Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Wesoła trupiarnia - tłumaczenie W.Wysockiego
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Jak w temacie - tłumaczenie „Веселая покойницкая” W.Wysockiego.
Założenia takie jak zawsze:
1. Polski tekst powinien dać się zaśpiewać.
2. Trzeba oddać specyficzny rytm i melodykę rosyjskiego oryginału, pomimo trudności z rymem męskim, którego wiersz polski nie lubi.
3. Tłumaczenie ma być możliwie wierne – ale patrz punkt 1. i 2.

Wesoła trupiarnia („Веселая покойницкая”)

Jedź, czym chcesz, jeden czort: autem, pociągiem,
Lub idź piechotą, gdyś wstawił się ciut,-
Trudno ci będzie przejść życie do końca,
Gdy na ulicach pojazdów jest w bród.

No masz: wypadek gdzieś w Starej Moskwie,
A w karawanie trzech gości i trup –
Lecz tamci trzej połamani i ranni, -
Trup zaś jest cały, od głowy do stóp.

Babki najęte szlochały dla formy,
Diakon wysokie opuszczał wciąż „ce”,
Grzmiały fałszywie puzony i trąby,
Tylko nieboszczyk nie wypadł dziś źle.

Były kierownik – fałszywiec i złodziej,
W czoła całował i pluł – stary dziad,
Każdy podchodził, a skromny nieboszczyk
Podejść nie musiał – ech, piękny jest świat!

Wtem gruchnął grom i nic nie poradzisz –
Przyroda w nosie przemowy dziś ma,
Wszyscy uciekli do krypt i pod dachy,
Tylko nieboszczyk na miejscu swym trwa.

A co jemu - deszcz?! Nie zrobi mu krzywdy.
Żywych rozłożysz wszak dziś byle czym,
Za to nieboszczyk – patrz, jaki odważny,-
Twardy to chłop, nam nie równać się z nim.

Jakbyś nie pędził i tak cię wyprzedzi
Twa etykietka na czole - jak znak,
Skończą obmawiać cię dopiero wtedy,
Gdy w trumnie z dębu już leżysz na wznak.

Możesz w osobnej i możesz we wspólnej,-
Przydział mieszkania nie trapi cię już,
Oto nieboszczyk – największy z nas farciarz,
Może mieć gdzieś urzędniczych rząd dusz.

W cieni królestwie, wśród zmarłych przyjaciół,-
Nic nie przeraża, nie musisz się bać,
A nam tu wciąż Bożej trzeba pomocy
Żeby na nogach - choć chwiejnie, lecz - stać.

Słyszę zarzuty: „on przecież śmierć sławi!”
Nie – tylko głośno przeklinam los zły:
Wszystkich nas kiedyś-tam, ktoś-tam zadławi,-
Z wyjątkiem tego, co snem wiecznym śpi.

Pozdrawiam.
No, no... szczęka mi opadła. Teraz muszę, w przerwie między obieraniem ziemniaków i struganiem marchewki (niedzielny obiad) oraz pilnowaniem ciasta, które nie chce rosnąć (męża imieniny) odszukać tekst Wysockiego i sobie porównać... Ale na pierwszy rzut oka bardzo mi się podoba.
Freed, czy Ty śpiewasz Wysockiego w swoich tłumaczeniach ??
Dzięki wielkie - miło, że komuś się podoba. MPlo: najlepsze życzenia dla męża i udanej imprezy :drunk: !
Mat: raczej nie - jeśli już śpiewam Wysockiego, to po rosyjsku. Po polsku próbowałem tylko "Rejs Moskwa-Odessa" w tłumaczeniu Młynarskiego. W ogóle Wysocki jest, przynajmniej dla mnie, trudny do śpiewania. Ma skalę chyba ponad 2 i pół oktawy i ten głos - potęga... czuję się przy nim malutki.
Pozdrawiam.
ale myślę, że warto posłuchać Big Grin mam nadzieję, że pochwalisz się na spotkaniu podkrakowski Big Grin
MPlo napisał(a):odszukać tekst Wysockiego i sobie porównać... Ale na pierwszy rzut oka bardzo mi się podoba.
Wysocki:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wysotsky.com/1045.htm?66">http://wysotsky.com/1045.htm?66</a><!-- m -->

Freed - mi też się podoba Big Grin

Pozdrawiam
Zeratul
Zeratul, mnie się trudno czyta z ekranu komputera. Za bardzo świeci, i jeszcze do tego stoi tak, że muszę patrzeć w górę. Miałam na myśli czytanie z wydruku, mam w dwóch segregatorach wiersze Wysockiego ułożone latami. Tylko wiedzieć, w którym roku był napisany, i wyszukać...
Ogólnie przekład jest dobry, choć miejscami trochę kuleje rytm (brak sylaby lub akcent w innych miejcach). Wysocki bardzo konsekwentnie stosuje rytm:
_uu_uu_uu_u
_uu_uu_uu_
a u Ciebie w pierwszej zwrotce mamy:
Cytat:Jedź, czym chcesz, jeden czort: autem, pociągiem,
Lub idź piechotą, gdyś wstawił się ciut,-
Szkoda też, że czasem nie ma rymu.

Pozdrawiam
Dauri
Słusznie, słusznie. W wolnym czasie (ech...) spróbuję doszlifować. Piszcie, bo im więcej uwag - tym lepiej! Nie traktuję tego tłumaczenia jak czegoś zamkniętego raz na zawsze, zawsze może być ciekawsze/zgrabniejsze/wierniejsze.
Pozdrawiam.