trochę mi przypomina Michała Wiśniewskiego-na scenie głos tak niski, że zburzył by mury Jerycha a w wywiadach głos prawie jak Artur Rojek. Do tego to jest bardzo niebezpieczne dla krtani.
Pozdrawiam.
Bragiel napisał(a):co innego Gintrowski, który miał bardzo niski głos

Z tym bardzo niskim głosem to bym nie przesadzał. Gintrowski miał przede wszystkim głos charakterystycznie zachrypnięty, głęboki i mocny. Mało tego, potrafił odnajdywać się także w stosunkowo wysokich rejestrach. Ten głos faktycznie mu się na przestrzeni lat obniżył, bo przecież słuchając Gintrowskiego z nagrań przełomu lat 70 i 80 trudno nazwać tego artystę osobą o "bardzo niskim głosie".
Dyjak wbrew pozorom, mam moim zdaniem właśnie bardzo podobny tembre do Gintrowskiego. Dyjaka słyszałem po raz pierwszy prawie 20 lat temu i już wtedy dało się słyszeć te podobieństwa, natomiast wspomniany piosenkarz ma najzwyczajniej w świecie głos przechlany i tyle.
Kuba Mędrzycki napisał(a):...natomiast wspomniany piosenkarz ma najzwyczajniej w świecie głos przechlany i tyle.
Otóż to! I myślę, że to jest argument za zachęcaniem artystów do popadania w chorobę alkoholową, gdyż niewątpliwie taki głos jest u Dyjaka wartością dodaną, jeśli chodzi o jego ekspresję artystyczną.
No tak, tyle, że największą zaletą zachrypniętego głosu PG było to, że w przeciwieństwie do pana Dyjaka, nie musiał on być na permanentnym kacu :P
Ale co sądzicie panowie o obecnym głosie Boba Dylana?
Ja osobiście jestem w szoku-w Trójce słyszałem piosenkę-myślę sobie Louis Arsmtrong czy co jest grane? Nagle zapowiedź -Bob Dylan. No normalnie szok. Przecież Dylan miał piekny głos, taki lekko marudzący ale ceniłem go sobie wielce. A tu nagle <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=mns9VeRguys">http://www.youtube.com/watch?v=mns9VeRguys</a><!-- m -->
No do ladacznicy nędzy...Przecież przy nim Louis Arsmtrong śpiewał sopranem. Normalnie to dla mnie szok-to jakieś rzęzenie nosorożca.
Pozdrawiam.
Bragiel, ja Cię bardzo proszę, Ty nie pij.
A jak pijesz, to przynajmniej nie pisz.
(Ewentualnie, jeśli mi to wybaczysz, bo posunę odrobinę za daleko, sugeruję też zmianę lekarza, bo jak widać w wątku o alkoholizmie, obecny wprowadza Cię w błąd).
pkosela napisał(a):Bragiel, ja Cię bardzo proszę, Ty nie pij.
A jak pijesz, to przynajmniej nie pisz.
(Ewentualnie, jeśli mi to wybaczysz, bo posunę odrobinę za daleko, sugeruję też zmianę lekarza, bo jak widać w wątku o alkoholizmie, obecny wprowadza Cię w błąd).
Masz problem z rekognizją, gdyż trafiłeś na 100 procentowego abstynenta. Także spudłowałeś...
Do tego jesteś bardzo niemiły, nie wiem dlaczego starasz się krzewić zło-do tego w w wątku stricte muzycznym.
Skoro lubisz opracowania naukowe, to powiedz łaskawie, w której kategorii się odnajdujesz:
<!-- m --><a class="postlink" href="https://groups.google.com/forum/?hl=pl&fromgroups=#!msg/pl.rec.gry.komputerowe/09KF9LgrRW0/zSxutlfNalkJ">https://groups.google.com/forum/?hl=pl& ... xutlfNalkJ</a><!-- m -->

Ze swojej strony przestaję karmić...
Bragiel napisał(a):Ale co sądzicie panowie o obecnym głosie Boba Dylana?
Ja osobiście jestem w szoku-w Trójce słyszałem piosenkę-myślę sobie Louis Arsmtrong czy co jest grane? Nagle zapowiedź -Bob Dylan. No normalnie szok. Przecież Dylan miał piekny głos, taki lekko marudzący ale ceniłem go sobie wielce. A tu nagle <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=mns9VeRguys">http://www.youtube.com/watch?v=mns9VeRguys</a><!-- m -->
No do ladacznicy nędzy...Przecież przy nim Louis Arsmtrong śpiewał sopranem. Normalnie to dla mnie szok-to jakieś rzęzenie nosorożca.
Pozdrawiam.

Jeżeli oczekujesz, że 70-letni piosenkarz, którego głos na przestrzeni 50 lat kariery zmieniał się częściej niż któremukolwiek znanemu "singer-songwriterowi" (na lepsza, na gorsze - kwestia własnej oceny) będzie śpiewał dokładnie tak samo jak na początku lat sześćdziesiątych... powodzenia. A co sądzę o tym głosie? Tak, podoba mi się, biorąc pod uwagę inspiracje muzyczne Dylana z trzech-czterech ostatnich albumów. Nawet jeżeli sam Zimmerman przez swoje "rzężenie" niekoniecznie daje sobie radę z reżimem koncertowym The Never Ending Tour.
reuter napisał(a):
Bragiel napisał(a):Ale co sądzicie panowie o obecnym głosie Boba Dylana?
Ja osobiście jestem w szoku-w Trójce słyszałem piosenkę-myślę sobie Louis Arsmtrong czy co jest grane? Nagle zapowiedź -Bob Dylan. No normalnie szok. Przecież Dylan miał piekny głos, taki lekko marudzący ale ceniłem go sobie wielce. A tu nagle <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=mns9VeRguys">http://www.youtube.com/watch?v=mns9VeRguys</a><!-- m -->
No do ladacznicy nędzy...Przecież przy nim Louis Arsmtrong śpiewał sopranem. Normalnie to dla mnie szok-to jakieś rzęzenie nosorożca.
Pozdrawiam.

Jeżeli oczekujesz, że 70-letni piosenkarz, którego głos na przestrzeni 50 lat kariery zmieniał się częściej niż któremukolwiek znanemu "singer-songwriterowi" (na lepsza, na gorsze - kwestia własnej oceny) będzie śpiewał dokładnie tak samo jak na początku lat sześćdziesiątych... powodzenia. A co sądzę o tym głosie? Tak, podoba mi się, biorąc pod uwagę inspiracje muzyczne Dylana z trzech-czterech ostatnich albumów. Nawet jeżeli sam Zimmerman przez swoje "rzężenie" niekoniecznie daje sobie radę z reżimem koncertowym The Never Ending Tour.
Wreszczie jakiś rzeczowy głos, a nie tylko inwektywny jak w przypadku pana wyżej.
Aczkolwiek spójrz na niejakiego Leonarda Norman Cohena, urodzonego w 1934 roku ..tu wykonuje działanie matematyczne, bardzo trudne dla humanisty i wychodzi mi 79 lat.
Bardzo sobie cenię pana Coehena, aczkolwiek ma wiele słabych utwórów, tym niemniej chodzi mi o jedno-porównajmy pana Cohena z 1968 roku i pana Cohena z 2012 roku- nie chcę mi się z znowu liczyć-zaokrąglijmy to do 40 lat-głos nieomal identyczny.
Porównajmy głos pana Dyla z 1968 roku i głos pana Dylana 2012 roku... Co otrzymamy? Mount Everest inności-mój chomik tak skrzeczy gdy czuje w nieoddali rujną samicę...
Po prostu to jest dramat-a określenie ,,rzęzenie nosorożca" jest autorstwa znanego krytyka muzycznego, równie jak ja zdegustowanego tym czymś, co wydobywa ze swej krtani pan Dylan.

Pzodrawiam serdecznie.
Bragiel napisał(a):tu wykonuje działanie matematyczne, bardzo trudne dla humanisty i wychodzi mi 79 lat.

Działania matematyczne nie są trudne dla humanistów.
Przemek napisał(a):
Bragiel napisał(a):tu wykonuje działanie matematyczne, bardzo trudne dla humanisty i wychodzi mi 79 lat.

Działania matematyczne nie są trudne dla humanistów.
To zależy jak zdefiniujemy humanistę.
Cytat:porównajmy pana Cohena z 1968 roku i pana Cohena z 2012 roku- nie chcę mi się z znowu liczyć-zaokrąglijmy to do 40 lat-głos nieomal identyczny.

:D :D :D :D :D

(przepraszam za przekaz tylko obrazkowy, byłem zajęty turlaniem się po podłodze z powodu panicznego śmiechu)

Leonard Cohen 1968: <!-- m --><a class="postlink" href="https://www.youtube.com/watch?v=ON7-tf0-3Ys">https://www.youtube.com/watch?v=ON7-tf0-3Ys</a><!-- m -->

Leonard Cohen 2012: <!-- m --><a class="postlink" href="https://www.youtube.com/watch?v=rr42uMJ9_fs">https://www.youtube.com/watch?v=rr42uMJ9_fs</a><!-- m -->

Niemal identyczne głosy! Jak cię mogę...
Dyjak robi karierę ale ja się do niego nie mogę przekonać.
W Trójce leciał taki utwór Dyjaka z Nosowską, no i wchodził Dyjak z czymś w stylu,,Bulgoczesz jak imbryk, syczysz jak lont" tym swoim głosem i to było tak śmieszne-absurd tego tesktu i głos niczym z jakiegoś manifestu, że razem było po prostu przekomiczne.
Pozdrawiam.