Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: to, co łatwiej można pisać wspak
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
Hmmm.... znowu ja? no niech będzie i tak:

Ktoś musiał mu pomóc w przejściu w nieśmiertelność
W zamian za nieobecność w tym, czym jest codzienność...


1) Jesienin w zamian za przejście w nieśmiertelność dostaje nieobecność w codzienności

2) Jesienin chce stworzyć poemat o pewnej sprawie, komuś się to nie podoba (ponieważ np. wiersz mógłby ujawnić pewne nieczyste sprawy), więc morduje Jesienina, dzięki czemu wiersz nie powstaje i ten ktoś zapewnia sobie nieobecność w codzienności (gdyby wiersz ujrzał światło dzienne, byłby już zawsze obecny w codzienności (wiersz) i tym samym "ktoś" miałby już zapewnioną dzięki niemu obecność również).

czyli ogólnie chodzi o to czy Jesienin dostaje w zamian nieobecność, czy ten ktoś za pomoc.

wiem że to pokręcone... domyślam się że prawidłowa jest interpretacja numer 1, ale co ciekawe przez pewien czas myślałem tylko o interpretacji numer 2. W sumie obie pasują Smile
Cytat:Gdy Templariuszy Król spalał wspaniałość
może to niezupełnie mieści sie w temacie, ale:
Cytat:"Kaczmarski w świecie tekstów Gajdy"
W tekście Ofiary jest fragment

"Jak dziecko ocalić? ma chore migdałki"

Ja zanim zobaczyłam ten fragment "na piśmie", ciągle słyszałam, że to nie dziecko trzeba ratować, a właśnie migdałki..
DuchX napisał(a):Somosierra

Potem zaś czyści w paradnych mundurach
Galopem w wąwóz wielkiej polityki
Gdzie w deszczu złota i kadzideł chmurach
Pióra miast armat państw krzyżują szyki


1. "Pióra (za)miast armat państw krzyżują szyki"

2. "Pióra miast, armat, państw krzyżują szyki"
Jaka jest różnica między przykładem 1 i 2 ? Bo chyba "miast" = "zamiast", prawda ?
1 przykład - zamiast
2 przykład - liczba mnoga od "miasto"
tmach napisał(a):1 przykład - zamiast
2 przykład - liczba mnoga od "miasto"
No dobra ale jaki jest sens jeśli to jest liczba mnoga od miast ? Moim zdaniem tam pasuje miast/zamiast.
Gorigon napisał(a):Moim zdaniem tam pasuje miast/zamiast.
A moim zdaniem chodzi o "miasta", na co wskazuje swoista wyliczanka: miasta, armaty i państwa. JK pisze przecież "krzyżują szyki", czyli przenikają się w bitewnej zawierusze - "W deszczu złota i kadzideł chmurach". Optuję więc przy miastach. Pozdrawiam Smile
Podepre się cytatami :
"Potem zaś czyści w paradnych mundurach
Galopem w wąwóz wielkiej polityki
Gdzie w deszczu złota i kadzideł chmurach
Pióra (za)miast armat państw krzyżują szyki"

Tu chyba chodzi o dyplomacje, czyli wtedy pióra zamiast armat krzyżują szyki. :niepewny:
A czytałeś dokładnie o co chodzi w tym temacie? Bo wydaje mi się, że nie bardzo.
Czytałem. Ale po co zakładać nowy, dla 4 postów ?
Gorigon napisał(a):Czytałem. Ale po co zakładać nowy, dla 4 postów ?
To dowodzi, że jednak nie czytałeś Tongue
W skrócie: temat polega na znajdowaniu dwuznaczności - fragmentów które mogłyby być odebrane różnie.
W 99% przypadków wiemy, co autor miał na myśli (dla purystów kaczmarologicznych: wiemy, o którą "wersję" chodziło JK)
Chodzi po prostu o znalezienie takich "niejednoznacznych" fragmentów - ot w ramach ciekawostki dSmile

Pozdrawiam
Zeratul
No dobra niech będzie Wink
To ja dorzucę jeszcze sympatyczną dwuznaczność z "Metamorfoz sentymentalnych":

Na widok jej staje... Mercedes

JK czasem robi dość wymowną przerwę między "staje", a "Mercedes", co daje zdecydowanie komiczny efekt :]

edit/ powtórzenie
Ale czyż o tę dwuznaczność, a raczej jednoznaczne pierwsze skojarzenie, które dopiero jest skontrowane dodaniem podmiotu, właśnie nie chodziło autorowi?
Jasne, chciałem tylko na nią dobitnie zwrócić uwagę Wink
Ok, moze trochę nie wyjść...

Strzelców twarze pijane w drzew koronach znad luf,
Wrzący deszcz wystrzelonych ładunków!
To już nie polowanie, nie obława, nie łów!
To planowe niszczenie gatunku!

1. grupa strzelców pijanych, którzy spoglądają znad luf bliżej nieokreslonych karabinów, strzelb itp. Planowe niszczenie gatunku wilków - co wynika z kontekstu.

ALE:

Siedzi sobie grupa pijanych strzelców w jakichś chaszczach i żłopie bliżej nieokreślony napój alkoholowy - najprawdopodobniej wódkę, na co wskazuję użycie jej potocznego określenia - "lufa". Drugi wers jest poetyckim określeniem stanu emocji owych ludzi - widocznie mają ostro w czubie i zaczynają burzyć się nerwy - może jakaś sprzeczka o kolejkę?. Ładunki - to ładunki emocjonalne, krzyki, złość. Ich obława zamienia się przez popijawę w coś co nie jest obławą, polowaniem. Planowe niszczenie gatunku ludzkiego - to już wniosek w sensie: gdyby nie pili, to nie doszłoby do sprzeczki. Zaplanowane kolejne lufy z jednej strony prowadzą do marskości wątroby, z drugiej nawet do sprzeczek, które mogą się źle skończyć. Niszczenie jest w tu w pewnym sensie hiperbolizacją.

Co Wy na to?
Zeratul napisał(a):W skrócie: temat polega na znajdowaniu dwuznaczności - fragmentów które mogłyby być odebrane różnie.
W 99% przypadków wiemy, co autor miał na myśli (dla purystów kaczmarologicznych: wiemy, o którą "wersję" chodziło JK)
Chodzi po prostu o znalezienie takich "niejednoznacznych" fragmentów - ot w ramach ciekawostki dSmile
Mnie też się tak zdawało, ale - jak się okazuje - wątpliwości są na poważnie:
Kamil napisał(a):A moim zdaniem chodzi o "miasta", na co wskazuje swoista wyliczanka: miasta, armaty i państwa. JK pisze przecież "krzyżują szyki", czyli przenikają się w bitewnej zawierusze - "W deszczu złota i kadzideł chmurach". Optuję więc przy miastach. Pozdrawiam Smile
I co Ty na to, Zeratulu?
Naprawdę widzisz tam jakieś wątpliwości Lutrze?
Przyznaję,że to zdanie z miastami jest jak najbardziej poprawne,za to w przeciwieństwie do Kamila wydaje mi się,że wyliczanka "miasta,armaty,państwa" jest trochę niezgrabna. A z tego co mi wiadomo te armaty miały pokrzyżować szyki Napoleonowi,więc "pióra zamiast armat" zdają się być bardziej związane z tematem.
Alek napisał(a):Naprawdę widzisz tam jakieś wątpliwości Lutrze?
Ja?! Skąd taki wniosek?
Ja w tej zwrotce nie widzę niejasności, czytając natomiast ten wątek widzę, że wątpliwości są.
Alek napisał(a):Przyznaję,że to zdanie z miastami jest jak najbardziej poprawne
Może i jest poprawne, tyle że nie ma żadnego sensu.
Luter napisał(a):tyle że nie ma żadnego sensu.
A co z sensem polegającym na lekkiej drwinie z niezrozumienia wątku przez Gorigona? :wredny:
piotrek napisał(a):A co z sensem polegającym na lekkiej drwinie z niezrozumienia wątku przez Gorigona? :wredny:
Przyznaję, że ten aspekt mnie nie interesuje. Za to wypowiedź Kamila jest, jak mi się zdaje, jak najbardziej na poważnie.
Luter napisał(a):Za to wypowiedź Kamila jest, jak mi się zdaje, jak najbardziej na poważnie
Otóż jest w tej mojej wypowiedzi lekka nutka, może nie drwiny, ale ironii Wink Mogłem wstawić więcej emotek, fakt :]
Druga sprawa, że jakbym musiał, to i tę wersję z miastami jakoś bym argumentował
Kamilu, emotkę wstawiłeś po słowie "pozdrawiam" - neutralną (nie mającą chyba w swej szerokiej palecie znaczeniowej przymrużenia oka). W każdym razie - jeśli nie wyczułem ironii to przepraszam.
Luter napisał(a):W każdym razie - jeśli nie wyczułem ironii to przepraszam.
Krzysztofie, miałeś prawo tej ironii rzeczywiście nie wyczuć, więc nie ma za co przepraszać Wink Pozdrawiam Cię
Luter napisał(a):a?! Skąd taki wniosek?
Ja w tej zwrotce nie widzę niejasności, czytając natomiast ten wątek widzę, że wątpliwości są
Racja,nie doczytałem.
Kamil napisał(a):Otóż jest w tej mojej wypowiedzi lekka nutka, może nie drwiny, ale ironii
Wybacz Kamilu,ale Ci nie wierzę Smile
Kamil napisał(a):Druga sprawa, że jakbym musiał, to i tę wersję z miastami jakoś bym argumentował
Ciekawym jak Smile
Alek napisał(a):Wybacz Kamilu,ale Ci nie wierzę Smile
Zdarza się Smile
Alek napisał(a):Ciekawym jak Smile
Alku, oczywiście musiałbym wtedy bronić hipotezy naciąganej. Można odebrać frazę o krzyżowaniu szyków (nie biorąc pod uwagę kontekstu historycznego, który tutaj akurat zdaje się być niezbędnym) jako o "przenikaniu się" w wojennej zawierusze. Świetne nazwanie krzyżowania się piór armatnich i miast trafia do mnie, ponieważ oczyma wyobraźni widzę armaty z profilu, celujące w miasto. Ich "pióra" rzeczywiście się z widmem miasta krzyżują. I śmiechem, żartem kawałek czasu myślałem tak o tej frazie. Niemniej hipoteza jest dość absurdalna, bo mamy kontekst historyczny oraz liczbę mnogą "miasta".
Stąd troszkę naiwne tłumaczenie, z lekkim przymrużeniem oka, czego nie zaznaczyłem (może pośpiech Wink ). Pozdrawiam Cię serdecznie!
Zeratul napisał(a):Chodzi po prostu o znalezienie takich "niejednoznacznych" fragmentów - ot w ramach ciekawostki
No, we fragmencie z kółkiem i dzieckiem (Dziecko kijem goni kółko, ono też jest zabijane) to raczej nie o niejednoznacznośc chodzi, ale o brak precyzji w formułowaniu zdania.
Lecz uspokaja ich gospodarz,
Pożółkły dłonią głaszcząc wąs


Lecz uspokaja ich gospodarz pożółkły,
dłonią głaszcząc wąs
jeden z oficerów
wziął za nas orderów
i tak się ucieszył,
że nas po mordach zbił


w zasadzie można to opisać:
"tak się ucieszył, że aż z tej radości nas po mordach zbił"

ale przecież czasem w takich konstrukcjach jest opuszczane domyślne "tym"
"tak się ucieszył tym, że nas uprzednio po mordach zbił"
Stron: 1 2 3 4