Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: MAM PROBLEM "PRZYCZYNEK DO LEGENDY O ŚWIĘTYM JERZYM&quo
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam.
Mam następujący problem.
Polonistka zadała nam dziwaczną pracę, której temat brzmi:
"Współczesność wobec średniowiecznych wzorców świętości. Zinterpretuj załączony wiersz Jacka Kaczmarskiego w kontekście znanych Ci średniowiecznych utworów hagiograficznych".

Mam z tym olbrzymi kłopot, gdyż nie mam pojęcia o czym pisać, jak rozumieć ten wiersz. Po prostu nie jestem dobry w interpretacji. Proszę o pomoc.

Utwory, jakie udało mi się znaleźć ze średniowiecza, to: "Bogurodzica", "Legenda o Świętym Aleksym", "Rozmowa mistrza Polikarpa ze śmiercią".

Bardzo proszę o pomoc i ewentualne odezwanie się na moje gg: 1234055 bądź maila: <!-- e --><a href="mailto:rasta-bob@o2.pl">rasta-bob@o2.pl</a><!-- e -->

Z góry dziękuję!

Pozdrawiam,
rasta-bob.
"Bogurodzica" utworem hagiograficznym? Ja tam się nie znam, ale... :twisted:
O ile pamiętam "Mistrz Polikarp" też odpada :roll:
Musiałbyś chyba odkopać jakieś "Żywoty świętych" czy coś w tym stylu, bo na samym Aleksym raczej pracy nie zbudujesz Sad

Pozdrawiam
Zeratul
a "Kwiatki św. Franciszka"?
No i "Św. Szymon Słupnik" chociaż w wersji z tym tytułem to jest chyba wiersz Grochowiaka, co nie zmienia faktu, że jakieś tam cuś o Słupniku w moim przynajmniej podręczniku od polskiego było.
Wielkie dzięki Wam.
Pracę już napisałem Wink
Czekam na sprawdzenie i ocenę...

Pozdrawiam,
rasta-bob.
rastabob napisał(a):Wielkie dzięki Wam.
Pracę już napisałem Wink
Czekam na sprawdzenie i ocenę...

Pozdrawiam,
rasta-bob.
Fajnie.Jak dosatniesz ocenę to podziel się nią z nami,jeśli to nie kłopot Smile
Pewnie, że nie kłopot! Big Grin
Chyba, że będę się jej wstydził...
...wtedy temat przemilczę Smile

<(^_^)>

Pozdrawiam,
rasta-bob.
Moje gratulacje dla tej polonistki, proponuję zgłosić jej kandydaturę do konkursu o koronę głupoty :evil: Nie ma chyba lepszego sposobu, aby zniechęcić młodych ludzi do twórczości JK...
Multan napisał(a):Moje gratulacje dla tej polonistki, proponuję zgłosić jej kandydaturę do konkursu o koronę głupoty Nie ma chyba lepszego sposobu, aby zniechęcić młodych ludzi do twórczości JK...
Zniechęcamy do Szymborskiej, Norwida, Miłosza, Herberta czemu mamy nie zniechęcać do Kaczmarskiego? Przynajmniej wypowiadając to nazwisko będę miał szansę zostać choć po części zrozumianym, bo cóż począć gdy dla nawet ludzi obeznanych w kulturze słowa on nie istnieje?
radious napisał(a):Zniechęcamy do Szymborskiej, Norwida, Miłosza, Herberta czemu mamy nie zniechęcać do Kaczmarskiego? Przynajmniej wypowiadając to nazwisko będę miał szansę zostać choć po części zrozumianym, bo cóż począć gdy dla nawet ludzi obeznanych w kulturze słowa on nie istnieje?
Racja!

KN.
Multan napisał(a):Moje gratulacje dla tej polonistki, proponuję zgłosić jej kandydaturę do konkursu o koronę głupoty Nie ma chyba lepszego sposobu, aby zniechęcić młodych ludzi do twórczości JK...
Swoja droga to ten jeden jedyny wiersz był w moim podręczniku do polskiego (pewnie i w tym Rastaboba Smile ) więc zrobiła, co trzeba, czyli zadała zadanie wg programu, skądinąd moim zdaniem ciekawe. Inna rzecz, że tym sposobem młodzież nie zaznajomiona z tematem uzmysławia sobie, że ten Kaczmarski to nie tylko o murach i wilkach, do ogniska i do stoczni, że da się to nawet czytać jak normalne wiersze, bez podkładu muzycznego, że jest całkiem interesującym komentarzem - choćby i do lektur ze średniowiecza, których IMO jest w LO przygnębiająco mało... Że skoro taki podręcznik umieszcza Kaczmarskiego obok Miłosza czy Herberta, to może faktycznie był to niezły poeta, że jego domniemana wielkość nie polegała tylko na tym, że znalazł się w odpowiednim czasie i miejscu i jakąś tam amatorską pioseneczką porwał tłum "na beznadziejny bój z ustrojem". Czyli, że Jacek w takiej formie podany pełni pewną istotną funkcję poznawczą dla wielu nieświadomych niczego uczniów polskich szkół średnich, sam przyznam, że w I. klasie właśnie dzięki zamieszczonemu w podręczniku do polskiego "Przyczynkowi do legendy o św. Jerzym" przypomniałem sobie taknaprawdę o Jego istnieniu, po raz pierwszy od "lat dziecinnych", kiedy to słuchanie Go miało dla mnie wymiar zupełnie inny... Big Grin

Pozdrawiam!
Michal napisał(a):Swoja droga to ten jeden jedyny wiersz był w moim podręczniku do polskiego
O, cholera... A to się pozmieniało, o tym akurat nie wiedziałem. Za moich czasów można było sobie o tym jedynie pomazrzyć (Ale to i lepiej)