Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: kołobrzeg by bike podejście drugie - edycja 2007
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
witojcie Smile

może jest wcześnie, ale wakacje już niedaleko, a zima ciepła - tak więc już można zacząć przygotowania.

szukam chętnych na tą wyprawę.
z pewnych źródeł wiem, że użytkownik papież jedzie i mały gość.

użytkownika pkoselę przywołuję do porządku i nakazuję wyciągać rower i gorąco namawiam by dołączył się do inicjatywy.

namawiam także użytkowników z innych miejscowości, aniżeli miasto stołecze Warszawa do przyłączenia się do inicjatywy lub przynajmniej do wyruszenia z własnego miasta.

namawiam także twardotyłkiego (od roweru) Przemka do przyjechania do Warszawy pod koniec lipca w celu odbycia podróży.

kto chętny ?

oczywiście odcinki będą w granicach rozsądku, tak więc nie ma czego się obawiać - a zabawa na 102 - potwierdzić to może użytkownik mały gość.

Krasny

Ostatnio były rzeczywiście "odcinki w granicach rozsądku". 140 kilomterów pierwszego dnia i załamanie zdrowotne kończące wyprawę dnia następnego :rotfl:

Ja się superwstępnie piszę, a przygotujesz takie fajne flagi do przyczepiania do rowerów z napisem "Kaczmarski górą"? Wink
ja napisał(a):użytkownika pkoselę przywołuję do porządku i nakazuję wyciągać rower i gorąco namawiam by dołączył się do inicjatywy
Ty się zając śmiej, a ja ostatnio ani czasu, ani sił już nie mam! A warunki ostatnio faktycznie przednie i aż żal (cenzored) ściska, że nie mogę... Tylko trzeba by zrzucić parę kilo, żeby wysłużona, kiepska rama nie odmówiła współpracy...
Krasny napisał(a):140 kilomterów pierwszego dnia i załamanie zdrowotne kończące wyprawę dnia następnego :rotfl:
o przepraszam. wyprawa zakończyła się dnia trzeciego.
a jaki jest plan? ile kilometró dzinnie?

Krasny

Kiedy z kufli w gardła poszły piwa strugi? Wink
pkosela napisał(a):Ty się zając śmiej, a ja ostatnio ani czasu, ani sił już nie mam! A warunki ostatnio faktycznie przednie i aż żal (cenzored) ściska, że nie mogę... Tylko trzeba by zrzucić parę kilo, żeby wysłużona, kiepska rama nie odmówiła współpracy...
w marcu kończę pracę inżynierską - obiecuję wyciągać Cię na rower w weekendy.

[ Dodano: 10 Styczeń 2007, 23:04 ]
Tomek_Ciesla napisał(a):a jaki jest plan? ile kilometró dzinnie?
to zależy od sqadu Smile od 60 do 100 - tak mi się wydaję. choć jak ktoś chce, to możemy to na dwa razy przejechać Wink
ja napisał(a):obiecuję wyciągać Cię na rower w weekendy.
Pożywiom - uwidim, kak gowariat francuzy Wink
ja napisał(a):możemy to na dwa razy przejechać
_TY_ możesz! (Przynajmniej w tej chwili Wink )
Krasny napisał(a):Kiedy z kufli w gardła poszły piwa strugi? Wink
nie z kufli tylko z bidonów.
ja napisał(a):od 60 do 100
To ja sie zgłąszam Wink byle nie więcej od 100 Tongue
Ja bardzo chętnie. Macie taki specjalny fotelik? Najbardziej lubię wiklinowe. No i pyatnie: czy będzie mnie wiozła jedna osoba czy chcecie się zmieniać?
Tomek_Ciesla napisał(a):To ja sie zgłąszam Wink byle nie więcej od 100 Tongue
kiedy zatem zaczynasz treningi ? no i proponuję oddać na początku rower do serwisu - moja maszyna zarzywa właśnie remontu.
To ja się zgłaszam. Zawieść Wasz nadbagaż do Kołobrzegu. :rotfl: Jak coś, to chętnie.
Nadbagaż coś przebąkiwał o wiklinowym foteliku.
Ten nadbagaż z chęcią zabiorę. Big Grin
tmach napisał(a):Ten nadbagaż z chęcią zabiorę. Big Grin
będziesz jechała za nami samochodem z transprentem grupa kolarska pod wezwaniem J.K.

kurnia dziś trening się nie udał - deszcz pada jak cholera - cały mokry jestem. z resztą napisałem o tym wiersz: umieszczę za chwilę.
Ja tam jak jest łądnie to co tydzień robię sobie wycieczkę do wArszawy i po Warszawie, co daje łacznie około 75-80 km Wink Ale treening zaczynam od kwietnia Tongue
Tomek_Ciesla napisał(a):Ja tam jak jest łądnie to co tydzień robię sobie wycieczkę do wArszawy i po Warszawie, co daje łacznie około 75-80 km Wink Ale treening zaczynam od kwietnia Tongue
rewelacja !! bardzo cieszę się, żę squad się powieksza.
ja napisał(a):będziesz jechała za nami samochodem z transprentem grupa kolarska pod wezwaniem J.K.
Jako pilot. Żeby jakiś ciężarowiec Was nie zmasakrował. Wink
tmach napisał(a):Jako pilot. Żeby jakiś ciężarowiec Was nie zmasakrował.
albo oni ciężarowca :-)
Racja. Patrycja w wiklinowym koszyku to postrach ciężarowców. Big Grin
Ja niestety się nie zgłosze, bo nie umiem jeździć na rowerze...
OLI napisał(a):Ja niestety się nie zgłosze, bo nie umiem jeździć na rowerze...
spokojnie. masz jeszcze pół roku. Sylwunio zaczął jeździć ostro chyba 2 miesiące przed.

inna sprawa, że "po torturach (140km z sakwami) coś w kolanie zaszło" - teraz już będzie spokojniej.
Tylko 100 km dziennie ?!

Kubuniu moim zdaniem musimy się zatrzymać u tych państwa co w zeszłym roku, będą na pewno szczęśliwi!

Bardzo fajnie, jeśli będzie więcej osób... Przygoda niesłychana (czy pamiętasz naszą radość, gdy zobaczyliśmy zakład mięsny? Smile ), którą polecam każdemu! Jeśli jednak ktoś myśli, że to zabawa w harcerzyków, to niech nie jedzie, bo moze się rozczarować i zrobić sobie krzywdę ( Big Grin )
Taka mała ciekawostka: Po przejechaniu 140 km jednego dnia, przełożenie 1:1 wydaje się zbyt ciężkie Wink


Słuchajcie, ja zaczynam jeździć w kwietniu, ale jakoś sporadycznie. Natomiast po 8 maja mogę być codziennie na rowerze ( i zapewne będę ). Z przyjemnością pojeżdże z członkami naszego team'u.


Pozdrawiam
Filip P. napisał(a):Kubuniu moim zdaniem musimy się zatrzymać u tych państwa co w zeszłym roku, będą na pewno szczęśliwi!
też tak uważam - trzebaby do nich zadzwonić i zarezerwować znowu sypialnie z kilimą Smile
Filip P. napisał(a):czy pamiętasz naszą radość, gdy zobaczyliśmy zakład mięsny?
a jakie te kiełbaski dobre były ... ja pierdziu.
Filip P. napisał(a):Taka mała ciekawostka: Po przejechaniu 140 km jednego dnia, przełożenie 1:1 wydaje się zbyt ciężkie Wink
a mi się dziś śniło, że znowu wsiadłem na moją maszynę Smile Smile i nie mogłem się przyzywczaić do wyższego przełożenia i niższej kierownicy.
Filip P. napisał(a):Z przyjemnością pojeżdże z członkami naszego team'u.
może trochę przesadzam, ale:
za około 100 zł (za sztukę) możnaby zrobić sobie koszulki rowerowe z napisem o Kaczmarskim. ew. można zrobić sobie spodnie (bardziej potrzebne niż koszulki, bo mają pampersa) chyba w tej samej cenie.
ja napisał(a):możnaby zrobić sobie koszulki rowerowe z napisem o Kaczmarskim.
Byłoby w pyteczkę ! Big Grin
Filip P. napisał(a):Byłoby w pyteczkę ! Big Grin
a co na to reszta ?

Kraśny i Tomek ?
A koszulka dla pilota? Wink
tmach napisał(a):A koszulka dla pilota?
albo żółta koszulka lidera :rotfl:
tmach napisał(a):A koszulka dla pilota? Wink
zapytaj pilota Smile
stopawel napisał(a):albo żółta koszulka lidera :rotfl:
wśród kilku koszulek, które posiadam akurat nie ma żółtej (choć zamierzam kupić bezrękawnik us Postal (nie discovery)) - tak więc zachęcam kogoś do zakupu zółtej koszulki Smile
Stron: 1 2 3