Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Kubańczycy śpiewają Kaczmarskiego
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
Internet jest pełen śmiecia wszelakiego, ale wydaje mi się, że udało mi się spośród niego wyłowić perełkę.

Cytat z "wkładki" płyty:
"Ten wyjątkowy album pozwala hiszpańskojęzycznym miłośnikom muzyki zapoznać się z twórczością legendarnego, polskiego śpiewaka, wykonującego własne utwory – Jacka Kaczmarskiego. Płyta zawiera jego piosenki w interpretacji undergroundowego wykonawcy mieszkającego na Kubie. Płyta jest zbiorem wczesnych piosenek Kaczmarskiego, przetłumaczonych na język kastylijski. Tworzone w epoce komunizmu w Polsce piosenki, po trzech dziesięcioleciach, brzmią zaskakująco aktualnie w dzisiejszej Kubie."

Smaczków na tej płycie jest kilka, jeśli nie więcej, ale niech każdy je sam odkryje.

Do oryginalnego archiwum dodałem plik pl La Babosa Azul - Cuando amanezca el dia.txt , w którym jest moje opracowanie tekstu na podstawie automagicznej mechaniczno-automatycznej translacji hiszpańskiego oryginału dokonanej za pomocą dostępnych w Internecie darmowych narzędzi.

Miłego słuchania (warto)!

Pełna wersja płyty z opisem i okładkami:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://mallorn.ii.uj.edu.pl/kaczmarski/piotr_kosela/public/Kuba/">http://mallorn.ii.uj.edu.pl/kaczmarski/ ... blic/Kuba/</a><!-- m -->
Znam już ten album.
Wersja audio jest duuużo ciekawsza od tej youtubowej.
Choć momentami prześmieszna w swej egzotyce językowo-aranżacyjnej.
Niemniej - godne uwagi. Smile
Simon napisał(a):Znam już ten album.
I nie podzieliłeś się? Choćby informacją.
Krecha.
pkosela napisał(a):I nie podzieliłeś się? Choćby informacją.
Krecha.
Luzu trochę.
Poznałem go pomiędzy pierwszą o tym informacją a informację powyższą.
Simon napisał(a):Luzu trochę.
Ja mam luz Wink
(I jedną osobę mniej na liście tych, którym można coś udostępnić w zaufaniu.)
Simon napisał(a):Wersja audio jest duuużo ciekawsza od tej youtubowej.
Zdecydowanie się zgadzam! Moim zdaniem jest bardzo ciekawa.
Simon napisał(a):Choć momentami prześmieszna w swej egzotyce językowo-aranżacyjnej.
Chodzi Ci o ostatnie dwa numery, czy coś więcej Ci się rzuciło w uszy?
pkosela napisał(a):I jedną osobę mniej na liście tych, którym można coś udostępnić w zaufaniu.
A któż nadużył Twego zaufania i w jaki sposób?
pkosela napisał(a):Chodzi Ci o ostatnie dwa numery, czy coś więcej Ci się rzuciło w uszy?
Chodzi mi generalnie o konwencję.
Simon napisał(a):Chodzi mi generalnie o konwencję.
Nie wierzę Wink Gitary Ci się nie podobają?
pkosela napisał(a):Gitary Ci się nie podobają?
Nigdzie nie napisałem, że mi się nie podoba.
Napisałem, że jest prześmiesznie w tej egzotyce językowo-aranżacyjnej.

A gitarki - swoją drogą - nic nadzwyczajnego nie grają.
pkosela napisał(a):Cytat z "wkładki" płyty:
"Ten wyjątkowy album pozwala hiszpańskojęzycznym miłośnikom muzyki zapoznać się z twórczością legendarnego, polskiego śpiewaka, wykonującego własne utwory – Jacka Kaczmarskiego. Płyta zawiera jego piosenki w interpretacji undergroundowego wykonawcy mieszkającego na Kubie. Płyta jest zbiorem wczesnych piosenek Kaczmarskiego, przetłumaczonych na język kastylijski. Tworzone w epoce komunizmu w Polsce piosenki, po trzech dziesięcioleciach, brzmią zaskakująco aktualnie w dzisiejszej Kubie."
I to jest prawda. Moje pierwsze skojarzenia z tym tematem!
Simon napisał(a):Napisałem, że jest prześmiesznie w tej egzotyce językowo-aranżacyjnej.
To jeszcze wytłumacz mi, czy "prześmiesznie", to dobrze, czy źle, bo jak do tej pory, to jedyny plus tej płyty, który dał się zauważyć w Twoich wypowiedziach, to
Simon napisał(a):Wersja audio jest duuużo ciekawsza od tej youtubowej.
(Oczywiście płyta nie musi Ci się podobać, po prostu chciałbym poznać zdanie innych, m.in. Twoje na jej temat.)
pkosela napisał(a):chciałbym poznać zdanie innych
Jestem zachwycona! Bardzo Ci dziękuję.
pkosela napisał(a):czy "prześmiesznie", to dobrze, czy źle
Ano dobrze, ani źle. Po prostu.
Ja to wydawnictwo traktuję w kategoriach ciekawostki przyrodniczej i nie powala mnie to z nóg, ani nie wywołuje dreszczy.
Natomiast bardzo się cieszę, że coś takiego W OGÓLE POWSTAŁO, ba! chyba nawet w pewnym sensie czuję się dumny. Smile

Recepcja tej płyty będzie podobna do recepcji np. Habakuka.
Ci, którzy lubią regae - i tak "kupią" tę propozycję, podobnie - miłośnicy rytmów kubańskich itp. polubią piosenki w tej wersji.
Ja nie jestem ani fanem regae, ani fanem omawianych rytmów, więc nie zmuszę się do cmokania z zachwytu. Po prostu - fajnie się tego słucha. Tylko i aż.
partycja napisał(a):
pkosela napisał(a):chciałbym poznać zdanie innych
Jestem zachwycona! Bardzo Ci dziękuję.
Dołączam do podziękowań.

Słucha się tego świetnie. Niektóre piosenki mi się strasznie osłuchały, a tu mamy coś nowego, świeżego - znów mogę przejść etap słuchania "Poczekalni" czy "Zbroi" po kilkanaście razy dziennie Big Grin
Ale zastanawiam się, czy jakby ktoś był taki do przodu w wykonaniu "Naszej klasy" po polsku, to czy ciągle by mi się podobało. Jednak po hiszpańsku nie rozumiem nic. I to duży plus.
Simon napisał(a):Recepcja tej płyty będzie podobna do recepcji np. Habakuka.
Do Habakuka bym nie porównywała, oni tam mieli własną koncepcję, która się zaledwie otarła o Kaczmarskiego. Tutaj widać, że chciano odtworzyć wersję jak najbliższą oryginałowi. To może złagodzić dyspersję opinii.

Z innej beczki: czy tylko mnie rozśmieszył tytuł: "Los Muros"? Big Grin
madinga napisał(a):Tutaj widać, że chciano odtworzyć wersję jak najbliższą oryginałowi.
Hehehe, czy my słuchamy tej samej płyty? :lol:
madinga napisał(a):Do Habakuka bym nie porównywała
Ja nie porównuję do Habakuka.
Porównuję recepcję dwóch różnych albumów opartych na tym samym muzycznym pierwowzorze, będących daleką i egzotyczną niemal - wbrew temu co piszesz - próbą mierzenia się z tym repertuarem.
Simon napisał(a):Hehehe, czy my słuchamy tej samej płyty? :lol:
Wydaje mi się, że tak.
Simon napisał(a):
madinga napisał(a):Do Habakuka bym nie porównywała
Ja nie porównuję do Habakuka.
Porównuję recepcję dwóch różnych albumów opartych na tym samym muzycznym pierwowzorze, będących daleką i egzotyczną niemal - wbrew temu co piszesz - próbą mierzenia się z tym repertuarem.
Przyznam, że przesłuchałam dopiero połowy albumu, jednak słowo "egzotyczny" w żadnym momencie nie przyszło mi do głowy.
Może to się zmieni po przesłuchaniu reszty.
madinga napisał(a):Wydaje mi się, że tak.
No cóż... Moim zdaniem wiele można rzec o tej płycie, ale na pewno nie to, że "chciano odtworzyć wersję jak najbliższą oryginałowi".
madinga napisał(a):słowo "egzotyczny" w żadnym momencie nie przyszło mi do głowy.
Nie łapmy się za słówka.
W tym kontekście nie użyłem go zresztą w znaczeniu pejoratywnym.
Egzotyczny - jako odległy od pierwowzoru, w konwencji zupełnie obcej "kulturze muzycznej", która wydała na świat piosenki Jacka.
Simon napisał(a):Recepcja tej płyty będzie podobna do recepcji np. Habakuka.
Ci, którzy lubią regae - i tak "kupią" tę propozycję, podobnie - miłośnicy rytmów kubańskich itp. polubią piosenki w tej wersji.
Dosc lubie regae- nie kupilam Habakuka i nawet calego nie udalo mi sie uslyszec.

Nie miluje sie w kubanskich rytmach, a to wykonanie ma w sobie piekna czystosc. No nic, ja jestem szczerze zachwycona.

Dzeki za odnalezienie.

ela
Simon napisał(a):Ci, którzy lubią regae - i tak "kupią" tę propozycję, podobnie - miłośnicy rytmów kubańskich itp. polubią piosenki w tej wersji.
Gwoli wyjaśnienie, ta płyta nie jest sprzedawana. Jest to wyjaśnione w załączonym pliku, który jakoś udało mi się przetłumaczyć. Dla posiadających inną wersję załączam ten plik osobno.
Simon napisał(a):Po prostu - fajnie się tego słucha. Tylko i aż.
Wyciąłem tendencyjnie, ale dzięki, że jednak dałeś się namówić na napisanie czegoś więcej. Smile
partycja napisał(a):Jestem zachwycona! Bardzo Ci dziękuję.
*-`- I jak tu nie mieć słabości do Patrycji? Wink (Ech, ci rodzice! Musieli wybrać tak trudno odmieniające się imię? Miało być piękne uogólnienie do Patrycji w liczbie mnogiej, że niby "wszystkie Patrycje, to fajne chłopaki", coby można się podlizać co najmniej trzem takim na raz, a wyszło, jak wyszło...)
madinga napisał(a):Dołączam do podziękowań.Słucha się tego świetnie.
Elzbieta napisał(a):ja jestem szczerze zachwycona
Miło Smile
madinga napisał(a):czy tylko mnie rozśmieszył tytuł: "Los Muros"?
Podobnie, jak "Los barcos". Zadziwiające, jak prosty jest hiszpański. Prawda? Wink

A wracając do Habakuka. Moim zdaniem porównanie nie na miejscu o tyle, że polski zespół wykonuje muzykę, wzorując się na całkowicie odmiennej i dalekiej od rodzimej kulturze, a tutaj mamy do czynienia z muzyką naprawdę bliską wykonawcy, dlatego - moim zdaniem oczywiście - brzmi to o wiele bardziej szczerze i naturalnie. Poza tym nie wywraca aż tak całej konwencji wykonawczej - jednak flamenco jest znacznie bliżej Kaczmarskiego.

Mi się takie wykonania bardzo podobają. Mimo tego, że może i nie są przykładem gitarowej wirtuozerii, a i do wokalu można mieć zastrzeżenia. Zauważyliście jakie koło zatoczyła piosenka Llacha? Teraz można posłuchać iberyjskiej wersji tekstu Kaczmara. Smile "Nasza klasa" - nareszcie nie w oparciu o tabulaturę znalezioną w sieci - inaczej, ale nie przeszkadza - według mnie, wręcz przeciwnie. Ciekawy jestem bardzo, co tłumacz zrobił z "Wędrówką z cieniem" - może kiedyś się dowiemy.
Mam tylko żal, że "Manewry" zostały w "wersji kanonicznej"... Dla mnie, tak płyta niesie niesamowitą energię. Szkoda tylko, że kontekst polityczny... Chociaż w załączonym tekście znalazło się i takie zdanie (dwa Wink ):
Cytat:Jednak, nie chodzi tylko o politykę. Piosenki Jacka Kaczmarskiego przetrwały w sercach Polaków dlatego, że mają charakter uniwersalny.
Może też razić w tym wydawnictwie, że Kaczmar jest tu poniekąd postrzegany jako epigon Wysockiego. Jednak na tyle dużo zawdzięcza Wołodii, że chyba trzeba uznać takie podejście za słuszne, tym nardziej, że podkreślono wzorowanie się na Wysockim w początkowym okresie twórczości JK, a nie jego tłumaczenie, czy ślepe naśladowanie.

Mam nadzieję, że wkrótce dowiem się jak doszło do tego, że Kubańczycy zetknęli się z twórczością Kaczmarskiego i dlaczego właśnie ją wybrali do repertuaru. Rozmowy trwają... Wink

PS. Czy admini chcą specjalnego maila z opisem i okładkami do umieszczenia w którejś pięciolatce na stronie, czy ściągną i zamieszczą odpowiednio? A moze płyta nie kwalifikuje się do zamieszczenia na stronie?
pkosela napisał(a):jednak flamenco jest znacznie bliżej Kaczmarskiego
A tego dowiemy się, jeśli kiedyś - być może - posłuchamy Kaczmarskiego w wersji flamenco. Smile
Hmmm... Jakbyś określił więc to, co zrobił La Babosa Azul?
pkosela napisał(a):Jakbyś określił więc to, co zrobił La Babosa Azul?
Myślę, że wpisałbym ją (płytę) w ten nurt:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Muzyka_latynoameryka%C5%84ska">http://pl.wikipedia.org/wiki/Muzyka_lat ... a%C5%84ska</a><!-- m -->

W każdym razie NA PEWNO nie zaliczyłbym tego do flamenco.
Kłócił się nie będę, bom niekompetentny. Dzięki za wyprowadzenie z błędu!
pkosela napisał(a):Hmmm... Jakbyś określił więc to, co zrobił La Babosa Azul?
Folk Wink
proksela w pliku napisał(a):Obecnie nie pracuje. (Actualmente no trabaja, pues no se le permite ejercer su profesión. - tego, niestety nie potrafię przetłumaczyć)
Hmm...
"bo nie mam pozwolenia na pracę w zawodzie"? (dosłownie chyba "nie mam pozwolenia, by poświęcić się swojej profesji" - choć to wszystko bardziej intuicyjne niż filologiczne Wink )

Pozdrawiam
Z.
Właśnie to jest niezrozumiałe. Czyli Kuba blokuje Mu możliwość pracy? Takie represje dla tych, co są przeciw reżimowi?
Czy raczej obija się, poświęcając sztuce? Wink Zbyt niezrozumiałe dla mnie...

PS. Prosiłem Cię kiedyś o nieprzekręcanie nicka, bo tego nie lubię (tym bardziej, że pochodzi od imienia i nazwiska), ale jak widzę chyba nie dotarło. Jeśli masz mi coś do powiedzenia, to możesz przecież napisać na priv (masz też do mnie telefon), zamiast silić się na takie "złośliwostki". Myślałem, że jesteś zbyt inteligentny na takie szczeniackie przezywanie się, jak widać pozory mylą...
pkosela napisał(a):Właśnie to jest niezrozumiałe. Czyli Kuba blokuje Mu możliwość pracy? Takie represje dla tych, co są przeciw reżimowi?
Czy raczej obija się, poświęcając sztuce? Wink Zbyt niezrozumiałe dla mnie...
Moim zdaniem chodzi o represje - jeśli chce się zajmować matematyką "akademicką", to państwo ma tu raczej dużo do powiedzenia.

Pozdrawiam
Z.

P.S.
pkosela napisał(a):PS. Prosiłem Cię kiedyś o nieprzekręcanie nicka, bo tego nie lubię
Ducha jakoś nie prosiłeś Wink
Trochę dystansu Wink
Ale ok - już nie będę :agent:
To rodzi sie pytanie: w jakich jezyjach innych nizpolski spiewano Kaczmara:

1.Norweski (wiadomo Øverrli)
2 Hiszpanski -obcnie znalezione przez pkosele
3.Francuski -
4.Rosyjski -Kaczmar sam , a nie Kaczmara. a moze Kaczmara tez?
5? zapowidzi byly po mimiecku, po rosyjsku, ale to nie to samo
6?

Zna ktos cos jeszcze?
Zeratul napisał(a):już nie będę
Z góry dziękuję :v:
Elzbieta napisał(a):Zna ktos cos jeszcze?
Niemieckie tłumaczenia w specjalnej książeczce do Carmagnole 1981, o której pisałem troszkę tu: <!-- l --><a class="postlink-local" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?p=62676#p62676">viewtopic.php?p=62676#p62676</a><!-- l -->

Skany wysłane kiedyś do AA celem publikacji (ich lub samych tekstów) na stronie... ( :/ )

Pozdrawiam
Z.
Stron: 1 2 3 4